Saturday, 5 July 2014

Marek SKWARNICKI - "Sen o wolności"

Marek SKWARNICKI - „Sen o wolności”
Czuję się fatalnie, bo SKWARNICKIEGO-„SPODKA” czytywałem przez ponad 60 lat i bardzo go ceniłem i cenię. W dodatku „de mortuis aut bene aut nihil” /o zmarłych należy albo dobrze, albo wcale nie mówić/, a Spodkowi w zeszłym roku się zmarło. Z drugiej strony niedokładności i przekłamań jest tyle, że milczeć po prostu nie mogę. Osobną, lecz zasadniczą kwestią, jest mój odmienny pogląd na II RP, zwaną przez Skwarnickiego NAJJAŚNIEJSZĄ RZECZYPOSPOLITĄ i od tego właśnie zacznę.
Skwarnicki, syn oficera kontrwywiadu, piłsudczyka, wychowany został w atmosferze „bogoojczyżnianej”:
„Religia.. ..ściśle łączyła się z patriotyzmem i walką o niepodległość.. ..Zawsze miałem w uszach słowa ojca, że Bóg sprzyja tylko dzielnym batalionom..”
Tylko, że gdy dwa CHRZEŚCIJAŃSKIE dzielne bataliony stają naprzeciw siebie, to biedny Bóg ma dylemat, któremu sprzyjać. Chrześcijaństwo, a bardziej prawidłowo etymologicznie CHRYSTIANIZM, jest religią INTERNACJONALISTYCZNĄ, bo UKRZYŻOWANIE i ZMARTWYCHWSTANIE mają sens dopiero w wymiarze ogólnoludzkim. Ale wracajmy do II RP, bo ja ją też podziwiam, tylko w innym aspekcie, mianowicie OGROMU ZŁA, które Polacy umieli wygenerować w ciągu zaledwie 21 lat istnienia tego tworu, zwanego DOMKIEM Z KART, korzystając z NIESZCZĘSNEGO DARU WOLNOŚCI, który im się trafił, wskutek upadku trzech cesarstw.
Zabójstwo, przez nacjonalistów, pierwszego Prezydenta „Najjaśniejszej” - prof. Narutowicza, haniebny PROCES BRZESKI, pierwszy obóż koncentracyjny „dla” wszelkiej opozycji w BEREZIE KARTUSKIEJ, zbrojny zamach stanu, w czasie którego WYMORDOWANO 100-250 POLSKICH ŻOŁNIERZY, wiernie broniących demokratycznie wybranego PREZYDENTA tejże „NAJJAŚNIEJSZEJ” - Wojciechowskiego. Do tego z jednej strony listy gończe za opozycjonistami takimi jak Witos, a z drugiej nacjonalistyczna /??!!/ idea Dmowskiego podporządkowania Polski obcemu mocarstwu i jednoczesne obrabianie d... w Paryżu i Londynie - Piłsudskiemu, przez przedstawianie go jako bandyty wyspecjalizowanego w napadach rabunkowych /argument - napad na pociąg pocztowy/.
Ale to wszytko drobiazg, najgorsze przyszło po śmierci PIŁSUDSKIEGO, KTÓRY WIELKIM CZŁOWIEKIEM BYŁ i tylko ON był w stanie to tatałajstwo w ryzach utrzymać. Zegadłowiczowski „domek z kart” zaczął się chwiać, co nie przeszkadzało bawić się jak w „Pamiętniku Pani Hanki”.
Nierówności społeczne, nędza, bezrobocie i szalejący ANTYSEMITYZM, bo wszytkiemu winien „Żyd, mason i cyklista”. No to Żydów na Madagaskar, a pozostałym łomot, albo - ewenement w skali światowej - GETTO ŁAWKOWE, którego osobiście doświadczył Piszczyk w „Zezowatym szczęściu” i mój śp niedowidzący Ojciec, któremu okulary z podwójnymi soczewkami /-17 dioptrii/ nadawały wygląd semicki.
Zapomniałem wspomnieć o jakże błędnej polityce KOLONIZACYJNEGO osadnictwa na ziemiach ukraińskich. Historia to pokazała.
