Sunday, 17 November 2013

ks. TWARDOWSKI Jan

 Ks. Jan  TWARDOWSKI  [1915-2006]                           

                                                                                                  10.10.2010, korekta   29.05.2011                    
  
                 MOTTO  I
ŚPIESZMY  SIĘ   KOCHAĆ   LUDZI  tak  szybko  odchodzą
i  ci  co  nie  odchodzą  nie  zawsze  powrócą
i  nigdy  nie  wiadomo  mówiąc  o  miłości
czy  pierwsza  jest  ostatnią  czy  ostatnia  pierwszą

                 MOTTO  II
Kocham  KOŚCIÓŁ  UBOGI
zagrożony
jak  bocian  na  cienkiej  nodze
w  głodującej  Afryce
z  dziewczynką  do  pierwszej  Komunii
w  cerowanej  sukience
                      .........zgubił  się  Jezus  na  dobre w  KOŚCIELE   BOGATYM....

Proszę  przeczytać  powyższe  conajmniej  trzy  razy  przed  przystąpieniem  do  poniższego.
Dziękuję,  teraz  zapraszam  do  wypracowania.

Umberto  ECO  twierdzi,  że  papież  Jan  XXII   ZBANALIZOWAŁ  Tomasza z  Akwinu ogłaszając  go   świętym.  „To  paskudne  zagranie  -  jak  nagroda  Nobla,  członkostwo  Akademii  Francuskiej  albo  Oscar.  Człowiek  staje  się  komunałem  jak  Gioconda”.  Ile  w  tym  prawdy  najlepiej  widać  w  przypadku  SUBITO  SANCTUM  JP II,  którego  w  Polsce  spłaszczono  i  ograniczono  do   PAPIEŻA-POLAKA. [więcej  czytaj  pod  hasłem  „APOLOGIA”].  Zauważmy  tutaj,  że  nasza  PAZERNOŚĆ  uczyniła  Matkę  Boską  -  Królową  Polski,  chciała  introniżować  Jezusa,  czemu,  szczęśliwie,  sprzeciwiła  się  watykańska  Kongregacja  Wiary,  której  ówcześnie  przewodniczył  kardynał  Ratzinger  oraz  wypaczyła  piękną  ideologię  chrześcijańską  sprowadzając  ją  do  zamkniętego,  nienawistnego,  polskiego  katolicyzmu,  a  stąd  już  mały  krok,  do  mianowania samych  siebie  Narodem  Wybranym.  Przypominam  hasła  polskiego,  mesjanistycznego  romantyzmu: „Polska  Chrystusem  narodów”  czy  równoznaczne  „Polska  Mesjaszem  narodów”  oraz  „Polska  przedmurzem  chrześcijaństwa”

Jest  to  nasza  PRÓŻNOŚĆ,  /SUPERMEGALOMANIA/  narodowa  -  widoczna  też  poza  strefą  religii,  choćby  w  twierdzeniach,  że  „Polska [czy  też  „SOLIDARNOŚĆ]  obaliła  komunizm”  czy  też,  że  w  1920  roku  „Polska  [czy  też  Piłsudski]  ocaliła  Europę  przed  zalewem  bolszewii”.  A  Pan  Bóg  jest  NIESKOŃCZONY,  tzn  nieograniczony,  przeto  nie  można  go  zawłaszczyć,  jak  chcą  pazerni  POLACY.  Polecam  PRZERYWNIK  I:

Niepoliczone  pszczoły
wilgi  drzewa  wśród  dróg
prosiaki  i  anioły
bo  nieskończony  Bóg

Wspomniane  wyżej  spłaszczenie  i  ograniczenie  zadziałalo  również  w  przypadku  ks.  Twardowskiego,  gdy  zapanowała  MODA   /por.  TISCHNEROMANIA/ na  jego  wierszyki.  Owocowało  to  fałszywym  wizerunkiem  jego,  jako  prostego,  dobrotliwego,  „poćciwego”,  niewykształconego,  wiejskiego  proboszcza, co  kleci  wierszyki  o  pszczółkach  i  skowronkach.     PRZERYWNIK  ii

KRASKA
Tak  wymalować  kraskę
dać  jej  skrzydła  niebieskie
ogon  prawie  czarny
grzbiet  jak  cynamon  brązowy
tylko  Bogu  samemu  przyszło  to  do  głowy

