Friday, 5 December 2014

Szolem ALEJCHEM - "Kasrylewka"

Szolem Alejchem - “Kasrylewka”
Szolem Alejchem to pseudonim, znaczący „pokój na was!”, odpowiednik arabskiego “sa-alam alai-kum”, najwybitniejszego pisarza w jidysz Salomona Rabianowicza /1859, Perejasław - 1916 NY/, twórcy m.in. „Tewje Mleczarza”, na bazie którego powstał słynny musical „Skrzypek na dachu”.
Akcja tego modernistycznego zbioru opowiadań toczy się w tytułowej Kasrylewce i w Kijowie, ktory autor nazywa Jehupecem. Aby wejść w specyficzny, groteskowy klimat przytoczę fragment z pierwszej strony:
„Ilekroć wypadnie ci czytelniku wpaść do tego miasta i sięgnąć po miejscową gazetę, zetkniesz się już na pierwszej stronie z Żydami. Nic, tylko Żydzi. A to, że na uniwersytet zdawało tylu a tylu Żydów. I również, ilu to z nich nie zostało w tym roku przyjętych. Albo o innych sprawach, ale też o Żydach, a mianowicie: ostatniej nocy w czasie obławy ujęto tylu i tylu Żydów bez papierów. Słowem, zdających na uniwersytet nie przyjęto, natomiast ujętych w czasie obławy przyjęto. Oczywiście do cyrkułu….”
W pierwszej części pożar zamienia Kasrylewkę w zgliszcza, ale szybko zostaje odbudowana. Ze „stetla” zamienia się w miasteczko, które odwiedza pisarz Szolem Alejchem. Obok niego najważniejszą osobą, jak we wszystkich społecznościach żydowskich, jest rabin - reb Juzipl. Opowieść autora o Kasrylewce jest pełna ironii i mądrości żydowskich. Mnie, bom stary i chory, przypadło do gustu stwierdzenie:
„...gdy się jest chorym i w dodatku starym, to jest się po prostu zbędnym. Świat takich nie potrzebuje. Ma ich dość. Zwykły człowiek nie znosi schorowanych starców. Jest to fakt. Rzecz sprawdzona i ogólnie znana”.
A ile ironii mamy w tym stwierdzeniu:
„Mali ludziska z Kasrylewki mają już takie szczęście. Jeśli śnią im się konfitury, to brakuje im łyżki. Jeśli przygotują łyżkę, to nie śnią się im konfitury”.
Czyż nie piękny jest poniższy wywód? Przypominam, że Jehupec to Kijów
„Jaka jest różnica między bogaczem z Kasrylewki a, na przykład, bogaczem z Jehupca? Bogacze z Jehupca mają miękkie serca. Nie mogą znieść widoku cierpień biedaków. Dlatego też zamykają drzwi na klucz i stawiają przy nich portierów. Nie dopuszczają do nich żadnego człowieka, który nie jest porządnie ubrany. Gdy zaś przychodzi upragnione lato, zrywają się niczym jaskółki do lotu i wyjeżdżają za granicę. I szukaj ich tam? A niech spróbuje kasrylewski bogacz pójść w ich ślady, to połamią mu wszystkie kości”.
Powyższe cytaty są reprezentatywne dla całej książki, więc jeśli ktoś lubi „Skrzypka na dachu” czy też twórczość Singera, Pereca, Perle’a czy Alejchema, ten zachwyci się i tą książką.