Tuesday, 4 August 2015

Jeffrey ARCHER - "Ewangelia wg Judasza" (wersja popr.)

Jeffrey ARCHER - "Ewangelia wg Judasza"

Swoją recenzją napisaną w 2011 r i opublikowaną na LC 9.01.2014 r., a więc na początku mojej tu obecności, nie potrafiłem Państwa zainteresować (zaledwie 8 plusów). Dotychczasowy wynik tej książki na LC to 9 opinii i średnia 5,8. A szkoda, bo książka zasługuje na uznanie.
Wcześniej zachwycałem się książkami Archera pt „Kane i Abel” (1979 – średnia 7,74)) oraz „Córka marnotrawna” (1982 – 6,85). Obecnie omawiana (2007), napisana jest z taktem i nie obraża niczyich uczuć religijnych. Niniejszym ponawiam próbę popularyzacji tej książki.

Zaznaczam, że cała ta historia to fikcja (ale świetnie napisana). Ewangelię spisał ponoć syn Judasza, Beniamin Iskariota, który odwiedził ojca w Khirbet Qumran, tzn u esseńczyków, tuż przed likwidacją wspólnoty przez Rzymian i ukrzyżowania Judasza [ok.70 r.]. Gwoli ścisłości zaznaczmy, iż część esseńczyków zdążyła się przenieść do twierdzy Masada, którą Tytus zdobył dopiero w 74 r. W momencie śmierci Judasz miał 70 lat. W celu opracowania Ewangelii, Jeffrey ARCHER zapewnił sobie pomoc ks. prof. Francisa J. Moloney’a, SDP tzn salezjanina, jednego z czołowych badaczy katolickiej spuścizny teologicznej, który przez 18 lat był członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej przy Watykanie, a więc współpracował z Ratzingerem, jej ówczesnym przewodniczącym.

Zgodnie z moim zwyczajem tj, że czytanie zaczynam od „dodatków” takich, jak słowo wstępne, nota od tłumacza, przedsłowie, posłowie etc, i tym razem zacząłem od jedynego tu załącznika tzw glosariusza. Dowiedziałem się z niego, że pochodzenie nazwiska ISKARIOTA, obok wersji podanej w tekście, tj pochodzenia od hebrajskiego „ish-kerioth”, co znaczy „człowiek z Kerioth”, czyli miasta, w którym Judasz się urodził, tłumaczy też hipoteza, że Judasz to „WYZWOLICIEL” przez nawiązanie do hebrajskiego rdzenia czasownikowego „SKR”. Przypomnę, jako ciekawostkę fakt, że w hebrajskim nie używano samogłosek i z tego wynikał np dyskurs czy imię Boga to YaHWe czy YeHoWa (Y było spółgłoską). Wyzwoliciela napisałem dużymi literami, bo to bardzo istotne i niebawem do tego wrócę.

Archer z Moloney’em, w glosariuszu, podkreślają, że o trzydziestu srebrnikach, jak i samobójczej śmierci Judasza pisze, tylko i wyłącznie, Mateusz w swojej Ewangelii, aby dostosować proroctwa Starego Testamentu do potrzeb stwarzanego kultu. Jaka to zakłamana apologetyka, niech świadczy fakt, że trzydzieści srebrników, w całym Starym Testamencie, pojawia się jedynie raz, w Księdze Zachariasza [11,12-13] jako zapłata za owce, równa cenie niewolnika, a tymczasem Mateusz powołuje się na proroctwo Jeremiasza [18,2]. Pisze:[27,9]
„Wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę za Tego, którego oszacowali synowie Izraela...”.
Tylko, że u Jeremiasza nic takiego nie ma. Zobaczmy więc jak polscy bibliści, pod czujnym okiem prymasa Wyszyńskiego to tłumaczą: [Biblia Tysiąclecia, wyd.V, 2002, str 1177, przyp.27,9n]:
„Cytat swobodny. "Jeremiasz" - jeśli tu nie ma błędu tłumaczenia z oryginału semickiego lub błędu kopistów - może być aluzją do Jr 18,2n, 19,1-11; 32,6-15”.
Cha,cha, „wy mnie jeszcze nie znacie, ale mnie poznacie” - jak mówił sierżant Dub do żołnierzy w „Szwejku..”. Myśleli, że ja nie zajrzę do Jeremiasza, a ja zajrzałem. I co? I nic nie ma. Podkreślmy, że Archer z ks. Moloney jednoznacznie oświadczają:
”Sprawą kluczową dla obiegowego rozumienia zdrady Jezusa przez Judasza jest zapłata trzydziestu srebrników przez najwyższych kapłanów. ŻADEN POWAŻNY BADACZ NOWEGO TESTAMENTU NIE UZNAJE, ŻE ZDARZYŁO SIĘ TO RZECZYWIŚCIE” !!! [podk.moje].
A co do samobójstwa Judasza, to już wszystko wyssane z palca, a w dodatku bzdura, bo totalnym absurdem jest, aby pobożny Żyd, a takim niewątpliwie był Judasz, targnął się na swoje życie, co jest surowo zakazane przez nauki rabiniczne. Ks. prof. Moloney tak to komentuje:
„Żadnej wzmianki o śmierci Judasza NIE MA w Ewangeliach według św. Marka, Łukasza ani Jana. Tak więc tylko Mateusz przedstawia Judasza jako Żyda, którego niewybaczalny grzech zdrady doprowadza do następnego grzechu samobójstwa. Gdy uświadomić sobie wpływ Starego Testamentu na wersy 27,9-10 u Mateusza [p. Za 11,12-13: Jr 32,6-15; 18,2-3], widać, że relacja Mateusza o śmierci Judasza jest najprawdopodobniej PRÓBĄ DALSZEGO OCZERNIENIA JEGO IMIENIA w świetle przepowiedni Starego Testamentu, CZYMŚ, CO W RZECZYWISTOŚCI NIGDY NIE MIAŁO MIEJSCA” [podkr.moje]
Takie jest zdanie przyjaciela RATZINGERA.

