Wednesday, 3 September 2014

Karen ALVTEGEN - "Zdrada"

Karen ALVTEGEN - “Zdrada”
Rozprzestrzeniła się moda na literaturę skandynawską, a nazwisko zaczynające się na pierwszą literę alfabetu faworyzuje autorkę „Zdrady”. Alvtegen napisała omawianą książkę w 2003 roku, chronologicznie trzecią spośród siedmiu. Recenzenci uwzięli się klasyfikując ją jako thriller i opowieść o miłości. Na thriller to za nudne /szczególnie I połowa/, za mało narastającej grozy i brak trupów, a miłości, oprócz własnej, nie zauważyłem. Nie mnie diagnozować bohaterów, powiem więc ino, że uosobieniem ZŁA są Eva i Jonas, oboje przeczuleni na punkcie porzucenia, a w ogóle „chorych” na niedowartościowanie. Problemem małżenstwa Evy i Henrika nie są kochanki, lecz obojętność i wynikające z niej „niedopieszczenie” partnerki.
Akcja jest banalna i przewidywalna, poziom zaś obniżają banialuki pseudofilozoficzne. Np. o współczesnym małżeństwie: /str.61/
„..Zniknęły wzajemne zależności. Mężczyżni i kobiety stali się samowystarczalni, wychowywano ich w samodzielności i jedynym powodem, dla którego decydowali się na małżeństwo, była miłość..”
Pomarzyć - dobra rzecz, lecz w realu jest akurat odwrotnie. Reasumując: niezła rozrywka na jeden wieczór czy na jedną podróż.