Thursday, 6 July 2017

Majgull AXELSSON - "Ja nie jestem Miriam"

Majgull AXELSSON - "Ja nie jestem Miriam"

Axelsson (ur.1947) - popularna szwedzka pisarka, (nigdy o niej nie słyszałem) wydała omawianą książkę w 2014 roku. Z notki wydawcy:
"...Kiedy członkowie rodziny zbierają się przy łóżku Miriam, żeby uczcić jej osiemdziesiąte piąte urodziny, odnoszą wrażenie, że jubilatka zapadła na demencję. Bo dlaczego mówi, że nazywa się inaczej, niż się nazywa? O jej przeszłości świadczy przecież numer wytatuowany na lewym przedramieniu. Ale prawda jest inna. Najwyższy czas, żeby ją poznała wnuczka Camilla. Prawdę o Auschwitz i Ravensbrück. O ludziach najbardziej pogardzanych. O Anuszy i Didim. I o tym, jak mieszkańcy spokojnego Jönköpingu dziesięć lat po nocy kryształowej wyszli na ulice, żeby przepędzić z miasta przybłędów...."
Na LC 7,84 (329 ocen i 67 opinii). Wypisuję na wyszukiwarce "tematyka obozowa" i wybieram dla Państwa uznane arcydzieła:
Tadeusz Borowski "Pożegnanie z Marią i inne opowiadania" 6,57 (28 opinii); Primo Levi "Czy to jest człowiek" 7,67 (10 opinii); Miklos Nyiszli "Byłem asystentem doktora Mengele" 8,06 (163); Seweryna Szmaglewska "Dymy nad Birkenau" 7,55 (35); Shlomo Venezia "Sonderkomando. W piekle komór gazowych" 8,02 (13); Yehi'el Dinur "Dom lalek" 7,11 (10); Imre Kertesz "Los utracony" 7,18 (93) oraz "Kadysz za nienarodzone dziecko" 6,52 (16); Zofia Posmysz "Pasażerka" 7,19 (11), Stanisław Pigoń "Wspominki z obozu w Sachsenhausen" 9,25 (1) i wiele innych.
Po co to podałem? Aby wykazać, że literatura na ten temat jest bardzo bogata i napisać coś oryginalnego jest niezmiernie trudno. Podane wyniki jednoznacznie wskazują, że ta książka zdobyła szerokie uznanie na skutek słabej znajomości obozowej "klasyki". Przyznaję, że książka jest niezła, lecz n i e w n o s i n i c n o w e g o. Ponadto należy pamiętać, że nieopisane, ale znane z ustnego przekazu, indywidualne doświadczenia obywateli Polski, przewyższają każdą literaturę.
Nic też nie poradzę, że kanwa opowieści tj zmiana Cyganki w Żydówkę na terenie Auschwitz nie przemawia do mnie i budzi wątpliwości.
Aby nie odstręczyć czytelników nie znających wymienionych wyżej pozycji daję gwiazdek 7, bo to lektura atrakcyjna przede wszystkim dla nich. Warto ją też przeczytać ze względu (per analogiam) na obecne nastawienie Polaków do „ciapatych”.