Wednesday, 26 November 2014

Helena MNISZKÓWNA - "Trędowata"

Helena MNISZKÓWNA - „Trędowata”
Zacznę od liczbowych danych: 920 ocen/ 73 opinie/ średnia zaledwie 6,53. Tylko 11 osób odważyło się dać 10 gwiazdek, więc ja będę DWUNASTY. Kochani, ulegliście wrednej, niesprawiedliwej propagandzie, że to szmira, kicz kiczów, łzawy melodramat. Tylko ostatnie określenie jest częściowo prawdziwe, bo to NAJSŁYNNIEJSZY POLSKI MELODRAMAT, oceniony pozytywnie przez Bolesława PRUSA, przyjęty życzliwie przez krytykę i wzgardzony dopiero wtedy, gdy „niższe” klasy zaczęły się nim zachwycać. „ELYTA” poczuła się urażona, bo dzielić się lekturami z „chamstwem” nie przystoi. Wobec płynących łez kucharek i praczek nad losem Stefci, panie z „towarzystwa” odcięły się, ukryły własne łzy, a usłużni krytycy przystąpili do totalnego ośmieszania książki. Mimo to, dziwię się, że Hollywood specjalizujący się w filmach wyciskających łzy, nie zauważył tego dzieła.
Przypomnijmy też, że autorka była osobą wykształconą i władała czterema obcymi językami. Wacław Kruszewski w „Życiu Siedleckim” pisze:
„Bezsporną zasługą Mniszkówny jest fakt, że poprzez swoje ckliwe powieści powiodła o krok naprzód prymitywnego czytelnika do nowoczesnej literatury - stwierdził prof. Julian Krzyżanowski. - "Trędowata" uzyskała zaskakującą ilość wydań: do 1938 roku doczekała się ich aż 16, plus kilka zagranicznych”.
Michał Rażniewski z kolei, przytacza opinię Wiktora GOMULICKIEGO:
„Gomulicki chwali akcję powieści przeprowadzoną "z niemałą zręcznością i w sposób istotnie zajmujący", chwali autorkę, która "kreśli piękne obrazy przyrody, umie zręcznie poprowadzić dialog, w scenach dramatycznych zdobywa się na siłę...", chwali wreszcie zawarte w "Trędowatej" "próby satyry społecznej i moralizowania na temat obowiązku arystokracji."
Drodzy Państwo! Uwolnijcie się od głupiej środowiskowej presji i przeczytajcie jeszcze raz „Trędowatą”, urońcie parę łez i nie bójcie się zaprezentować niezależnej własnej opinii