Thursday, 25 June 2015

Jerzy GIEDROYC Jerzy STEMPOWSKI - "Listy 1946-1969" Część pierwsza

Jerzy GIEDROYC, Jerzy STEMPOWSKI -
"Listy 1946-1969" część I

Giedroyc (1906-2000) - twórca "Kultury", "książę z Maisons-Laffitte"; Stempowski (1893-1969), ps. Hostowiec, eseista, krytyk literacki, mason, syn Stanisława (1870-1952) - Wielkiego Mistrza Wielkiej Loży Narodowej Polski. Ale o Stanisławie innym razem, bo to tak fascynująca postać, że wymaga specjalnej atencji. Chyba zajmę się, nim omawiając dzienniki Marii Dąbrowskiej, która choć lesbijka, to ze Stanisławem Stempowskim podobno była w konkubinacie.
Część pierwsza obejmuje lata 1946-57, a więc początki "Kultury" (I numer w 1947; II/III, po przeniesieniu do Paryża), ucieczka Miłosza oraz debiuty w "Kulturze" Miłosza i Gombrowicza w 1951 roku, śmierć Stalina w 1953 i najważniejszy 1956 tj referat Chruszczowa oraz Budapeszt, Poznań, "Polski Pażdziernik". O tym i wielu innych sprawach koresponduje dwóch mądrych, a trzeci to opracował, wstępem i przypisami opatrzył, tak, że ta książka wysunęła się absolutnie na pierwsze miejsce wśród kilkunastu tomów zajmujących się listami, do i od, Giedroycia. Rzetelność opracowania powoduje, że krew mnie nie zalewa z powodu ewidentnych niedoróbek obecnych w innych zbiorach, np w korespondencji z Mieroszewskim, mimo, że merytorycznie i intelektualnie jest najciekawsza. To zasługa Andrzeja Stanisława Kowalczyka (ur.1957). Dzięki temu mogę czytelnikom niezbyt zorientowanym w temacie poradzić, by najnowszą historię Polski zaczęli poznawać od tej korespondencji, bo przypisy tu zamieszczone będą jak najbardziej pomocne przy studiowaniu listów z Gombrowiczem, Jeleńskim, Miłoszem, Wańkowiczem, wymienianym już Mieroszewskim i innymi.

Pozwolę sobie na małą dygresję, bo kipię z oburzenia po przypadkowym zajrzeniu do Wikipedii. Wyczytałem tam:
"Koncepcje Jerzego Giedroycia i ich wdrażanie w polityce polskiej po 1989 skrytykował na konferencji naukowej zorganizowanej 10 lipca 2008 w Warszawie przez Instytut Pamięci Narodowej Czesław Partacz, określając je jako ahistoryczne i antypolskie"

Nie wiem i nie chcę wiedzieć, kto to ów Partacz, a jego słowa potwierdzają słuszność mego przekonania, że ten Instytut fałszujący historię Polski, winien być dawno zlikwidowany, a właściwie nigdy nie powinien był powstać. Stosunki dobrosąsiedzkie są więc antypolskie, a sianie nienawiści, pretensji do każdego sąsiada jest cool.
Zapewniam, że nie do obalenia jest aksjomat, że NIKT NIE MOŻE SIĘ PORÓWNYWAĆ Z ZASŁUGAMI JERZEGO GIEDROYCIA DLA KULTURY POLSKIEJ. Przez ponad 40 lat w zniewolonej Polsce i poza jej granicami Giedroyc podtrzymywał ją, umożliwiał przetrwanie i dawał MILONOM POLAKÓW NADZIEJĘ wydając "Kulturę", "Zeszyty historyczne" oraz arcydzieła polskiej (i nie tylko) literatury, które bez niego uległyby zatraceniu. Ktokolwiek podnosi rękę na niego jest zdrajcą Polski.
Ponieważ temat jest "gorący" postanowiłem zamiast recenzji części II niniejszych listów skopiować artykuł na ten temat, datowany na dzień dzisiejszy. Żródło:
Instytut Literacki - Kultura paryska
www.kultura paryska.com/historia/instytut literacki
Wspomniana Wikipedia podaje na stronie "Kultura paryska":
Giedroyc.. ..........."Krytycznie patrząc na stosunki panujące w Polsce po 1989 roku odmówił przyjęcia Orderu Orła Białego (1994)"
Jak zawsze Giedroyc był dalekowzroczny. Mam nadzieję, że oba tomy listów Państwo przeczytacie, a teraz zapraszam do wspomnianego artykułu, który umieściłem na stronie części II