Tuesday, 25 April 2017

MÓJ DZIENNIK zeszyt 4

MÓJ DZIENNIK zeszyt 4

Poprzednie:
http://wgwg1943.blogspot.ca/2014/09/moj-dziennik.html
http://wgwg1943.blogspot.ca/2016/06/moj-dziennik-zeszyt-ii.html
http://wgwg1943.blogspot.ca/2016/09/moj-dziennik-zeszyt-3.html

Przyszło mnie otworzyć czwarty zeszyt ze spuszczoną głową, bo PiS jeszcze się szarogęsi, a przecież do moich urodzin w dniu pojutrzejszym miał, zgodnie z moją prognozą, polec. Nie tłumaczę się, że to było „wishful thinking”; nie zwalam winy na ciemnogród, ani na obojętność mądrzejszej części wobec trwającej wojny domowej.
Po prostu mój błąd, bo nie uwzględniłem polskiej umiejętności przetrwania, którą przecież perfekcyjnie sam opanowałem przez 45 lat życia w PRL, kiedy to każdy Polak wydawał więcej niż zarabiał, a niektórzy, w tym ja, wielokrotnie więcej. Bo prognozę swoją podbudowywałem ekonomią w myśl której półtora roku rozdawnictwa i rabunkowej gospodarki sterowanej przez niekompetentnych idiotów powinno doprowadzić do galopującej inflacji i skrajnego zubożenia społeczeństwa. Niestety proces ten wydłużył się, a nastroje społeczne zostały uspokojone bezsensownym ekonomicznie 500+, które i tak zeźre inflacja.

Okazało się, że dwudziestosześcioletniego wysiłku społeczeństwa w budowie silnego europejskiego Państwa, nawet Kaczyński nie był w stanie zaprzepaścić w ciągu półtora roku, lecz nie wątpię, że osiągnie w tym pełny sukces do następnych moich urodzin.

Na otarcie łez przypominam, że w ciągu roku notowania PO wzrosły z około 10 do około 25%. Dalej, że w dyktatorskim obozie zagrali Wodzowi na nosie Antoś i Szyszko, że do odstrzału jest żenujący ćwok Waszczykowski, jak i fakt, że chwilowo przydatny Ziobro musi być zniszczony, bo Wódz zdrady nigdy nie wybacza.

Aby wprowadzić na koniec trochę humoru, wspomnę, że usłyszałem właśnie w TVP o udanej strategicznej wizycie Pana Prezydenta Doktora Dudy złożonej u największego obecnie wroga Stanów Zjednoczonych, skutkującej obietnicą ekonomicznej kooperacji, jak się domyślam, w pokryciu kosztów wysokiego na 6 m muru, którymi Wielki Brat zamierza obciążyć Meksyk.

26.04 Pierwszy prezent urodzinowy jaki dostałem to wiadomość o odejściu Petru w nicość. Ale dżadża, Grzesiu! Drugi prezent: nowy sondaż PO 31%, PiS 29%

30.04 Duda dokucza Terleckiemu (gazeta.pl):
"Duda: Dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej zajmują wiele eksponowanych stanowisk.."

3.05 „Prezydent Duda wręczył Ordery Orła Białego”.
Ja i moi wszyscy znajomi, lojalnie uprzedziliśmy, że z jego rąk żadnego orderu nie przyjmiemy. Kancelaria Prezydenta stanęła na wysokości zadania i dzięki temu nie musieliśmy odmawiać publicznie
c.d. "- Jeżeli Macron wygra wybory prezydenckie, to będzie musiał pracować nad tym, aby Polska odzyskała zaufanie do niego i do Francji - powiedział prezydent Duda.
A vice versa?????

9.05 Znowu dzisiaj dziewiąty, a ważne rzeczy w moim życiu najczęściej zdarzają się właśnie w tym dniu. Dzisiaj dylemat po wizytach u dwóch lekarzy, którzy decyzję pozostawili mnie. I muszę ją podjąć w ciągu 48 godzin. Mam tętniaka aorty, który rozrósł się do 5,07x5,41 cm. W Wikipedii stoi:
„.....statystycznie pęknięcie występuje rzadziej niż wynosi śmiertelność operacyjna (dla większości pacjentów ze średnicą tętniaka do 5,5 cm)...."
Do tego mam nadciśnienie, cukrzycę, problemy z kregosłupem, pacemakera i jeszcze 118 innych dolegliwości takich jak głuchota, slepota i skleroza. "Szto diełat' " jak pisał tow. W. I. Lenin'

