Friday, 17 April 2015

Stefan GRABIŃSKI - "Niesamowita opowieść"

Stefan GRABIŃSKI - "Niesamowita opowieść"
Zbiór opowiadań /1922/

Już pierwsze strony pobudziły mnie do refleksji: "To se ne vrati, panie Havranek", bo dzisiaj jakieś diabelskie wynalazki - e-maile, internety - odromantyczniają życie, dehumanizują i nie ma już oczekiwania na list, a potem na emocjonalną konsumpcję jego, jak w pierwszym opowiadaniu pt "Kochanka Szamoty":
"...Biorę do ręki jej list, tę bezcenną koloru lila ćwiartkę papieru, z której ulatnia się subtelna woń heliotropu, i odczytuję po raz nie wiem który..."
Czy to nie piękne? Heliotrop to efemerofit, a tak po ludzku, to taki krzew o drobnych fioletowym kwieciu, a efemerofit to roślina przywleczona skądinąd.
I tak, w sentymentalnym nastroju, któremu sprzyja też obecna godzina /w pół do drugiej w nocy/ kontynuuję lekturę siedmiu opowiadań, wcale nie gorszych od tych powszechnie znanych - Poe'go.
Oczywiście, nie zdradzę Państwu treści, ale już pierwsze opowiadanie wprowadziło mnie w chichot, jak bohater został pokarany za swoje chucie. Drugie pt "Zez" - to alternatywa dla "Dr Jekyll i Mr. Hyde" Stevensona. Trzecie pt "W domu Sary" - to jak "une femme charmante" okazała się "la femme fatale", podbudowane historiami z Biblii, ale i też z problemem żle ulokowanych chuci. Czwarte pt "Szalona zagroda" - makabra, ale w ogóle opowiadanie słabsze od pozostałych; a piąte pt "Przed drogą daleką" niby fajne, ale ja nie zrozumiałem, kto obściskuje Lasotową, tj żonę bohatera. Z kolei szóste pt "Na tropie" - to o zgubnych skutkach stosowania hipnoskopu do autohipnozy.
Tu muszę wtrącić swoje trzy grosze, bo Grabińskiego poniosła fantazja, nazwijmy ją "licentia poetica". Naprawdę "hipnoskop", wynaleziony przez słynnego dr Juliana Ochorowicza /1850-1917/ służył do określania podatności danej osoby na hipnozę, a nie do samej hipnozy. Znalazłem w Google'u opis pod "Niepokorny umysł" cz.2; adres: www.4wymiar.pl › Ciało Umysł Dusza, opis hipnoskopu:
"Przyrząd był bardzo prosty, przypominał rozciętą wzdłuż stalową rurkę, którą nakładało się na palec. Brzegi rozcięcia stanowiły bieguny bardzo silnego magnesu. Po ich połączeniu powstawało silne pole magnetyczne. W trakcie eksperymentów Ochorowicz stwierdził, że 70% badanych osób nie odczuwało żadnych objawów, natomiast pozostałe mówiły o różnych doznaniach – niepokoju, podenerwowaniu, mrowieniu, cieple..."
Dodajmy, że to szóste opowiadanie Grabiński zadedykował mojemu idolowi - Karolowi Irzykowskiemu. No i ostatnie, siódme opowiadanie pt "Spojrzenie" to, tak modna obecnie, prekursorska wizja rzeczywistości alternatywnej, to opis relacji miedzy rzeczywistością a wyobrażnią.
I tak, jednym tchem doczytałem do końca, pozostając usatysfakcjonowany tą lekturą. Przypomnę, że Grabińskiego oceniałem 4 razy dając mu gwiazdek: 9, 7, 7, 7. Miłej lektury!!