Wednesday, 22 October 2014

Wiesław MYŚLIWSKI - "Pałac"

Wiesław MYŚLIWSKI - “Pałac”
Według mnie Myśliwskiego nobilituje „Traktat u łuskaniu fasoli” /2006/, któremu oczywiście dałem 10 gwiazdek; na drugim czasowym krańcu mamy „Nagi Sad” /1967/. Prawie 40 lat dzieli te dwie pozycje. Oceniłem „Nagi Sad” na 8 gwiazdek stosując taryfę ulgową dla debiutu. Nie mogę tego uczynić dla póżniejszego o trzy lata „Pałacu” /1970/.
Podstawowy zarzut dotyczy przyjętej NIEWIARYGODNEJ konwencji. Bo wybujałe, wyrafinowane, niezmiernie szerokie marzenia Jakuba wyrażone, w dodatku, tak bogatym językiem są NIEWIARYGODNE. Dobrodziejstwem, a zarazem przekleństwem PRL-u były konsekwencje „awansu społecznego”, ludzi szczególnie ze wsi, gdzie analfabetyzm i zacofanie cywilizacyjne stanowiły naogół bariery nie do pokonania. Ale to drobiazg, podstawowy problem stanowiła parobcza mentalność, z której przekształceniem borykali się komunistyczni agitatorzy. Obserwowaliśmy to szczególnie w trakcie wdrażania reformy rolnej, która spotykała się z silnym odporem byłych parobków i fornali. Marzenia Jakubów ograniczały się tylko do tego, aby z ofiar katów stać się katami. I to świetnie Myśliwski uchwycił, bo Jakub chciałby w pysk walić i dziewki chędożyć. Ale na tym koniec, kropka.
„Wyższa” psychologia jest sztuczna, jest NIEWIARYGODNA. Myśliwski przypisuje Jakubom zdolność do narastającej zmiany świadomości klasowej pod wpływem foteli i obrazów, podczas gdy socjalistyczna indoktrynacja, właśnie w tym kierunku, mimo stosowania jej przez 45 lat, poniosła całkowitą klęskę, bo najżyczliwszy ludziom sekretarz partii zmuszony był działać w oparciu o autorytet księdza proboszcza.
Nie doszukujmy się genialności Myśliwskiego w kazdym napisanym przezeń utworze.