Dlaczego muszę o tym pisać ? Bo SKWARNICKI SIĘ MIOTA pomiędzy „bogoojczyżnianym” nacjonalizmem, a poglądami intelektualistów skupionych wokół „Tygodnika Powszechnego”, jak i Wojtyły, Miłosza i in. Druga część książki to kadzenie non-stop JP II, który brzydził się antysemityzmem i obnosił z przyjażnią z Żydem KLUGEREM oraz zachwyty nad Miłoszem. Tylko, że to właśnie MIŁOSZ analizując postawę Polaków włączających się w odbudowę kraju, mimo okupacji sowieckiej, podkreślał, że ludzie ŻYWILI NADZIEJĘ, ZE MIMO NIEKORZYSTNYCH DLA POLSKI DECYZJI ZAPADŁYCH W JAŁCIE, TEHERANIE I POCZDAMIE, UDA SIĘ STWORZYĆ NOWĄ RZECZYWISTOŚĆ LEPSZĄ OD PRZEDWOJENNEJ.
Dla Skwarnickiego było to: /str.103/
„..przepoczwarzanie się Najjaśniejszej Rzeczypospolitej w Polską Rzeczpospolitą Ludową”
Był osamotniony w swoje rusofobii, bo jak sam pisze: /str.106/
„...w mojej klasie w Szczecinie na prawie pięćdziesięciu uczniów, tylko dwóch nie wstąpiło do ZMP, w tym i ja”.
A stronę wcześniej cytuje list Jadzi Dworak:
„...w naszej szkole na 390 osób 340 należy do ZMP...”
Jego kolega z „Tygodnika Powszechnego” Stefan Kisielewski „KISIEL” pisał:
„Bo ta POLSKA, powstała z kaprysu Stalina, czy jej ustrój komuś się podoba, czy nie, jest JEDYNYM państwem polskim, jakie istnieje na całym globie.... ...Stalin był wielkim mordercą narodów, ale Polskę po II w.św. stworzył geopolitycznie logiczną”
Skwarnicki wychwala Miłosza i Giedroycia, a pisze PRZECIW ich doktrynie zakładającej stworzenie dobrych stosunków sąsiedzkich z nowopowstałymi państwami i nie kwestionowania ich praw do ziem wchodzących w ich skład: /str.100/
„...narodowe przekonanie o przynależności do Polski terenów wschodnich z Wilnem, Grodnem, Lwowem...”
Nieprzekonywalny uparciuch. Niestety mam podstawy sądzić, że to nie upór, lecz niemoc logicznego myślenia nim owładnęła. Opisując pracę w niewoli u austriackiego chłopa pisze: /str.79/
„..napięcia wśród pracujących w gospodarstwie. Ukrainka nie znosiła mojej mamy. Pewnie chowana w komsomole nienawidziła „burżujki”...”.
Toć absurd wszechczasów!! To nienawiści do PRZEKÓW tj polskich panów, wobec których chłop ukraiński miał obowiązek „czapkowania” na 30 kroków, musiał nauczać sowiecki KOMSOMOŁ?? Coś się Spodkowi pomieszało. Perełką jest też jego oświadczenie: /str.46/
„..ze sceptycyzmem odnoszę się do dzisiejszych publikacji o powszechnym antysemityzmie Polaków”.
To już nie głupota, a bezczelność. Przez 71 lat nie spotkałem ani jednego uczciwego Polaka, który antysemitą by nie był. A zaszczytne wyjątki JP II czy Sendlerowej tylko potwierdzają regułę.
Ponieważ jestem jednym z najstarszych czytelników „Tygodnika Powszechnego”, a więc i twórczości Skwarnickiego, czuję się zobowiązany ujawnić nieścisłości jakie on podaje. STR.151:
„Mam na myśli rok 1968 i utworzenie po gdańskich strajkach stoczniowców Solidarności wraz z ogłoszeniem stanu wojennego. Wszystko to bardzo zaważyło także na losach świeckich środowisk katolickich, w tym i na moim własnym. „Tygodnik Powszechny” był przeciwny antysemityzmowi, czym w niektórych, antysemickich kręgach klerykalnych zasłużył na przezwisko „Żydownik Powszechny”.