10.05 W związku z moim dylematem dostałem wiele rad i wyrazów sympatii, łeb mnie pęka, a decyzji brak. O trzeciej nad ranem przeglądałem notatki, by znaleźć wypowiedź Kołakowskiego adekwatną do 500+, bo twierdzącą, że praprzyczyną upadku komunizmu było rozdawnictwo "cudzego". Obecny Rząd rozdaje pieniądze podatników w populistycznym, lecz skrajnie katastrofalnym ekonomicznie 500+. Notatki Kołakowskiego nie znalazłem, ale wynagradza mnie to przedruk z "NIE" z 14 stycznia 2010 roku, świadczący o panującej opinii na temat prezydenta Kaczyńskiego parę miesięcy PRZED katastrofą:
"...ROOSEVELT wykazał, że prezydentem można być dożywotnio; TRUMAN wykazał, że prezydentem może zostać ktokolwiek; a EISENHOWER, że prezydent jest niepotrzebny..
WAŁĘSA udowodnił, że każdy idiota może rządzić, a KACZYŃSKI, że jednak nie każdy.."
Dzięki katastrofie - idolatria i pomniki

11.05 Dziób recenzencki sobie zatkałem "Źródłem" Ayn Rand, które w wersji e-book liczy 1830 stron. Początek był niezły, bo inteligencja i błyskotliwość typowo żydowska mnie zachwyciła, niestety dalej przewidywalna sztampa. Postacie schematyczne i skutki zachowań przewidywalne. Jedynie dialogi ciekawe. Nie wiem co z tego wyjdzie, bo przeczytałem dopiero jedną trzecią, a problemy osobiste nie pozwalają mnie na intensyfikację lektury. Na pewno przeczytam do ostatniej strony!!

22.05 Zamknąłem się na dwa tygodnie w oczekiwaniu na działania lekarzy i z równym skutkiem mogę oczekiwać ad usranem mortem. Pozostaje uruchomić Monikę, która w ostatnim tygodniu dzielnie wywalczyła z monopolistą Rogersem obniżkę moich opłat telekomunikacyjnych o 100 CAD (z 288 do 181). Ona jako mój przedstawiciel prawny zmobilizuje Chińczyka (vascular surgeon) Tamila (family doctor) do działania i sformułowania planu względem mojego tętniaka.
Z Rogersem to wyszła sprawa opłat przy okazji kupna nowego telewizora, wskutek czego trzeba było pozmieniać skrzynki do TV kablowej i do internetu. Cały internet jest teraz w TV, tylko go oglądać, jak się umie nastawić. Ja nie umiem, więc oglądamy to, co mnie się przypadkowo otworzy. Do tego zoomem trzeba operować, by 60 cali pokryć abo by głów nie ucinało.
Do tego zimno, leczę się z zaziębienia aspiryną, a wskutek odchudzania (20 kg zjechałem - do 102) głodno i brak humoru

5.06 g.3 rano. Od 22.05 żadnego wpisu, bo humoru brak. Za lekarzy Monika dzisiaj się weźmie, bo dotąd była bardzo zajęta; ja już nie mam do nich siły, bo wywalczyć wizytę, czekać dwie godziny, a i tak bydlak człowieka spławi. Ona zna się na przypomnieniu im o odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązków. Ale osobiste sprawy to drobiazg w porównaniu z moim podziwem i przerażeniem zmianami w informacjach w internecie, w tym w Wikipedii. Nim Kaczyński wprowadzi "dobrą zmianę" w szkolnictwie i zakłamie historię, przede wszystkim eliminując Wałęsę, ale i Kuronia, Modzelewskiego czy Michnika, już nastąpiły ogromne zmiany w zapisach internetowych. Nawet znaleźć obrońców w najsłynniejszym procesie PRL-u tj Kuronia i Modzelewskiego nie sposób znaleźć. Oczywiście o genialnym opracowaniu Kołakowskiego i Ossowskiej dla obrony oskarżonych nie wspomina się. Postaram się pozbierać to do kupy.
Na http://rekontra.salon24.pl/24548,leszek-kolakowski-opinia-w-sprawie-pojecia-wiadomosci znalazłem:
„Podczas procesu Kuronia i Modzelewskiego jesienią 1964 roku Kołakowski wraz z Marianem Brandysem byli ich mężami zaufania. Choć obaj podsądni tłumaczyli, że list zawierał wyłącznie oceny, a nie fakty, zostali oskarżeni o rozpowszechnianie fałszywych wiadomości.

W tej sytuacji Kołakowski wraz z Marią Ossowską i Tadeuszem Kotarbińskim sporządzili dla obrony ekspertyzę, w której wykazali, że ocena może być wprawdzie fałszywa, ale nie może być informacją.

