Sunday, 20 August 2017

Eshkol NEVO - "Neuland"

Eshkol NEVO - "Neuland"

Eshkol Nevo (ur. 1971) - izraelski pisarz, autor zbioru opowiadań, czterech powieści (omawiana była wydana w 2011 jako trzecia), poradnika i książeczki dla dzieci. Jego dziadek Lewi Eszkol wł. Szkolnik (1895 – 1969) był w latach 1963 -69 premierem Państwa Izrael, a pamiętać warto, że (Wikipedia):
„...W 1967 przeprowadził wojnę sześciodniową z krajami arabskimi. Dzięki sprawnym manewrom taktycznym w ciągu zaledwie sześciu dni izraelska armia zajęła Judeę, Samarę, Gazę, Wzgórza Golan oraz jordańską dotychczas część Jerozolimy...”

W stopce wydawniczej (dostępnej też na LC) czytam:
„...Trzy kontynenty, cztery pokolenia i pełna wielkich emocji powieść drogi, romans oraz próba znalezienia swojego miejsca na ziemi...."

I tam, i w większości recenzji zamieszczona jest bardzo długa lista problemów i zdarzeń, narzucanych czytelnikowi. Wiekszość tym się zachwyca, w przeciwieństwie do mnie. Dla mnie to groch z kapustą, w dodatku odgrzewany. Bo na każdy temat z osobna, wydano wiele książek, a w jednej książce omówić składnie wszystkie aspekty bogatej historii Żydów w XX - XXI wieku jest niemożliwe. Mimo różnej oceny polecam Państwu całą recenzję Krzysztofa Cieślika, a z której wybrałem porównanie z moim ukochanym, pomijanym przy Noblu - Amosem Oz:
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/ksiazki/1575307,1,recenzja-ksiazki-eshkol-nevo-neuland.read

"...Z pewnością Nevo nie jest takim stylistą jak Oz czy Grosman, ale historie opowiadać potrafi. W „Neulandzie” zmierzył się z trudnymi tematami (źródła syjonizmu, dojrzałość, miłość, kulturowe dziedzictwo). Z tego starcia udało mu się wyjść zwycięsko. W Izraelu książka została bestsellerem i trudno się dziwić, bo to niezwykle udana powieść...”

Z kolei Piotr Bratkowski w Newsweek:
http://www.newsweek.pl/kultura/eshkol-nevo-neuland-ksiazka-na-lato-newsweek-pl,artykuly,342769,1.html

„..Wielowątkowa powieść Nevo w ostatecznym rozrachunku opowiada o wielkiej tęsknocie za tym wszystkim, z czego zrezygnowaliśmy, wybierając swoją ścieżkę życiową. I o marzeniu, by zacząć życie raz jeszcze."

Może dlatego, że od dawna interesuję się tematyką żydowską, w ramach walki z moim polskim antysemityzmem wyssanym z mlekiem matki, może dlatego, że jestem miłośnikiem literatury żydowskiej obejmującej licznych pisarzy zarówno typu Singera, jak i Oza, to mam duże wymagania i nie potrafię podzielać powszechnego zachwytu. To wszystko już było! Nil novi sub sole!

A że temat wiecznie żywy i czyta się nieźle, to ocena pozytywna (6 gwiazdek) i oczekiwanie na rozwój pisarskiej kariery młodego człowieka (40 lat miał autor w chwili publikacji)