Tuesday, 25 April 2017

Sofi OKSANEN - "Oczyszczenie"

Sofi OKSANEN - "Oczyszczenie"

UWAGA! OBJAWIENIE!
Sofi Oksanen (ur. 1977) - fińska pisarka, ojciec Fin, matka Estonka. O tej książce czytam w Wikipedii:
"....Oksanen wykorzystała w niej feministyczną koncepcję przedstawienia ciała kobiecego jako metafory okupowanego kraju...."

Albo czytaliśmy różne książki, albo autor tych słów był, delikatnie określając, niedysponowany. Główną bohaterką tej wielowątkowej książki jest Aliide i jej obsesyjna miłość do szwagra. Wpływ na jej psychikę i postępowanie ma trauma doznana wskutek brutalnego gwałtu. Stara już Aliide odkrywa w tragedii Zary swoiste deja vu, co prowadzi ją do tytułowego oczyszczenia, którego nie mogę Państwu zdradzić. Tragiczne życie Aliide i jej bliskich niesie przesłanie, że nic nie jest w życiu białe, ani czarne. Każda z postaci ma zalety i wady; nawet brutalny sutener Ławrientij.

Akcja książki toczy się głównie w Estonii, państwie powstałym po I wojnie światowej z części Inflantów, o które walczył, przy miodzie, Zagłoba, a które od 1795 roku, tj III Rozbioru Polski, w całości stały się częścią Imperium Rosyjskiego. Ze względu na podobieństwo losów Polski i Estonii przypominam jej historię (na podstawie Wikipedii):
Tak jak Polska po 123 latach, tak Estonia po raz pierwszy w swojej historii, uzyskała niepodległość w 1918 roku, która natychmiast została zagrożona inwazją bolszewików, pokonanych w 1920 roku, co przyniosło uznanie jej niepodległości przez ZSRR, państwa Ententy i przyjęcie do Ligi Narodów. Ponownie ZSRR zaatakowało Estonię w sierpniu 1940, a więc rok później niż Polskę. Inwazja Niemców na ZSRR w 1941 przerwała okupację sowiecką, lecz zaledwie na 3 lata, bo "przyjaciele" z Zachodu oddali oba nasze państwa w "strefę wpływów" sowieckich. Tylko, że my mieliśmy więcej szczęścia nie zostając XVIII republiką.

W związku z wydarzeniami opisywanymi w książce wspomnijmy, że estoński ruch oporu przeciwko sowieckiej okupacji - „Leśni Bracia” został zlikwidowany przez NKWD dopiero w 1953 roku. Trudno mnie nie wspomnieć o tłumaczeniu skrótu NKWD (s. 101,1 – e-book): zamiast „Narodnyj komissariat wnutriennich dieł " autorka podaje „Niet Kriepcze Worowskoj Drużby” (:Nic silniejszego nad złodziejską przyjaźń"). A skoro jestem przy słownictwie to często występująca "tibla" to od rosyjskiego "ty blad' ".

Tak jak na początku napisałem mamy do czynienia z objawieniem literackim pod każdym względem niemal doskonałym i szczególnie psychologicznie dojrzałym, a to małe "niemal" z powodu końcowych raportów szpicli kompletnie zbędnych.