Thursday, 20 July 2017

Andrea CAMILLERI - "Kształt wody"

Andrea CAMILLERI - "Kształt wody"

Camilleri (ur, 1925) to wg Wikipedii:
".......reżyser teatralny oraz pisarz, autor powieści kryminalnych. Twórca postaci komisarza Salvo Montalbano... ... Jest autorem wierszy, opowiadań i eksperymentalnych powieści, sławę przyniósł mu cykl powieści kryminalnych rozgrywających się w fikcyjnym sycylijskim miasteczku Vigata. Swego głównego bohatera, miejscowego komisarza policji, obdarzył nazwiskiem będącym włoską wersją nazwiska katalońskiego pisarza Manuela Vazqueza Montalbana. Pierwsza powieść z Montalbano ukazała się w 1994.
Główny bohater powieści kryminalnych – Salvo Montalbano – jest smakoszem. W każdej książce trafimy na opisy jego posiłków, a czasem nawet na skrótowy przepis na wspaniałe (i często proste) danie kuchni południowo-włoskiej. Montalbano jest w stanie nadłożyć sporo drogi do celu jeśli przy okazji odwiedzi mało znaną, ale „powalającą”, lokalną restaurację..."
Tą wspomnianą pierwszą powieścią z 1994 roku jest właśnie omawiany "Kształt wody". Znalazłem, że serial aktualnie wyświetlany w ITVN (tj TVN z Chicago) to:
"..Since 1999, RAI has been producing a television series based on the novels, called "Il commisario Montalbano in Italian," Montalbano is played by Luca Zingaretti. The series is shot almost entirely in the Sicilian city of Ragusa and surrounding towns...."
Niestety, zostałem pozbawiony możliwości pisania recenzji, bo nie lubię po kimś powtarzać, a wszystko co mam do powiedzenia napisała "Meowth" na LC:
"Sycylijczyk, nie pierwszej młodości - w chwili wydania "Kształtu wody" liczył sobie 69 lat, a była to jego pierwsza powieść kryminalna - daje lekcję pisania kryminału, którą powinni wziąć sobie do serca wszelkiej maści młodsi autorzy, a szczególnie niektóre autorki, obwoływane kolejno, nie wiedzieć czemu, nowymi gwiazdami tego gatunku. Zamiast spłodzić cegłę liczącą 400-500 stron, nadmuchaną fabularnymi "wypełniaczami", zbędnymi dla przebiegu akcji, skonstruował zajmującą i inteligentną powieść kryminalną, która zajęła raptem 170 stron! W dodatku nie uciekając się do pseudo-psychologicznego bajdurzenia ani też - Camilla Läckberg, nie wierć się i słuchaj teraz! - nie męcząc czytelników i swoich bohaterów przeokropnymi przypadkami rodem z telenoweli. 

Na tle wielu innych powieści kryminalnych książka Camilleriego zdumiewa uporządkowaniem, przejrzystością fabuły i zwięzłością formy. I uderza oryginalną narracją: niemal wszystkiego, co się dzieje, dowiadujemy się z dialogów. Nadaje to akcji niesłychanego tempa, a równocześnie sprawia, że czytelnik znajduje się jakby bezpośrednio w centrum wydarzeń. Wszak nie podaje mu się niczego w opisach z drugiej reki, ale jest na miejscu i słyszy o wszystkim na własne uszy!

Książka jest może chwilami nieco wulgarna, ale wynika to z oddania żywego języka mieszkańców małej sycylijskiej miejscowości. Jest też zabawna - pomysł z telefonem od papieża ubawił mnie do łez.

Camilleri dodał energii moim szarym komórkom, chętnie poczytam dalsze powieści o komisarzu Montalbano, a i Wam polecam..."
A gwiazdek 7, jak "Meowth".