Monday, 9 March 2015

John UPDIKE - "Terrorysta"

John UPDIKE - "Terrorysta"

Updike /1932-2009/ wyczuł amerykańską protestancką klasę średnią i zrobił karierę na KRÓLICZKU czyli RABITT-cie. RABBIT to ksywa Harry'ego Angstroma, przeciętnego Amerykanina, a że ludzie lubią o sobie czytać, to po sukcesie pierwszej książki /1960 r./, kontynuował zaczętą historię przez lat ponad czterdzieści. I na tym pozytywy się kończą.

Pamiętam o maksymie "de mortuis aut bene aut nihil", ale opinia dotyczy, nie nieboszczyka, a jego dzieła. Z drugiej strony nie mogę sobie odmówić zacytowania pisarza z promocyjnego wywiadu właśnie tej książki, dla New York Timesa, w dniu 31.05.2006 r.:

"...I feel I'm very near the bottom of my barrel at every moment of my career - not like Dostoevsky, who had a notebook full of ideas when he died.."

Wątpię, bo mnie wolno, w baryłkę pomysłów Updike'a, raczej bym wolał wiaderko; nie wiem też skąd on uzyskał informację o planach Dostojewskiego, wiem natomiast, że to AMERYKAŃSKA BUTA powoduje umieszczenie siebie z Dostojewskim w jednym zdaniu.

Już przy poprzednio recenzowanej książce pt "A potem.." ostrzegałem:

"OSTRZEŻENIE!! SUPERNUDA!! NIE CZYTAĆ!! Wziąłem Updike'a do ręki, bo wspomnienie jakiegoś RABBITa, sprzed ponad pięćdziesięciu lat, telepało się po moim łbie. Ale to były czasy "wczesnego Gomułki" i czytaliśmy wszystko, co amerykańskie...."

A teraz jest znacznie gorzej. Podkreślmy, że Updike, wykorzystując modny temat islamskiego terroryzmu po zniszczeniu WTC, pisał omawianą książkę w wieku 74 lat, trzy lata przed śmiercią. Banałem jest przypomnienie, że ludzie po 70-ce, w większości przypadków, są sklerotykami używającymi pampersów, a wyjątki jasnego umysłu u Miłosza, Bartoszewskiego, Myśliwskiego /i niżej podpisanego/ potwierdzają regułę.

Starczy ogólników, przejdżmy do konkretów. Co Państwo powiecie na rozmyślania 63-letniego, wykształconego Żyda, ożenionego z gojką: /str.26/

" Jakich możemy się spodziewać synków? Urodzą się na wpół obrzezani?"

Jeśli nawet odczytamy to za dowcip, to skóra cierpnie od prostactwa. Ale to drobiazg w porównaniu z wybiórczym traktowaniem Koranu, w celu przerażenia czytelników. Tylko, że ja mam na to antidotum: np "Listy św. Pawła", które przed chwilą zrecenzowałem. Wystarczy zajrzeć do mojej recenzji i przeczytać CHRZEŚCIJAŃSKIE reguły np traktowania kobiet, a nie rżnąć głupa i mówić o zniewoleniu ich u muzułmanów. U Updike'a konkuruje z sobą rasizm, głupota, obłuda i skleroza. SZKODA GADAĆ!!