Thursday, 27 July 2017

Joanna CHMIELEWSKA - "Krokodyl z Kraju Karoliny"

Joanna CHMIELEWSKA - "Krokodyl z kraju Karoliny"

Chmielewska w dużej formie, a zresztą w jakiej by nie była, to z zasady ma u mnie "10", bo jest niepowtarzalna i super inteligentna. Jej błyskotliwe skojarzenia i wynikające stąd absurdalne przeskoki z tematu na temat bawiły mnie i bawią nawet więcej niż limeryki Szymborskiej.

Jak jej nie kochać, gdy pisze (s.28 – e-book)"
"..... Jak wiadomo, zwyczaj odprowadzania gości wziął się nie tylko stąd, że w starych zamczyskach mogli zabłądzić, ale też i z obaw gospodarzy, że coś rąbną po drodze...."
czy (s. 42):
".....Musiałam dotknąć jej ręki, bo inaczej całe życie miałabym obawy, że ją pogrzebali żywą. Rzeczywiście, była martwa... "

Jeżeli kogoś to nie bawi, to jest malkontentem i winien trzymać się z dala od nas (mnie i Chmielewskiej). A mnie , mimo 126 chorób, ta lektura wprowadziła w wyborny humor, tylko brzucho mnie boli ze śmiechu. Resztę czytajta sami!!!