Sunday, 7 December 2014

Albert CAMUS - "Pierwszy człowiek"

Albert CAMUS - „Pierwszy człowiek”
UWAGA: OCENA NIE DOTYCZY CAMUSA, LECZ CHOREGO POMYSŁU
Mamy kolejne „ŻEROWANIE NA TRUPIE”, bo „Obcy”, „Dżuma” i „Upadek” to aż nadto, by zapewnić Camusowi czołowe miejsce w literaturze światowej. Częściowy manuskrypt /144 strony/ znaleziono przy nim, po śmierci 47-letniego pisarza, laureata Nobla /1957/ w wypadku samochodowym w 1960 roku. Podobno zamierzał napisać trzy tomy, nawiązujące do jego własnych przeżyć. Otrzymany fragment w postaci samodzielnej książki, obejmujący dzieciństwo, część pobytu w liceum oraz poszukiwanie „korzeni” czyli prawdy o swoim ojcu, jest malutkim wycinkiem zamierzonego dzieła. Do tego jest nieprzyzwoicie surowy, co pozwala wątpić w moralność pomysłodawców, w dodatku publikacji po 34 latach. Jak nie wiadomo o co chodzi, to można podejrzewać, że o pieniądze.
Na stronie 179, w załączniku „Pierwszy człowiek. Noty i plany” czytam:
„Jean jest pierwszym człowiekiem”
Domyślam się, ze chodzi o Jacque’a, ale dlaczego jest pierwszym człowiekiem nie wiem. Jego brat raz ma na imię Henri, raz Louis, ale najlepszy numer wychodzi z jego matką Catherine Cormery, którą..../str.124/
„...sąsiad nauczył kopiowania wzoru: ‘wdowa Camus’ ..”.
Uważam, że wspomniane 144 strony, opracowane profesjonalnie winny być dostępne w ośrodkach uniwersyteckich, ale tylko tam, analogicznie jak do gombrowiczowskiego „Kronosa” i wielu innych dzieł wydanych pośmiertnie, bez zgody autora.
Zniesmaczony jestem, że książce BEZPRAWNIE firmowanej nazwiskiem uwielbianego przeze mnie pisarza muszę postawić PAŁĘ