Przejdżmy do „rewelacji” zawartych w treści Judaszowej Ewangelii. A no rozczarowanie, wszystko właściwie nudne, naiwne i znane. Bo to, że Jezus był uważany za rabbiego i proroka, że mówił o sobie - Syn Człowieczy, że zabraniał nazywania siebie Mesjaszem [w co i tak mało kto by uwierzył], że najbardziej NIEWIERNYM i NIEWIERZĄCYM był Szymon czyli Piotr, który się Jezusa trzy razy zaparł, że tenże Piotr samowolnie, odgrywając się za własne upokorzenie jakiego doznał z powodu spełnionej przepowiedni o jego zaprzaństwie, skreślił imię Judasza z listy apostołów w myśl zasady: znajdż podlejszego od siebie, a potępienie przejdzie z ciebie na niego, i zastąpił...
„...go niejakim Maciejem, wyłonionym drogą losowania, który ma być odtąd uznawany za jednego z dwunastu apostołów”[Dz.1,12-26],
- to winien wiedzieć każdy chrześcijanin.
Została nam sprawa wyżej wspomnianego WYZWOLICIELA, wybawcy. Czy zgodnie ze swoim imieniem Judasz był nim? Zestawmy odpowiednie cytaty z jego Ewangelii:[16,34-40]
[Judasz] „Zwierzył się uczonemu, że i jego nurtuje niepokój, co się może zdarzyć, kiedy Jezus postawi stopę w Jerozolimie. Podzielił się swą obawą, że Jezusowi może grozić niebezpieczeństwo z rąk licznych nieprzyjaciół.....Uczony w Piśmie poddał myśl: „Może najlepiej by było, żeby Jezus nie pokazywał się teraz w Jerozolimie, tylko powrócił do Galilei”. Judasz powiedział: „Za póżno na to. Pan wytyczył sobie cel i nie pozwoli się zawrócić z drogi. Zbliża się Pascha, a On wierzy, że wypełnia wolę Bożą”. Uczony odrzekł: „A więc musisz Go BRONIĆ przed Nim samym i możesz w tym liczyć na moją pomoc”. Judasz słuchał skwapliwie jego rozważań, jak CHRONIĆ Jezusa.”.

Judasz chce URATOWAĆ Jezusa, ma zaufanie do Uczonego, liczy na jego pomoc, obiecuje więc, że [17,29] „go powiadomi, gdy będzie po temu właściwy czas i miejsce”.
Teraz kwintensencja [17,32]:
”Wychodząc z miasta i wspinając się ku Betanii, Judasz czuł, że zdjęte mu zostało z ramion ciężkie brzemię, bo ON JEDEN spośród uczniów mógł teraz OCALIĆ Pana....”
Dodajmy jeszcze [20,7]:
[Judaszowi] „przyświeca mu jedyny cel, uchronienie Jezusa od niepotrzebnej śmierci”.
I zakończmy słowami Judasza do Uczonego [20,23]:
„Kiedy nadejdziesz, wskażę ci Pana, byśmy mogli razem z Nim powrócić do Galilei i tym sposobem UCHRONIĆ Go od niepotrzebnej śmierci”.
A więc WYBAWCĄ chciał być. Trzeba sobie uzmysłowić, ze wszyscy przyjażni Jezusowi uważali jego śmierć za niepotrzebną egzaltację, KONIEC jego przywództwa, a zmartwychwstanie przekraczało możliwości ich percepcji.
Kończąc dodam uwagę, że wg wielu teologów, Jezus, przed rozpoczęciem nauczania, spędził długi czas u esseńczyków, we wspomnianej wspólnocie w Qumran.
Reasumując: warto przeczytać, by poszerzyć swoje horyzonty.