Monday, 31 July 2017

Anna SENIUK - "Nietypowa baba jestem..."

Anna SENIUK - "Nietypowa baba jestem czyli Anna Seniuk
w rozmowie z córką Magdaleną Małecką – Wippich"

Anna Seniuk (ur. 1942) - aktorka teatralna i filmowa, profesor sztuk teatralnych w Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie; córka - altowiolistka. Rozmowa opublikowana w 2016 roku ma na LC 6,79 (68 ocen i 13 opinii).

"Anna Seniuk nie lubi opowiadać o sobie..." (s. 282)
To stwierdzenie powtarzane jak mantra znalazło odbicie w książce. Jeśli do tego dodamy "political correctness" Pani Profesor, która bardzo uważa, by o nikim źle nie powiedzieć, to w efekcie otrzymaliśmy twór nudny jak flaki z olejem. Mimo całej mojej sympatii do Seniuk z przykrością stwierdzam, że te, nazwijmy to, wspomnienia są porównywalne z nieudanym „Tanim draniem” Michnikowskich, gdzie artysta rozmawia również ze swoją latoroślą i również unika ujawniania spraw osobistych.

Ponadto, jako rówieśnik Seniuk, który jak ona szedł do liceum w pamiętnym roku 1956 a na studia w 1960, zaskoczony jestem nudą jej młodości, bo uważam, że los obdarzył nas dojrzewaniem w najciekawszym okresie PRL. Proszę zauważyć, że to akurat my odczuliśmy najbardziej odwilż po Polskim Październiku, to akurat nasze młode głowy zalała literatura i kinematografia Zachodu, to akurat nas opętał rock and roll i Bill Haley & His Comets, to akurat o naszych „prywatkach” śpiewa Wojtek Gąsowski, to my akurat siedzieliśmy w „piwnicach” (w Krakowie pod Baranami i pod Jaszczurami, a w całej Polsce - w modnych piwnicznych lokalach), to my akurat entuzjazmowaliśmy się Grotowskim i Kantorem itd. itp... ..czyli ja i moi znajomi, bo Seniuk - nie; ona, jak wynika z książki, w tym nie uczestniczyła, pilnowana do 28 roku życia przez tatusia..

Żadne wydarzenia kulturalne czy społeczno – polityczne nie znalazły miejsca w jej wspomnieniach. I co z tego, ze Matka z Córką sobie gaworzą o duperelach, skoro spragniony opisów artystycznego życia, anegdot, ciekawostek i plotek, czytelnik, pozostaje nieusatysfakcjonowany.

Nie czepiam się nieścisłości w przedstawianiu szczegółów życia w PRL, bo wykazane już wady wystarczają, bym dał 2 gwiazdki, (jak wspomnianej książce Michnikowskich), mimo, wielkiej mojej sympatii do aktorki, a szczególnie do roli Madzi, żony inżyniera Karwowskiego.

Skoro „Anna Seniuk nie lubi opowiadać o sobie...:” - to po co ta książka?