Sąd powinien więc wykazać, jakie fakty zawarte w liście są fałszywe, bowiem nie można sądzić nikogo za podawanie fałszywych ocen.

Mimo że z ekspertyzą dotarli aż do Sądu Najwyższego, w niczym nie pomogło to oskarżonym, skazanym odpowiednio na 3 i 3,5 roku więzienia.”

Teraz przypomnę moją notkę na ten temat: http://wgwg1943.blogspot.ca/search?q=Ko%C5%82akowski++Ossowska
„ANEKS” Ossowskiej i Kołakowskiego
6.07.2010/korekta 05.2011/

"/Na podstawie „ANEKS: OPINIA W SPRAWIE POJĘCIA WIADOMOŚCI” - prof.dr Marii OSSOWSKIEJ, prof.dr Leszka KOŁAKOWSKIEGO i zaafirmowanego przez prof.dr Tadeusza KOTARBIŃSKIEGO [1978]/.

Nim przystąpię do omówienia „Aneksu..”, który jest niewątpliwym arcydziełem w zakresie definicji, muszę wspomnieć o autorach, bo na to zasługują. Najpierw - mistrz, nauczyciel: Tadeusz KOTARBIŃSKI /1886-1981/, autor „Traktatu o Dobrej Robocie”, sekretarz PAN-u, twórca polskiej PRAKSEOLOGII tj teorii sprawnego działania. Jaśniej, jest to dziedzina badań naukowych nad wszelkim, celowym działaniem ludzkim. Dalej, jego uczniowie: Maria OSSOWSKA /1896-1963/, filozof i socjolog, autorka „Podstaw nauki i moralności”, „Socjologii moralności” oraz mój „guru” Kołakowski /1927-2008/.

Muszę tu wspomnieć o mężu Marii - Stanisławie, gdyż razem tworzyli tandem - opokę humanizmu, moralności i patriotyzmu w dobie totalitaryzmu. Stanisław /1897-1963/, również filozof i socjolog, również uczeń Kotarbińskiego, oraz CZARNOWSKIEGO, zajmował się głównie teorią kultury i metodologią nauk społecznych, m.in.”O osobliwościach nauk społecznych”. Skoro już padło nazwisko Czarnowskiego, to podaję, że miał na imię Stefan, żył 58 lat /1879-1937/, był socjologiem, historykiem i teoretykiem kultury, a ponadto ulubionym profesorem mego Ojca - Tadeusza, którego głęboko zabolała absencja Profesora na jego promocji doktorskiej /22.06.1937/. O OSSOWSKICH wszyscy dobrze mówili, np GIEDROYĆ [w „Autobiografii”]: Jedną ze znajomości lat 60-tych byli Ossowscy, „do których miałem wiele czysto osobistego sentymentu, których bardzo szanowałem i kontakt z którymi uważałem za niezmiernie dla siebie cenny”. Należy podkreślić, że nie było WIĘKSZEGO AUTORYTETU MORALNEGO niż OSSOWSCY w powojennej Polsce. Chwała ICH pamięci. A teraz genialne definicje:

WIADOMOŚCIĄ - nazywa się bądź bezpośredni opis naocznie potwierdzonego faktu, bądź takie sprawozdanie z jakiegoś stanu rzeczy, że dowolny obserwator zaznajomiony z faktami, na których się ono opiera, jest zniewolony uznać je lub odrzucić. Wiadomość podlega więc sprawdzeniu, może być prawdziwa lub fałszywa, ale zawsze tym się odznacza, że w tej samej sytuacji informacyjnej dowolny obserwator zakwalifikuje ją tak samo: jako fałszywą, prawdziwą lub niepewną.

W przeciwieństwie do tego OCENA w ścisłym sensie nie może być w sposób WYSTARCZAJĄCY uzasadniona, ponieważ jej intencją jest wyrażenie pochwały lub nagany względem jakiejś sytuacji, czyjegoś zachowania lub osoby. Oceny mogą być wzmacniane przez odwoływanie się do wiadomości, lecz stanowią tylko wyraz postawy emocjonalnej.

Między wiadomościami a ocenami mieszczą się INTERPRETACJE, to znaczy takie zabiegi myślowe, które pewnemu zespołowi wiadomości faktycznych nadają sensowność, organizując je w całości mniej lub bardziej spójne. Wiadomości faktyczne bywają nieraz NIEZBĘDNYM warunkiem, by jakaś interpretacja dała się utrzymać, ale nigdy nie są warunkiem WYSTARCZAJĄCYM. Spór między interpretacjami polega na sposobie wybierania wiadomości cząstkowych, co prowadzi do tworzenia dogmatów, w których utożsamiane są wiadomości z interpretacjami. Interpretację można zdyskwalifikować jeśli opiera się na wiadomościach fałszywych; o wiele trudniej gdy na prawdziwych lub wybiórczych.

