Sunday, 22 February 2015

Pierre CORNEILLE - "Cyd"

Pierre CORNEILLE - "Cyd"
Nie rozumiem niskich ocen, bo ja się bawiłem znakomicie. Wspaniała tragikomedia, w tłumaczeniu Wyspiańskiego z jego cudownymi rymami, jak np gdy Elwira w akcie IV mówi:

"W niewolę bierze królów dwóch
Rozbija wszystko w puch"'

A jak w scenie VI, aktu I, Don Rodrigo pięknie się mobilizuje:

"Po śmierć, po śmierć, ach, biec po czyn!"

Czyż nie zachwyca to "ach"? Happy end dla Cyda i Szimeny przyćmiewa tragedię dwóch innych postaci: infantki i Don Sansza. Infantka już kombinowała jak tu podnieść Cyda do pozycji księcia, bo ją chucie rozpierały, a Don Sanszo robił za dyżurnego "frajera", bo obiecanej Szimeny w przypadku wygranej i tak by nie "skonsumował", bo ta planowała ukryć się w klasztorze. A w ogóle w związku z tym zaczynem tragikomedii, czyli spoliczkowaniem, przypomniał mnie się Pokora z filmu "Brunet wieczorową porą" z jego: "W twarz?!" Świetna rozrywka półgodzinna na "wolne lektury"