Thursday, 4 December 2014

Anna MIESZKOWSKA - "Matka Dzieci Holocaustu"

Anna MIESZKOWSKA - “Matka Dzieci Holocaustu”
Historia Ireny Sendlerowej
Irena Sendlerowa, z d. Krzyżanowska, ps. Jolanta /1910-2008/ uratowała około 2 500 żydowskich dzieci, a więc więcej zrobiła niż Schindler. Mieszkowska wykonała „good job”, choć szkoda, że tak póżno. Ten zarzut oczywiście nie dotyczy Mieszkowskiej, lecz wyraża mój żal, że NIKT nie podjął tego wysiłku wcześniej. Powodem jest POLSKI ANTYSEMITYZM, i dlatego nie zgadzam się z twierdzeniem przedstawionym w „Słowie wstępnym” przez „dziecko Sendlerowej” Michała Głowińskiego, że atmosfera w PRL-u do tego się przyczyniła. Głowiński pisze:
„...od pierwszych lat powojennych to, co łączyło się w taki lub inny sposób z Żydami, traktowane było w Polsce Ludowej jako temat grząski, niepewny i niebezpieczny, taki, o którym lepiej milczeć niż mówić. Zjawisko to jeszcze się pogłębiło wraz z wybuchem w drugiej połowie lat sześćdziesiątych oficjalnego antysemityzmu, w których łączyły się wątki zaczerpnięte z dwu najgrożniejszych totalitaryzmów XX wieku: faszyzmu i stalinizmu..”
Jest to typowa demagogia, poplątanie przyczyn ze skutkami, mylenie działań populistycznych z rzeczywistymi poglądami rządzących. Aby to klarownie przedstawić muszę zacząć od „początku”.
W II RP, choć nie słyszano o „totalitaryzmach”, antysemityzm szalał. Polska była jedynym krajem na świecie, gdzie ODDOLNIE, poprzez organizacje studenckie wdrażano „GETTO ŁAWKOWE”, m.in. na Uniwersytecie Warszawskim, na którym akurat Krzyżanowska /pózniejsza Sendlerowa/ studiowała. Ale i ODGÓRNIE antysemityzm formalizowano, choćby przez wprowadzonie dyskryminacyjnych indeksów. I właśnie Krzyżanowska, wychowana w tolerancyjnej rodzinie lekarskiej, za jawny „INDEKSOWY” PROTEST została ZAWIESZONA w prawach studentki, przez co ukończyła UW z opóżnieniem, w wieku 29 lat, w 1939 roku.
Po wojnie mieliśmy „POGROMY” oraz STRACH przed powrotem Żydów upominających się o utracone mienie. Równocześnie REŻIMOWY APARAT WŁADZY opanowali ŻYDZI, którzy nie czekali „na Andersa na białym koniu”, lecz wyczuli koniunkturę i obsadzili wszystkie newralgiczne stanowiska. To byli nie tylko Minc i Berman, ale i „krwawa Julka” Brystygierowa, bracia Goldbergowie, czyli Borejsza i „kat” Różański i wielu, wielu innych. Nawet oskarżony wiele lat póżniej /w 68/ o antysemityzm, Gomułka, działający przed wojną w żydowskim KPP, miał za żonę Żydówkę Liwę Szoken, póżniejszą Zofię. Aby dopełnić absurdalności twierdzenia Głowińskiego przypomnijmy, że sama zainteresowana była członkiem PZPR !!!
Oczywiście był to „temat grząski”, bo ODDOLNY antysemityzm pogłębiony został nienawiścią do REŻIMOWEJ WŁADZY, ale casus Sendlerowej, to element WALKI z CHWAŁĄ AK, bo nie da się jej uhonorować bez wspomnienia o akowskiej „ŻEGOCIE”. Do dzisiejszego dnia pewne elementy eksponują tylko akowski antysemityzm, nie zająknąwszy się o wspomnianej „ŻEGOCIE”.
No i jeszcze mój „konik” TOTALITARYZM, pojęcie rozpowszechnione przez Hannah Arendt, na potrzeby „zimnej wojny” i McCarthy’ego. Ktoś mądry powiedział, że łączenie DWÓCH ZBRODNICZYCH SYSTEMÓW, jednym określeniem, tj frazesem - totalitaryzmem, POMNIEJSZA ZBRODNIE KAŻDEGO Z NICH.
Proszę Panstwa, przecieram drogę, więc śmiało możecie opuścić różnego rodzaju wstępy, liczące 40 stron, bo z nich pozostaje ŻENADA, że gdyby nie 4 amerykańskie dziewczynki, to pies z kulawą nogą, by o Sendlerowej wiedział. A teraz wszyscy prześcigają się w składaniu hołdów i odznaczaniu aż po Orła Białego w 2003 roku !!! 60 lat po aresztowaniu przez Gestapo. No to miała fart, że się doczekała. Aby oszczędzić Państwu poczucia niesmaku radzę zacząć lekturę od konkretnej treści czyli od str.41, na której czytamy:
„We wrześniu 1999 roku cztery uczennice /Megan Stewart, lat 14, Elizabeth Cambers, lat 14, Sabrina Coons, lat 16, Gabrielle Bradbury, lat 13/ ze szkoły w liczącym 300 mieszkańców Uniontown, 150 km od Kansas City, „kwartet Sendlerowej” - jak je póżniej nazywano - wymyśliły projekt na olimpiadę historyczną. Zainspirował je artykuł /w „U.S. News&World Report”/ z 1994, który ukazał się po premierze słynnego filmu Stevena Spielberga i opowiadał o ludziach, którzy w czasie drugiej wojny światowej ratowali Żydów, ale nie przeszli do historii jak Oskar Schindler. Wśród wielu wymienionych osób było nazwisko Polki - Ireny Sendler, i informacja, że uratowała 2500 dzieci. Nauczyciel dziewcząt Norman Conard miał wątpliwości. - Czy przypadkiem nie dodano o jedno zero za dużo? - pytał.....”.
I tak się zaczyna pasjonująca opowieść o bohaterskich LUDZIACH DOBREJ WOLI.
MIŁEJ LEKTURY!!
NIE !! NIE !! NIE CZYTAJCIE TEJ KSIĄŻKI, bo dostaniecie schizofrenii czyli rozdwojenia jażni. Mamy 2014 rok i właśnie FIFA karze Polskę za wybryki RASISTOWSKIE kiboli, a mój drogi KSIĄDZ KATOLICKI WEKSLER-WASZKINEL, który jako dorosły człowiek dowiedział się o swoim ŻYDOWSKIM pochodzeniu, został z Polski wygnany. Do tego sędzia w Białymstoku udaje IDIOTĘ i twierdzi, że swastyka to symbol hinduizmu.