Co do terminu POGLĄDY to bywa on używany najczęściej na oznaczenie pewnego zbioru ocen lub interpretacji. Nazywa się tak wiadomości, których prawdziwość lub fałszywość NIE MOŻE być w sposób bezsporny okazana na podstawie dostępnego zasobu informacyjnego w sposób powszechnie zniewalający. Przeto poglądy dotyczą często zamierzchłej przeszłości lub przyszłości, w której wypowiedzi prognostyczne szczególnie spełniają warunki ich charakterystyk
.
No i co? Niby wszystko proste, jasne, ale żeby SAMEMU tak zgrabnie ująć, to: ROZUMU MNIE BRAKŁO... "

Niestety, całego aneksu nie udało mnie się już znaleźć.

7.06 I znowu CNN ("Clinton News Network"), w swoim zacietrzewieniu antytrumpowym, działa na szkodę USA, lansując pogląd o bezbronności FBI, Stanów i świata. wobec poczynań rosyjskich hakerów.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21924469,za-kryzysem-w-katarze-stoja-rosyjscy-hakerzy-tak-uwaza-amerykanski.html
"• Za kryzysem wokół Kataru mogą stać rosyjscy hakerzy - podaje CNN
• Stacja powołuje się na źródła w amerykańskim wywiadzie
• Rosjanie mieli umieścić fałszywe informacje w katarskich mediach....
...Amerykańskie służby twierdzą, że celem działań hakerskich jest poróżnienie Stanów Zjednoczonych z ich sojusznikami."

Putin zakłócił wybory, a teraz dezawuuje sukces Prezydenta Stanów Zjednoczonych w jego podróży po Bliskim Wschodzie. CNN, siejąc taką panikę, działa na szkodę Państwa. Jedyna nadzieja dla Stanów, to postraszenie Putina naszym Antonim
cd 7.06 Sądny dzień nastał, bo przez cały dzień telefon zakłócał mój spokój. A to dlatego, że po jednym telefonie i jednym faksie mojej przedstawicielki prawnej - Moniki. pan doktor You, obudził się i wyszedł szczęśliwie z amnezji. Po wstępnych oświadczeniach że mój przypadek nie jest "urgent", ani "emergency", mimo długich kolejek, jak twierdzili, sam, od ręki zaproponował w przyszłym tygodniu CT, USG i wizytę u niego. A jacy grzeczni, jacy troskliwi, jacy serdeczni! Jeden sygnał od Moniki i trzęsą portkami. (Bo nie wiedzą, że to córka! cha! cha!). C'est la vie!

9.06 OŚWIADCZENIE: W dniu dzisiejszym, po anonsie w mediach, że "Prezydent USA Donald Trump złoży wizytę w Polsce 6 lipca", co odbieram jako akceptację antypolskiej, katolicko-nacjonalistycznej autokracji Kaczyńskiego, utraciłem wszystkie złudne nadzieje co do polityki amerykańskiej uprawianej przez Partię Republikańską i ich Prezydenta, i zostaję bezwzględnym, zagorzałym wrogiem nr 1 wspomnianego Donalda. Tym samym składam publiczną samokrytykę, swojej naiwności, że zmiany są lepsze niż stagnacja i że chęć działania może pokryć braki intelektualne. Stara prawda triumfuje, że burak pozostaje burakiem. Na pohybel mu!! Amen.

11.06 WRESZCIE! POLITYCY PO WRESZCIE MNIE POSŁUCHALI! KRZYCZAŁEM, KRZYCZAŁEM I WRESZCIE MNIE USŁ--YSZELI! Albo sami zmądrzeli i postanowili zaprzestać masochistycznych praktyk czyli uczestniczenia w programach TVP. Szli jak stado baranów narażając się na sadystyczne, poniżające traktowanie przez tzw redaktorów takich, jak ten wczorajszy, którego poseł Szczerba zapytał czy nie ma problemów z goleniem, przy którym można ujrzeć swoją facjatę w lusterku. Z pewnymi ludźmi i ich pachołkami SIĘ NIE ROZMAWIA. TAK TRZYMAĆ!!

