Tuesday, 30 December 2014

Stefan KISIELEWSKI - "Bez cenzury"

Stefan KISIELEWSKI - “Bez cenzury”
W PRL-u mój śp Ojciec miał „teczkę” w kiosku „Ruchu”, mieszczącym się w „okrąglaku” Ministerswa Transportu Drogowego i Lotniczego /przemianowanym póżniej na Ministerstwo Komunikacji/ przy ul. Chałubińskiego i przynosił prasę w sobotnie popołudnia. Rozpoczynała się wtedy rodzinna walka o jak najszybszy dostęp do felietonów trzech najpoczytniejszych: Kibica tj Jerzego Urbana, Hamiltona tj Zbyszka Słojewskiego i Kisiela czyli Stefana Kisielewskiego. Sięgam więc ponownie po ten zbiór felietonów z sentymentem do autora.
Felietony trochę się zdezaaktualizowały, pióro Kisiela jak zawsze wyśmienite i ostre, sympatia moja do niego schłodzona po wydanych pośmiertnie WREDNOWATYCH „Dziennikach”, ale wszystko jest bez znaczenia w konfrontacji z perełką, którą jest stwierdzenie na str 7 w „Przedmowie” do wydania II poszerzonego. Podkreślam, że poniższe słowa KISIELEWSKI NAPISAŁ W 1987 ROKU:
„...leżymy obok Związku Sowieckiego, drugiego mocarstwa świata, włączeni w jego system militarno-polityczny i że NA „ZMIANĘ MAPY” NADZIEI NIE MA..” /podk.moje/
TO JEST CLOU!! To jest antidotum na szeroko propagowane KŁAMSTWA jakoby upadek Związku Radzieckiego był PRZEWIDYWANY. Powyższe słowa intelektualisty, czołowego KATOLICKIEGO publicysty TEMU ZAPRZECZAJĄ. Na dwa lata przed 1989 rokiem NIKT TEGO NIE PRZEWIDYWAŁ..
I dlatego to wydanie pozostaje dla mnie cennym, rzeczowym DOKUMENTEM. A Państwa zachęcam do lektury, bo problemy w relacjach USA-Rosja-Chiny odżyły i w wielu aspektach uwagi Kisiela pozostają aktualne.