Tuesday, 16 September 2014

Hanna MALEWSKA - "Apokryf rodzinny"

Hanna MALEWSKA - “Apokryf rodzinny”
Apokryf to falsyfikat, to pismo sfaszowane lub nieautentyczne, więc tytuł zadziwia. Nie znalazłem wytłumaczenia ani we wstępie Zagajewskiego, ani w przedmowie Malewskiej, ani też w żadnej recenzji. Przyjmuję, że chodzi o podkreślenie charakteru książki bardziej narracyjnego niż stricte historycznie udokumentowanego.
Jako czytelnikowi „Tygodnika Powszechnego” od ok. 60 lat, postać Malewskiej jest mnie doskonale znana, jednakże czytałem jedynie jej supernudną „Opowieść o siedmiu mędrcach”. Omawianą sagę czyta się o wiele lepiej, a dobrze opracowane przypisy bardzo ułatwiają lekturę. Natomiast dołączony schemat drzewa genealogicznego bohaterów jest nieczytelny wskutek błędnego ustawienia linii Krucsai’a i Korwina-Żyszkowskiego. Twórca schematu nie wpadł na pomysł zamiany miejscami tych dwóch rodowodów.
Ze względu na sympatię i szacunek dla tej wspaniałej kobiety nikt nie krytykuje jej książek, więc i ja też nie będę tego czynił. Powiem jedynie delikatnie, że trzeba lubić ten rodzaj historycznych opowieści, by nie przydrzemać.