Tuesday, 8 July 2014

Icchok Lejb PEREC - "Opowiadania chasydzkie i ludowe"

Icchok Lejb PEREC - “Opowiadania”
Z pisarzy piszących w jidysz, najpopularniejszy jest bez wątpienia SINGER, o którym atualnie piszę opiniując jego „Śmierć Matuzalema”. Tymczasem wspomnijmy o wcześniejszych sławnych pisarzach w jidysz, którzy leżą w Mauzoleum Trzech Pisarzy na Cmentarzu Żydowskim przy ul. Okopowej w Warszawie: PERECU, An-skim i Dinezonie. Pereca próbuję omawiać, An-skiego „Dybuka” /dostępny na „wolne lektury”/ mam zamiar, a tego trzeciego nie znam i nie wiem, czy był tłumaczony. Skoro zahaczyliśmy o kwestię tłumaczeń, to podkreślmy zasługi Michała FRIEDMANA w tłumaczeniu niniejszych „Opowiadań”, dzięki czemu łatwo wchodzimy w czarowną atmosferę obyczajowości „naszych Starszych Braci w Wierze” /JP II/. I właśnie: poznawanie kultury żydowskiej w trakcie tych i podobnych lektur, przybliża nas do MOŻLIWOŚCI PERCEPCJI TORY, czyli Pentateucha, czyli Pięcioksiągu, czyli Starego Testamentu.
Aby zrozumieć omawiane opowiadania Pereca /jak również cokolwiek z twórczości Isaaca Bashevisa SINGERA, Szymona An-skiego i in/ konieczna jest znajomość podstawowych wiadomości o języku jidysz, odmiennym od hebrajskiego, o TRADYCJI czyli KABALE i przede wszystkim o ruchu CHASYDSKIM. Zainteresowanych zapraszam do mojego blogu wgwg1943 i eseju „Kabała, chasydzi i frankiści”, a tu pozwalam sobie na publikacje najistotniejszego fragmentu:
„Czytając supermodnego UMBERTO ECO wkroczyłem w świat kabały, przez co musiałem uzupełnić moją wiedzę w tej materii, a to zaowocowało niniejszym wypracowaniem.
„KABAŁA - znaczy TRADYCJA [hebr. Qabbala]. Tu nie omieszkam przypomnieć, że przewodnią pieśnią w „Fiddler On The Roof” /opartym na Alejchema „Dzieje Tewji Mleczarza”/ jest „TRADITION”. Istniała od zawsze jako ustna tradycja prawa mojżeszowego i jego interpretacji, jednakże w okresie wczesnego chrześcijaństwa rozwinęła się w mistyczny, ezoteryczny /tzn tajemny/ system teozoficzno-filozoficzny, zawierający silne elementy panteizmu [por.eseje „Agnostycyzm” oraz „Panenteizm”] opartego na neoplatońskiej idei emanacji [por. esej „Plotyn”], mesjanizmie i magii liczb. Długo myślałem nad tym sformułowaniem, ale chyba się udało. Jako uzupełnienie podam, jedną z wielu, definicję encyklopedyczną:
„Kabała - żydowska teozofia okultystyczna; metafizyczna, mistyczna interpretacja Biblii”.
O co tu biega? Otóż, religia judaizmu zaczęła uwierać, ze względu na swój formalizm, sztywność i legalizm. Wewnętrzne parcie sprzyjało powstaniu chrześcijaństwa, i nie tylko jego…… Wiek XVIII, wiek OŚWIECENIA stworzył możliwosci przemian również w świecie żydowskim, co skutkowało powstaniem ruchu chasydskiego i frankistów. Jakakolwiek idea, zarówno religia, herezja, jak i myśl polityczna, do szerokiej akceptacji potrzebują odpowiedniej sytuacji społeczno-politycznej... Na terenach Polski działali KARAIMOWIE z Izaakiem ben Abrahama z Trok, SABBATAIŚCI - uczniowie „niby-mesjasza” Sabbataja Cebi lub Zevi, zmarłego w Albanii w 1676 r., CHASYDZI - od hebr „chasi” tzn pobożny, jak i FRANKIŚCI. Wszystkie te sekty mnożyły się bez żadnej inspiracji z zewnątrz. Ze względu na powiązanie z KABAŁĄ zajmiemy się CHASYDAMI i FRANKISTAMI.

Gdzieś, na końcu Polski, na Podolu, w połowie drogi między Lublinem i Kijowem, w „sztetlu” MIĘDZYBÓŻ, w roku 1740 osiedlił się „uzdrowiciel” rabbi IZRAEL ben ELIEZER [1700-1760], urodzony w OKUP, na Ukrainie. Rabbiego nazywano „BAAL SHEM-TOB” [lub –TOW] co znaczy „MASTER of the HOLY NAME” [po polsku: Mistrz IMIENIA BOŻEGO[??], a może IMIENIA ŚWIĘTEGO] lub w skrócie BeSHT, bo dokonywał „CUDÓW” uzdrowienia w „IMIĘ BOŻE”. Aby wspomóc żydowską biedotę, żyjącą w nędzy i ciemnocie, a przez to pogrążoną w rozpaczy propagował emocjonalną pobożność oraz radosne adorowanie Boga jako drogę do „WSZECHOBECNEGO BOGA”, z ktorym można się porozumiewywać bez pośrednictwa rabinów i bez konieczności studiowania Świętych Ksiąg. Nauczał, jak przez radosne podejście do życia, wiarę w cuda, uczestnictwo w ekstremalnie entuzjastycznych modlitwach i wyznawanie idealnej braterskiej miłosci dojść do ekstatycznego doświadczenia BOSKIEJ OBECNOŚCI. Takie wpajanie nadziei trafiało do serc zrozpaczonych Żydów i wkrótce [w 1770 r.] ruch chasydzki objął ponad 50 000 wyznawców. Podważanie, nie tylko doktryny, lecz przede wszystkim ducha i formy nauki rabinów, jak również powstanie nowej „kasty” nauczycieli CADYKÓW [hebr. Zaddik - święty mąż] rozpaliło wściekłość i oburzenie wśród ortodoksyjnych rabinów....”
I trwa do dziś. Dzięki powyższemu łatwiejsze wydaje się zrozumienie opowiadania „Fartuch” o dybuku, czy „Między dwiema górami” tj między ortodoksją a chasydyzmem.
„Opowiadania” czytałem na „Wolne Lektury” i wg numeracji tam stosowanej proponuję nieobytym z humorem żydowskim zacząć od 516 „Reb Jachman – gabe” i 1808 „Gorzka Humoreska”. Bardzo solidne przypisy ułatwiają lekturę.
GORĄCO POLECAM, BO TO LEKTURA ŁATWA, PRZYJEMNA I POBUDZAJĄCA DO REFLEKSJI