Tymczasem,  od  1959 r.,  kiedy  to  został  duszpasterzem  /ściślej  - rektorem/  w  kościele  Wizytek  w  Warszawie,  po  sławnym  o. Janie  ZIEI,  rzadko  na  wieś  wyjeżdżał,  a  intelektualistą  o  bardzo  szerokich  poglądach  był  już,  zanim  wstąpił  do  seminarium  Karmelitów  Bosych  w  1945  roku,  tj  gdy  miał  30  lat.  Przed  wojną  skończył  filologię  polską  na  Uniwerstecie  Warszawskim,  uprawiał  poezję  i  krytykę  literacką,  znał  Kazimierza  BRANDYSA,  Jana  KOTTA,  Ryszarda  MATUSZEWSKIEGO  czy  Jerzego  MORAWSKIEGO,  utrzymywał  też  kontakty  z  Januszem  KORCZAKIEM  [„pobożnym  Żydem,  który  czuł  się  Polakiem” – okr. ks.T],,  a  sympatyzował  z  Wandą  Z.,  „DZIULĄ”,  Żydówką,  siostrą  cioteczną  Krzysztofa  Kamila  BACZYŃSKIEGO,  zadenuncjowaną  przez  Polaków  i  rozstrzelaną  przez  Gestapo [wraz  z  siostrą  i  ojcem,  prof. A. ZIELEŃCZYKIEM  -  więcej  p. tekst „BACZYŃSKI”], To  teraz  adekwatne  do  tekstu  PRZERYWNIKI:

PRZERYWNIK   III

W  życiu  najlepiej,  kiedy  jest  nam  dobrze  i  żle,
Kiedy  jest  nam  tylko  dobrze   -   to  niedobrze

PRZERYWNIK   IV

Koci,  koci,  łapci,  pojedziem  do  babci,                                                                                                   -  Ale  ani  słówka,  bo  babcia  Żydówka
.
W  czasie  okupacji  uczestniczył  w  wieczorach  literackich  m.in.  w  gmachu  PASTY  [róg  Świętokrzyskiej  i  Marszałkowskiej].  Już  po  wstąpieniu  do  seminarium,  obronił  pracę  magisterską  na  Uniwersytecie  Warszawskim  pt. „<Godziny  myśli>  Juliusza  Słowackiego”.
 
W  latach  70-ych  zaczął  jeżdzić  po  Europie  i  USA.  W  Nowym  Jorku  odebrał  nagrodę  Fundacji  Alfreda  JURZYKOWSKIEGO,  krórej  ja  miałem  być  stypendystą  [dzięki  protekcji  prof. Rogozińskiego – przedstawiciela  Fundacji  na  Polskę].  Był  w  Szwajcarii  i  Francji,  Anglii  i  Niemczech,  na  Węgrzech  itd.  Piszę  o  tym,  by  pokazać  różnicę  między  wykreowanym  image’m  a  rzeczywistością.  O  Kościele  w  Szwajcarii  cennie  zauważył: 

„Kościół  tam  jest  ELITARNY,  o  wiele  mniej  ludzi  chodzi  na  msze  niż  w  Polsce. [Kościół]  jest  tam  czymś  małym  podobnym  do  ziarnka  gorczycy.  Każdy  triumfalizm  ma  swoją  słabość”.

  Ks.  Twardowski  to,  dalej,  precyzuje:  

„triumfalizm  powszechnego  uczestnictwa  w  polskim  Kościele  sprzyja  powierzchowności  wiary.  Religia  sama  w  sobie  wymaga  pewnej  mądrości  i  dystansu,  a  masowość  i  idące  za  nią  uproszczone  nauczanie  z  katechizmu  spłyca  wiarę”.

   Dla  mnie  BINGO,  bo  kto  w  Polsce  przeczytał  chociaż  Ewangelie?  No  to,  dla  oddechu  PRZERYWNIK  V

Dobrego  dziadka  staruszka
grypa  wsadziła  do  łóżka
Do  widzenia  mówi  dziadzio
a  tu  domownicy  radzą:
dobry  dziadziu  figiel  zrób

To  uproszczone  nauczanie  [z  katechizmu]  prowadzi  m.in.  do  rozdziału  duszy  i  ciała. Mówi  on:

