Sunday, 7 September 2014

Bahiyyih NAKHJAVANI - "Sakwa podróżna"

Bahiyyih NAKHJAVANI - “Sakwa podróżna”
O autorce niewiele wiemy. Jej pochodzenie ugandyjsko-perskie, związki z Baha’i Faith, wykształcenie zdobyte w Wlk.Brytanii i Stanach, praca w Belgii i Francji, doktorat honoris causa z Uniwesytetu w Liege - wszystko niedopowiedziane.
Akcja książki, wydanej w 2000 roku, rozgrywa się w czasie podróży z Mekki do Medyny w 1884-5. Wikipedia podaje:
It describes events set in the Najd plateau along the pilgrim route between Mecca and Medina during one day in 1844-1845, when a mysterious saddlebag passes from hand to hand, and influences the lives of each person who comes across it. Inspired by Chapter VII of The Dawn-Breakers by Nabíl-i-A`zam, where the Bab - the forerunner to Baha'u'llah, the Founder of the Baha'i Faith, is travelling to Mecca and Medina for pilgrimage, upon whence His saddlebag is stolen…
Dodajmy, że Baha’u’llah /1817 w Persji – 1892 w Izraelu/ był twórcą religii Baha’i Faith, łączącej elementy trzech podstawowych religii monoteistycznych z perskim zoroastrianizmem. /więcej: szukaj w Google pod „BAHAISM”/. Nauki bahaickie podkreślają ZASADNICZĄ DUCHOWĄ JEDNOŚĆ NAJWIĘKSZYCH ŚWIATOWYCH RELIGII. Według wierzeń bahaickich historia religii stopniowo rozwijała się poprzez CIĄG BOSKICH POSŁAŃCÓW, z których każdy założył religię dostosowaną do danych czasów oraz zdolności rozumienia ludzi w tym okresie. Wśród posłańców byli Kryszna, Abraham, Budda, Konfucjusz, Jezus, Mahomet, Zaratustra i inni, a ostatnio Baha’u’llah. Każdy posłaniec miał nauczać o nadejściu kolejnego, a życie Baha’u’llaha oraz jego nauki wypełniają OBIETNICE POPRZEDNICH ŚWIĘTYCH PISM o wydarzeniach mających nastąpić przy końcu czasów. Uważa się, że ludzkość bierze udział w PROCESIE WSPÓLNEGO ROZWOJU, a potrzebą obecnego czasu jest stopniowe ustanawianie pokoju, sprawiedliwości i jedności na skalę globalną. /por. list JP II z 27.09.2000 r. do uczestników 13 Międzynarodowego Spotkania Ludzi i Religii w Lizbonie/.
Przypomnijmy też, że pogańskie pielgrzymki do Mekki, usankcjonował Mahomet /571-632/ jako piąty filar islamu. Zbrojny powrót Mahometa w 630 r. z Medyny do Mekki oraz ostatnia jego pielgrzymka /hadżdż al-wada/ w 632 r są podstawą rytuału, którego celem jest czarny kamień /prawdopodobnie meteoryt/ znajdujący się w płd-wsch narożniku Kaaby tj prostokątnego ceglastego sanktuarium.
I jeszcze przypomnijmy, że zoroastrianizm stworzył Zaratustra, który najczęściej kojarzy nam się z dziełem filozoficznym Nietzschego „Tako rzecze Zaratustra”. Wychodząc z religii staroirańskiej, politeistycznej stworzył on religię monoteistyczną zgodnie z życzeniem króla Wisztaspy, panującego w Chorezmie tj krainie nad dolną Amu-darią, obejmującą obszar dzisiejszego Uzbekistanu, Turkmenistanu i Iranu. W religii tej toczy się walka między dobrym Ormuzdem i złym Arymanem /porównaj z chrześcijańskim manicheizmem, p. św.Augustyn/.
A po co nam to wszystko ? A żeby zrozumieć przesłanie tych opowieści, które niektórzy przyrównują do bajek „z 1001 nocy”, bo symboliczna SAKWA PODRÓŻNA JEST SPOIWEM LOSÓW WSZYSTKICH LUDZI, BEZ WZGLĘDU NA ICH WIARĘ. Autorka rozwiązuje poniekąd problem wynikający z pytania: „Co ma zrobić Bóg, do którego o to samo, zwracają się wrogie armie ?”
A recenzji nie będzie, bo ta lektura wymaga indywidualnego odbioru, jak poezja. Mnie ujęło zakończenie i ono zmusiło mnie do postawienia 10 gwiazdek. Miłej lektury !!