Sunday, 9 October 2016

Pietro ARETINO - "Żywoty kurtyzan"

Pietro ARETINO - "Żywoty kurtyzan”

Pietro Aretino (1492 -1556) - renesansowy twórca literackiej pornografii; ale jakiej pornografii!!! Pornografii subtelnej, finezyjnej, wysublimowanej, artystycznej, delikatnej i profesjonalnej, w przeciwieństwie do prymitywnej, wulgarnej i prostackiej uprawianej przez współczesnych tuzów literatury z Rothem, Marquezem i Coelho na czele. Przykłady tej pierwszej to poznane przeze mnie 60 lat temu Aretino „Jak Nanna swą córeczkę Pippę na kurtyzanę kształciła” .oraz np Mika Waltari „Egipcjanin Sinuhe”. Przykłady drugiej, ktore znalazłem wśród swoich recenzji na LC to, niestety, trylogia mojego ulubionego Murakami „1Q84”, Coelho „Jedenaście minut”, Marqueza „Zła godzina” oraz „Rzecz o mych smutnych dziwkach”, Littella „Łaskawe”, Rotha „Nauczyciel pożądania” i „Konające zwierzę”, Oatesa „Nadobna dziewica”, Mailera „Twardziele nie tańczą” , Vicenta „Chorzy na miłość”. Stone'a „Zatoka dusz”, Fowlesa „Mantissa”, Atwood „Oryks i Derkacz”, czy Jellinek „Amatorki” i wiele, wiele innych. Oczywiście, wymienione pozycje różnią się poziomem literackim i intelektualnym, ale łączy je schlebianie modzie na „brudny” seks.

I dlatego namawiam Państwa na wspomnienia Nanny, w formie rozmowy z przyjaciółką, bo są niezmiernie ciekawe, a spora doza ironii rozbawi każdego. I chociaż temat wydaje się drażliwy, to możemy pozazdrościć umiejętności kulturalnego rozmawiania o najbardziej wyrafinowanych sztuczkach łóżkowych. Zapraszam też do dalszej części pt „Jak Nanna....”, bo do niej mam szczególny sentyment ze względu na mój młodzieńczy wiek, gdy ją poznawałem.

Gwarantuję świetną zabawę, dużo śmiechu, no i trochę zaczerwienionych policzków z wrażenia.. Dodam jeszcze, że lektura 30 stron posłowia do 95 stron tekstu nie jest konieczna, a nawet wrecz zbędna, bo ta krotochwila ma bawić i nic poza tym.