Thursday, 13 November 2014

Eustachy RYLSKI - "Wyspa"

Eustachy RYLSKI - “Wyspa”
Dopiero co recenzowałem „Człowieka w cieniu”, a teraz trafił mnie się ten zbiór czterech opowiadań z 2007 r. czyli opublikowany 3 lata póżniej. Pech mój polega na przeczytaniu Sieniewicza „Miasto szklanych słoni” przed omawianym zbiorkiem. Bo odwrotna kolejność ułatwiłaby mnie zmaganie się z tą niesforną WYOBRAŻNIĄ, która stwarza rzeczywistość. A to w formie ekstremalnej mamy właśnie u Sieniewicza. Aby nie zapomnieć, przytoczę od razu uwagę na ten temat:/str.94/
„Rzeczywistość jest ślepa. Nikt nad nią nie panuje. Z wyobrażnią jest inaczej..”
Te cztery opowiadania /mimo wcześniejszej daty powstania pierwszego/ wskazują, że młodzieniaszek Rylski /przecież młodszy ode mnie o 1,5 roku/ wszedł już w wiek kontemplacyjny, sprzyjający, a może nawet zmuszający do aposteriorycznych refleksji. Charakterystyczna dla starości chęć samookreślenia swoich poglądów dotyczy, oczywiście, przeżytych faktów, ale i wrażeń odniesionych z rozmaitych lektur.
I tak, pierwsze opowiadanie koresponduje z Nabokova „Lolitą”, a drugie z życiem i twórczością Gombrowicza, a przede wszystkim z jego kpinami z „magicznych” słów: /str.80/
„-Ziemiańskość, szlacheckość, dwór. Polskość”.
W tym drugim opowiadaniu znalazłem karykaturę MOJEJ rozmowy z żoną: /str.70-71/
„..Rozmowa o bólu, lęku, cierpieniu przynosi mi ulgę
-Często rozmawiamy o twoim zdrowiu.
-Życzę sobie nieprzerwanej rozmowy na ten temat. Nie dlatego, by sam w sobie był interesujący, ale dlatego że poza bólem, cierpieniem i lękiem nic nie jest w stanie naprawdę mnie obejść. Wobec tych doznań wszystko inne traci znaczenie....
...-Jestem chora
-Nie możesz byc chora!... ..TO JA JESTEM CHORY!.. .JESTEM STARY, NIEDOŁĘŻNY I CHORY! Ty natomiast jesteś zdrowa, mocna i piękna! Nasz związek, nasza umowa na tym polega...”
W czwartym opowiadaniu ukontentowała mnie rozmowa o Tomaszu z Akwinu:/str.200/
„... napuszonego cymbała Akwinaty - wypalił Konstanty...
-Miło spotkać kogoś, kto nie pada na twarz przed tym PYSZAŁKIEM - pochwaliła Konstantego Lubraniecka...”
Proszę Państwa, po zrecenzowaniu 5 książek Rylskiego i obdarzeniu ich gwiazdkami od 7 do 10, twierdzę, że istnieje „ANTYRYLSKA” ZMOWA ŚRODOWISKOWA NEGUJĄCA WARTOŚĆ JEGO KSIĄŻEK