Wednesday, 9 July 2014

Erich FROMM - "Dogmat Chrystusa"

Erich FROMM - “Dogmat Chrystusa”
Arcyciekawa, zaledwie 100-stronicowa praca WIELKIEGO UCZONEGO ERICHA FROMMA ma na “lubimy czytać” 6 ocen i 0 opinii, natomiast stek głupot HOCHSZTAPLERA DAWKINSA, /który nazwał „naszego” Papieża JP II - hipokrytą/ pt „Bóg urojony” - 1712 ocen i 196 opinii. NO COMMENTS!!
Tylko, że w tej sytuacji boję się napisać, co myślę, a ograniczam się do zachęty cytatami z tego obiektywnego naukowego ARCYDZIEŁA napisanego przez autora - Żyda. O religii: /str.12-15/:
„Jej zadaniem jest zapewnienie psychicznej zależności po stronie mas, onieśmielenie ich i nakłonienie do społecznie niezbędnego infantylnego posłuszeństwa wobec rządzących... Reasumując, religia ma trojaką funkcję: DLA CAŁEJ LUDZKOŚCI jest pocieszeniem wobec niedostatków życia; DLA PRZEWAŻAJĄCEJ WIĘKSZOŚCI zachętą do emocjonalnej akceptacji swej sytuacji klasowej; DLA PANUJĄCYCH ulgą w poczuciu winy wywoływanym przez cierpienie tych, którzy uciskają”. /podkr.moje/
O dogmacie Jezusa: /str.61-62/
„Postać cierpiącego Jezusa zrodziła się przede wszystkim z występującej po stronie cierpiących mas potrzeby identyfikacji, a tylko wtórnie była zdeterminowana przez potrzebę pokuty za zbrodnie agresji wobec Ojca. Wyznawcami tej wiary byli ludzie, których los sprawil, że przesiąkli nienawiścią do swych władców i nadzieją na szczęście własne. Zmiana w sytuacji ekonomicznej i społecznym układzie wspólnoty chrześcijańskiej odmieniła postawę psychiczną wiernych. Dogmat rozwinął się: IDEA CZŁOWIEKA, KTÓRY ZOSTAL BOGIEM, ZMIENIŁA SIĘ W IDEĘ BOGA, KTÓRY ZOSTAŁ CZŁOWIEKIEM...”. /podk.moje/
O nadziei:
„Mieć nadzieję to znaczy być gotowym w każdym momencie na to, co się jeszcze nie narodziło i nie rozpaczać jesli za naszego życia takich narodzin nie będzie... Mieć nadzieję oznacza stan istnienia. Jest to wewnętrzna gotowość do intensywnej, jeszcze niewyczerpanej aktywności..”.
Jeszcze „Przedmowa”. Jest bardzo ciekawa, lecz radziłbym ją potraktować jako „Posłowie”.