Saturday, 29 August 2015

Anna KAŃTOCH - "Czarne"

Anna KAŃTOCH - "Czarne"

Kańtoch (ur.1976) ma na LC około 30 książek, zajmuje się "fantasy", a "Czarne" opublikowane w 2012, dostało Nagrodę im Jerzego Żuławskiego. Nic jej nie czytałem, więc to mój debiut.
Czytało mnie się nieżle do str.239, wybaczyłem nawet autorce zbędną lesbijską scenę w wariatkowie (str.41), bo niezła polszczyzna, niezły pomysł, nazwijmy to umownie - z względnością czasu i niezła atmosfera przypominająca opowieści Grabińskiego. I nagle całkowity klops.
Mając na względzie możliwość upadku mojej umysłowości wskutek niewątpliwie posuwającej się miażdżycy, poświęciłem sporo czasu na przewertowanie recenzji, jak i wywiadu autorki. I dalej nic nie wiem, poza tym, że rok 1863 kojarzy się z Powstaniem Styczniowym.
W wywiadzie wyczytałem, że autorka poświęciła dużo czasu poprawie pierwotnej wersji książki, aby była ona zrozumiała dla szerokiego grona czytelników. No to widać, że pojęcie "dużo" jest względne, bo to za mało, by element grona, taki jak ja, cokolwiek zrozumiał.
Reasumując: Kańtoch, ze względu na niezłe pióro, wzbudziła moje zainteresowanie i postaram się coś jej jeszcze przeczytać, w zależności od moich skromnych możliwości. (Ta książka trafiła wczoraj do biblioteki w Toronto jako nowość, i jest to jej jedyna książka tu dostępna). Aby nie psuć średniej daję 6 gwiazdek, z nadzieją, że następna lektura jej książki pozwoli mnie na podwyższenie oceny.