  „Nieraz  wydaje  się  nam,  że  dusza  siedzi  w  nas,  jak  w  przedwojennym  żelazku.  Myślimy, że  w  chwili  śmierci  dusza  idzie  do  nieba,  a  ciało  do  ziemi.  Gdyby  tak  było,  nigdy  nie  zrozumielibyśmy  zmartwychwstania.  Przeciwstawialibyśmy  materię  i  ducha,  co  byłoby  sprzeczne  z  judaizmem. Człowiek  to  ciało  i  dusza  RAZEM

.   To  u  PLATONA  dusza  jest  więżniem  ciała  i  musi  się  wyzwolić  z  tego  więzienia.  Według  chrześcijaństwa,  Bóg  wskrzesi  człowieka  całego przy  końcu  świata,  w  dniu  ostatecznym.  

„Jeżeli  umrze  nam  ktoś  bliski,  to  nie  wierzymy,  że  leży  w  trumnie.  Oni  odeszli,  wymknęli  się  naszym  oczom.  Zostały  tylko  ZWŁOKI,  to  co  się  ZWLEKŁO  -  to,  co  się  w  proch  rozsypuje”.

 Stosowny  jest  tu  PRZERYWNIK   VI:

Umarli  w  snach  się  jawią  tylko  o  dwóch  porach                                                                      -   Nocą  -  wtedy  zawsze  się  obudzisz                                                                                                           -   i  nad  ranem-   aby  świeżo  zapamiętać                                                                                    -   Zmarli  zawsze  żywi  przychodzą  do  ludzi

Ks.  Twardowski  potwierdza  słusznośc  mojej  tezy  o  nieistnieniu  ateistów:          

„Takich  całkowicie  niewierzących  nie  spotkałem.  Odrzucają  raczej  żle  wykładaną  religię,  karykaturę  Boga. Są  różne  okresy  w  życiu  człowieka.  Na  starość,  przed  śmiercią,  myśl  o  Bogu  staje  się  bliższa.  Przypomina  mi  się  jedno  zdanie  z  wiersza: „Starość  to  czas,  gdy  Boga  ogląda  się  z  bliska”.  Niektórzy  się  teraz  śmieją,  że  do  kościoła  przychodzą  przeważnie  starzy  ludzie.  Ci  starzy  kiedyś  byli  młodymi  i  wtedy  mogli  nie  chodzić  do  kościoła.  Z  biegiem  lat  Bóg  staje  się  jednak  bardziej  potrzebny”.

  PRZERYWNIK  VII:
                                              STOPNIOWANIE                                                                                                ;                                    Pięć  kropli,      deszcz,      ulewa
Coś  niecoś,  kawałek,  kawał
Kanonik, Prałat,  zawał

Mówiąc  o  KRZYŻU,  ks. Twardowski  podkreśla,  że  jest  on  przede  wszystkim  znakiem  miłości  Jezusa  do  nas,  a  nie  symbolem  cierpienia,  które  jest  tylko  drogą  przekonania  nas. Jeszcze  ładna  uwaga  Księdza  o  przyjażni,  że....  

...„zawsze  jest  wzajemna  -  nie  tak,  jak  miłość.  Można  beznadziejnie  kochać  przez  całe  życie,  ale  nie  można  beznadziejnie  się  przyjażnić”.

Na  koniec   kwestia  etymologicznej  zbieżności  sztuki  i  „sztuczności”.  Według  Księdza,  nawet  najbardziej  realistyczne  dzieło  jest  deformacją  rzeczywistości  i  dlatego  nie  dziwi  nas  podobna  zbieżność  w  języku  angielskim:„art” i  „artificial”,  czy  w  niemieckim: „Kuntser”  i  „Kuntslich”.
Pozostał ,  PRZERYWNIK  VIII  [wszystkie  wybrane  przeze  mnie],  który  przypomina  mi  rysunek  z  „Małego  Księcia”,  przedstawiający  węża,  który  zjadł  słonia:
                  
 Co  to  jest  para  wodna  
tylko  umysl  dziecka
jak  żrebak  szybki
odpowiedział  od  razu
- DWIE   MAŁE   RYBKI

PS. Pochowany  został,  wbrew  swojej  woli,   decyzją  Glempa,  na  placu  budowy  Sanktuarium  Opatrzności  Bożej,  by  wspomóc  zdobywanie  pieniędzy  na  ledwie  zaczętą  budowę,  swoimi  zwłokami.  No  właśnie,  bo  przecie  to  tylko  ZWŁOKI