Thursday, 15 May 2014

Vladimir NABOKOV - "Maszeńka"

Vladimir NABOKOV - “Maszeńka”
ŻAL!! WIELKI ŻAL, że NABOKOV zaniechał pisania w języku rosyjskim, bo tylko w języku słowiańskim można tak dosadnie wyrazić nostalgię, tesknotę, melancholię, cierpienie i miłość. Znam polskich emigrantów, którzy nawet Dostojewskiego czy Tołstoja czytają po angielsku. Można, tylko, nie wiem, po co?
Czytałem w /tak mnie się wydaje/ dobrym tłumaczeniu Eugenii Siiemaszkiewicz, w samochodzie, czekając na żonę, doszedłem do 52 strony, ale już od 14-ej wiedziałem, że tylko siły wyższe mogą mnie przerwać lekturę. Dlaczego od strony 14? Bo tam spotkałem pierwszą perełkę:
„..tęsknota do nowej obczyzny...”
A na następnej:
„..bladej, wabiącej dali..” oraz „..po zwarciu mechanicznej miłości”
Takich perełek zatrzęsienie. Tradycyjnie nie zdradzając treści, by nie popsuć Państwu lektury, kończę najmocniejszym cytatem uwypuklając meritum moimi podkreśleniami: /str.101/
„Co za szczęście! To stanie się jutro, nie, dzisiaj, przecież jest już po północy. Maszeńka, NIE MOGŁA SIĘ ZMIENIĆ w ciągu tych lat, wciąż tak samo płoną i skrzą się uśmieszkiem jej tatarskie oczy.. ..Jutro przyjeżdża MOJA MŁODOŚĆ, MOJA ROSJA”.
Życzy Państwu wzruszającej lektury - emigrant, który POLSKI już nie ujrzy.