Wednesday, 7 October 2015

Wiktor GOMULICKI - "Wspomnienia niebieskiego mundurka"

Wiktor GOMULICKI - "Wspomnienia niebieskiego mundurka"

Gomulicki (1848 – 1919), cokolwiek by nie pisano w encyklopediach, popularność zdobył i dalej ją ma, dzięki "Wspomnieniom niebieskiego mundurka" (1906). Wynik na LC 404/28/5,23 wymaga interpretacji, bo ci, którzy doczytali i napisali opinię oceniają książkę o wiele wyżej (średnia około 7 zamiast 5,23). To i tak nieźle, bo wbrew pierwotnemu przeznaczeniu, to nie jest książka dla szerokich kręgów młodzieży. Część młodych tak, lecz przede wszystkim o wiele starsi czytelnicy, skłonni do wspomnień i refleksji, są predestynowani do czytania tej książki.
Wyjaśnię to analogicznym przykładem: w oczach moich wnucząt wiele straciłem wciskając im „Bolka i Lolka”. Nie mogły zrozumieć, co dziadziusiowi – dotychczasowej wyroczni odbiło i zachwala taki nudny chłam. Teraz gdy już są dorosłe, to nie tylko, że „wieczorynki dziadka” tolerują, lecz nawet czasem się z nim śmieją.
Sam również nie byłem entuzjastą tej książki, a dzisiaj, w 73 roku życia, z przyjemnością ją czytam. I co chwilę się śmieje. Lata 60. XIX w., męska szkoła w Pułtusku. Każde zdarzenie skutkuje wspomnieniami z własnych lat szkolnych. Tylko, że my mundurków nie mieliśmy, a musieliśmy chodzić w fartuszkach (!!! - tak było!!).
A więc: lektura miła, łatwa i przyjemna dla czytelników po pięćdziesiątce. Inni niech próbują na własne ryzyko.