Friday, 9 October 2015

Maria KUNCEWICZOWA - "Cudzoziemka"

Maria KUNCEWICZOWA - "Cudzoziemka"

Nie bujajmy się, Kuncewiczowa (1895-1989) jest typową "autorką jednej książki" ("Tristan 1946" nie umywa się do "Cudzoziemki"). Ta, wydana w 1936 roku, uchodzi za osiągnięcie literackie "psychologizmu okresu międzywojennego". Akcja utworu rozgrywa się niby w jednym dniu a "niby", bo wspomnienia, dygresje i retrospekcje rozszerzają czas niemożebnie. Autorka poszukuje u nas empatii dla swojej bohaterki, zgryźliwej starej baby, która bezpardonowo wyżywa się na innych, bo jej się życie nie ułożyło. Trochę pokory by się jej przydało, a nie niezasłużonego współczucia.

Wg "Słownika terminów literackich":
"psychologizm (gr. psyche -dusza, logos - słowo) - nurt w XX wiecznej prozie i w dramacie, charakteryzujący się zainteresowaniem sferą wewnętrznych przeżyć człowieka, analizą psychologicznych motywów jego zachowań, uczuć i emocji. Pisarze reprezentujący ten kierunek koncentrują się na przedstawianiu konfliktów psychicznych, kompleksów, namiętności, które rządzą życiem jednostki... ..Za twórcę psychologizmu w literaturze uznaje się M. Prousta ('W poszukiwaniu straconego czasu'). W literaturze polskiej tendencja ta pojawia się w okresie dwudziestolecia międzywojennego m.in. w twórczości Nałkowskiej ('Niedobra miłość', 'Granica'), Kuncewiczowej ('Cudzoziemka'), Choromańskiego ('Zazdrość i medycyna')....”

Bohaterka, Róża Żabczyńska, w poczuciu zmarnowanego życia, obwinia wszystkich z wyjątkiem samej siebie. Kuncewiczowa wymyśliła a n t y b o h a t e r k ę, która bezsensownie wyładowuje swoje frustracje na innych, zamiast zejść z własnej woli z tego świata (ku mojej uciesze), który ją tak srodze zawiódł.
Jest to superszmira z pretensjami do arcydzieła, z parapsychologią dla laików, ale czyta się dobrze. Dałem 10 gwiazdek 'Trędowatej', wysokie oceny Dołędze, lubię „Zazdrość i medycynę”, to i kiczowi Kuncewiczowej się przysłużę (7).