Friday, 21 October 2016

Konstanty Ildefons GAŁCZYŃSKI - "Liryka i groteska"

Konstanty Ildefons GAŁCZYŃSKI - "Liryka i groteska"

Jest to wybór żony poety, Natalii Gałczyńskiej (1908 -1976) "najcenniejszych utworów Gałczyńskiego z powojennego okresu" (okładka). Poważnie zainteresowanym polecam elaborat Elżbiety Sidoruk pt "Gałczyński - mistrz poetyckiej groteski" dostępny na:
http://www.kigalczynski.pl/prace/konferencje/krakow2003/referaty/sidoruk.pdf

Natalia Gałczyńska dokonała nie jednego, a trzech wyborów z: poezji, Teatrzyku "Zielona Gęś" oraz "Listów z fiołkiem", które dopiero co recenzowałem. W tej sytuacji skupiam się na poezji, a tu mamy i ”Niobe”, i „Zaczarowaną dorożkę” dedykowaną „Natalii - która jest latarnią zaczarowanej dorożki”, a zaczyna się tak (s.20):
„Zapytajcie Artura
daję słowo: nie kłamię,
ale było jak ulał
sześć słów w tym telegramie:
ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY DOROŻKARZ
ZACZAROWANY KOŃ….”

…..i „O wróbelku” (s. 38):
„Wróbelek jest mała ptaszyna
wróbelek istotka niewielka,
on brzydką stonogę pochłania,
lecz nikt nie popiera wróbelka.

Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
że wróbelek jest druh nasz szczery?!
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie, do jasnej cholery!

A piecyk stoi i dymi. Pokochajcie Gałczyńskiego, do jasnej cholery!!
A jak pokochacie, to i konkluzję poznacie (s. 189):
„Nasz piecyk cudem zreperowany,
lecz Osiołek Porfirion to gość podejrzany”