Tuesday, 23 June 2015

Krzysztof POMIAN - "W kręgu Giedroycia"

Krzysztof POMIAN - "W kręgu Giedroycia"

Zacząć muszę od autora, który szerokim kręgom jest raczej mało znany. Pomian (ur.1934), wywieziony z rodziną do Kazachstanu, gdzie stracił ojca, powrócił do Polski w 1946..Po ukończeniu studiów (1957) na Wydziale Filozoficznym UW, doktoryzował się (1965) tamże i habilitował (1968). Wyrzucony z PZPR w 1966, stracił pracę na UW wskutek "wypadków marcowych" w 1968. Wyjechał do Francji, skąd wrócił po 1989 r. Jest autorem m.in. zbioru esejów pt "Filozofowie w kręgu polityki".
Ta książeczka sprawia wrażenie chałtury, bo jest zbiorem, dość przypadkowym, esejów pisanych w różnych okolicznościach, w różnych językach, w różnym czasie, bo na przestrzeni 20 lat i w różnych celach, a miałyby je niby łączyć osoba Giedroycia. W notatce "Od autora" czytamy:
"...część zebranych tu szkiców ukazała się pierwotnie w "Kulturze"... ..Pierwsza część książki,, ..przynosi tekst wykładów wygłoszonych w Uniwersytecie Harvarda w kwietniu 1996 roku.. ..dla niepolskiego odbiorcy.."
Do tej żenady dodam, że moim zdaniem w ogóle nie pasują do tytułu trzy ostatnie szkice o Lebensteinie, a o Herlingu przypięte sa na siłę. Wewnątrz tej książki, którą czytałem co najmniej 10 lat temu. Znalazłem swoją uwagę:
"niezłe ale wtórne; na siłę doklepane 4 ostatnie rozdziały, przy jednoczesnym braku wielu istotnych postaci z tytułowego kręgu Giedroycia (p. "Listy". Autobiografia czy opracowanie Berberyusz)"

Proszę Państwa, jeśli ktoś z WIELKIM DZIEŁEM GIEDROYCIA, tj przede wszystkim jego mecenatem POLSKIEJ KULTURY pragnie zapoznać się pobieżnie, to polecam: Jerzego Giedroycia "Autobiografię na cztery ręce", Ewy Berberyusz "Książę z Maisons-Laffitte" oraz do 250 str, Andrzeja Stanisława Kowalczyka "Giedroyc i "Kultura" "; natomiast jeśli kogoś Giedroyc zafascynuje, tak jak mnie, to MUSI poznać jego korespondencję z Miłoszem, Stempowskim, Mieroszewskim, Wańkowiczem, Bobkowskim, Gombrowiczem, Jeleńskim, Nowak-Jeziorańskim i in. Kilkanaście tomów, ale jaka przyjemność !!!
Na mnie największe wrażenie zrobiły listy Mieroszewskiego. Na Pomianie też. No to zacytujmy jedną z jego najtrafniejszych uwag: (str.96)
"O demokracji powiedziano setki rzeczy mądrych i wzniosłych. Ale dopiero na Zachodzie przyswoiliśmy sobie przekonanie, że istnieje tylko jedna prawdziwa wolność, to jest wolność demokratyczna. Wszystko inne nie jest wolnością dla wszystkich. POLACY STAWIAJĄ ZNAK RÓWNOŚCI MIĘDZY WOLNOŚCIĄ A NIEPODLEGŁOŚCIĄ. ALE JEST TO UJĘCIE FAŁSZYWE. Polska rządzona przez oenerowskiego mogłaby być państwem niepodległym i suwerennym, ale w tej Polsce nie byłoby wolności ani dla mnie, ani dla setek tysięcy moich rodaków". (podk. moje)

Reasumując, ten zbiór esejów Pomiana przynosi dużo prawdziwych wiadomości i jest cennym wprowadzeniem w zaczarowany świat Giedroycia, a moja krytyka płynie z pozycji konesera, jaką sobie przypisuję, atmosfery Maisons-Laffitte, choć nigdy tam nie byłem.