„ŻYDOWNIK POWSZECHNY” - ta obrażliwa nazwa towarzyszyła „TP” od początku, a nie od 1968 czy 1980 roku. Spowodowała to niechęć części kleru do twórcy pisma - KSIĘCIA NIEZŁOMNEGO kard. Sapiehy. Wykorzystano w tym celu żydowskie pochodzenie Naczelnego – jerzego TUROWICZA /przypis poniżej/, jak i artykuł Stefanii Skwarczyńskiej z 1946 r dotyczący pogromu kieleckiego. Ugruntował nazwę artykuł „Antysemityzm” pióra Turowicza w 1957, a potwierdził sławny artykuł z 1987 r Błońskiego „Biedni Polacy patrzą na getto”. A do tego wiersze Miłosza, i ten o karuzeli z widokiem na płonące getto..... A fe
Teraz obiecany przypis z mojego „Pod Ręcznika”
Jan Nepomucen TURNAU „przyjął chrzest w 1805 r. we Lwowie... ..brali sobie za żony Żydówki, które przyjęły chrzest.... ...Henryk Turnau jako pierwszy w rodzinie ożenił się z chrześcijanką..”. ...jego córka Klotylda, to matka Jerzego TUROWICZA. Nietolerowany przeze mnie piosenkarz Grzegorz Turnau, to wnuk Stefana Turnaua, brata Klotyldy
Tak więc cyniczny antysemita może dopatrzyć się 25 % krwi żydowskiej, ale ochrzczonej ponad 200 lat temu.
Chyba skleroza mu dokuczyła, gdy pisał następujące BZDURY: /str.113/
„Byłem redaktorem pisma, ktore nie aprobując braku suwerenności, działało z myślą o niej, zwłaszcza w chwilach przełomowych i zarazem grożnych, jak atak ZSRR na Węgry, a potem inwazja na Czechosłowację, i za taką postawę pismo w latach 1953-1957 nie ukazywało się..”
To za wydarzenia 1956 r i 1968 r. zamknięto pismo w 1953 ? „Tygodnik Powszechny” był zwykłym „wentylem bezpieczeństwa”, ściśle kontrolowanym. Ale wentyl zaczął popuszczać. Pisma nie zamknięto, lecz przekazano strasznemu antysemicie Bolciowi Piaseckiemu, karierowiczowi, szefowi PAX. Jako pretekstu użyto odmowę TUROWICZA, na wydrukowanie nekrologu Stalina w numerze z 8 marca. Po „polskim pażdzierniku” pismo wróciło do prawowitych właścicieli.
Teraz już krótko przelatuję książkę i podaje parę rzeczy, które mnie bulwersują:
str.34 Przyrównanie MO do SS. Jak można młodych polskich chłopców, odbywających przymusową służbę wojskową /w zastępstwie milicyjną/ traktować jak oprawców z SS? Za zbrodnie funkcjonariuszy odpowiedzialny jest system i kierownictwo, a nie ubezwłasnowolniony młody chłopak
str.110 „...papieże innych narodowości nie spotykali się za granicą ze swoimi rodakami..”
Powinien Skwarnicki wymienić TE LICZNE INNE NARODOWOŚCI !!!
Str.158 „..Piłsudski był faszystą i chciał sprzedać Polskę Niemcom. Taka wersja była nauczana po 1949 roku..”
Kłamstwo!! Zacząłem chodzić do szkoły właśnie w 1949, /Skwarnicki już nie chodził/ a cos takiego wyczytałem dopiero teraz, u niego.
Ta zła, znienawidzona Polska dała Skwarnickiemu paszport do Hameryki, do tatusia emigranta JUŻ w 1964 r. , ale on nawet tej Polski po 1989 roku nie lubi, gardzi nią, bo tylko NAJJAŚNIEJSZA.... Toteż jego dzieci i wnuki wybrały Amerykę
I jeszcze obłudna deklaracja na kanwie listu biskupów polskich do niemieckich: /str. 149/
„...jeśli się prześladowcy nie przebaczy w sercu, pozostaje się w niewoli nienawiści i agresji..”
No właśnie, stąd ta rusofobia, bo Niemcom, którzy i dziś gardzą nami, Skwarnicki szybko wybaczył.
ZŁA KSIĄŻKA, ZAKŁAMANA, BARZDO ŻAŁUJĘ, ŻE NA NIĄ TRAFIŁEM, BO FELIETONY Spodka naprawdę lubiłem