Sunday, 11 January 2015

Maria De La FAYETTE - "Księżna de Cleves"

Maria de la FAYETTE - “Księżna de Cleves”

Książka Marii de la Fayette /1634-93/ uznawana za prototyp francuskiej powieści psychologicznej jest obowiązkową lekturą we francuskich szkołach średnich i jej znajomość jest wymagana przy egzaminie na stanowisko urzędnika państwowego. Już z tych powodów warto przeczytać książkę, by wiedzieć do czego są zmuszani młodzi ludzie we Francji.
Dodatkowo mamy motyw polski, bo Andrzej Żuławski zrealizował uwspółcześnioną adaptację tej książki w 2000 roku i nadał filmowi tytuł „Wierność”.
Bo o tym jest ta książka: o wierności dotrzymanej mimo miłości. Rzecz się dzieje na dworze Henryka II, od pażdziernika 1558 do listopada 1559. Wulgaryzując to mamy trójkąt, mąż i ten drugi kochają ją, ona kocha tego drugiego, lecz jej lojalność wobec męża sięga poza śmierć. Nie doprecyzuję ostatniego sformułowania, by nie popsuć Państwu tej lektury, dostępnej na „wolne lektury”.
Wszystko w tej książce jest wykwintne, więc i opisywana miłość zyskała to miano: „miłość wykwintna”. Mnie się bardzo podoba.
Aby przybliżyć epokę przypomnę, że Henryk II /1519-1559/ w wieku 14 lat poślubił Katarzynę Medycejską, a rok póżniej zaczął romans ze starszą o 20 lat, Dianą de Poitiers, obecną dalej w tej powieści. Miał kupę bachorów, a wśród nich Henryka III, który zmuszony do zasiędniecia na tronie polskim, wsławił się ucieczką z tego zacofanego kraju. /por. „Pamiętniki” Paska/
Należy podkreślić wartość przekładu, którego dokonał Tadeusz Boy- Żeleński, dostosowując język polski do wykwintności charakteryzującej ten utwór, a o której nadmienialiśmy wyżej. Ta boyowska polszczyzna to dodatkowy atut książki.
Nic więcej dobrego nie da się już o tym romansie powiedzieć, więc czas na podsumowanie. Ono jest krótkie: NUDY NA PUDY. Spowolniona akcja, rozstrząsanie każdego gestu, każdego słowa to fajne w XVI wieku, ale nie w XXI.