13.06 RĘCE OPADAJĄ!!! ZNOWU BARAN Z PO OKAZAŁ SIĘ MASOCHISTĄ I DOZNAŁ, CHYBA ORGAZMU, GDY PROWADZĄCY Z PISOWCEM ZNĘCALI SIĘ NAD NIM PO WIADOMOŚCIACH TVP. Durnowatość permanentna PO okazuje się nieuleczalna!!
PS Po przedwczorajszej odmowie 11 posłów PO plus dzisiejszym oświadczeniu Wałęsy, łudziłem się, że Grzesiu zmądrzał i zakazał kontaktów z reżimową TVP

24.06 Prezes czeskiego TK Pavel Rychletsky na:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,22002897,prezes-czeskiego-sadu-konstytucyjnego-o-polskim-tk-to-alarmujace.html

Nie jest bowiem tak, że w demokracji większość ma rację. Większość ma jedynie tymczasowe upoważnienie. A ta tymczasowość oznacza, że nie wolno odejść od podstawowych zasad, które konstytucja dała temu państwu... ... W Polsce ten zmasowany atak jest prowadzony właśnie na niezależne sądownictwo i niezależne media. To im usiłuje się nałożyć kaganiec i pozbawić ich tej niezależności.
Ta próba zaczęła się od Trybunału Konstytucyjnego i jest kontynuowana wobec Krajowej Rady Sądownictwa, która na mocy ustawy ma być rozwiązana, a w nowej Radzie sędziowie mają stracić większość.

1.07 Wszystko dzisiaj: imieniny żony, urodziny wnucząt - Patricii i Petrita, Święto Kanady, a wczoraj byłem z Moniką u mojego vascular surgeon, Chińczyka dr You i mój tętniak wyszedł na CT - 5,35, więc decyzję odłożyliśmy do grudnia. To żadne rozwiązanie, bo bomba tyka, ale oddech psychiczny mnie się przyda, abym w depresyje jakąś nie popadł

1.07 cd W komentarzach na stronie Wałęsy napisałem:
".....nie ulega wątpliwości, że WALESA jest najbardziej znanym Polakiem na Świecie i kto go opluwa, kto burzy mit polskiego buntu jest idiotą i wrogiem Polski"

6.07 Wizyta Trumpa w zachowaniach Polaków nic nie zmieniła. Wygłaszają skrajne opinie, więc "nie chcem a muszem" dorzucić swoje trzy grosze. Muszę przypomnieć, że pokładałem w Trumpie złudne nadzieje, a całkowicie zmieniłem zdanie dopiero po przyjęciu przez niego zaproszenia do antydemokratycznej, rasistowskiej, ksenofobicznej Polski. Przyznawszy się do swoich błędów mogę przejść do oceny wizyty.
Po pierwsze - strona amerykańska zażądała obecności WALESY i za to duży dla nich plus
Po drugie - jako, że Polska jest jedynym członkiem NATO wydającym 2% PKB na zbrojenia, a w tym głównie na zakupy od Starszego Brata, zamiast na naukę, to Trump skomplementował Polaków, wiedząc, że są na to łasi. Tu muszę zrobić dygresję, że cały świat drży przed hakerami, a nie "leśną bracią" Antosia, która już zresztą nie ma naśladować "żołnierzy przeklętych", a, jak oświadczył jeden z jej dowódców, kapować w miejscu zamieszkania i pracy. Przyszłe zwycięstwo należy do informatyków, programistów i hakerów, a nie do infantylnych amatorów, bawiących się w wojsko.
Po trzecie - uczcie się Polacy, na czym polega dyplomacja. Trump w przeddzień G20 nie zaatakował ani jednym słowem Merkel ani Putina
I po czwarte - mimo, że Trump ograniczył się do pustego kadzenia Polakom (znów dygresja: Trump pogubił się z podziałem zasług na JP II i walczącą resztę oraz bredził o roli Alei Jerozolimskich w Powstaniu Warszawskim), to ekipa Kaczyńskiego i jego ciemny lud, czują się dowartościowani i każdym pochlebstwem Trumpa doprowadzają się do ekstazy. Starając się być obiektywnym, muszę dodać, że publikacja na gazeta.pl poglądów eksperta GW niejakiego dr Janusza Sibory jest równie głupia i kompromitująca

Reasumując: przeżyliśmy nie mającą żadnego znaczenia i nie powodującą żadnych światowych reperkusji, wizytę Trumpa, o której wszyscy już zapomnieli, a tylko w polskim piekiełku dalej będzie wrzało i pokrętne interpretacje tej wizyty będą orężem w wojnie polsko-polskiej. Amen \

7.07 Z satysfakcją odnotowuje, że mój komentarz do wypowiedzi prof. Magdaleny Środy, udostępniony na stronie Krystyny Jandy jest najpopularniejszy (55 głosów)
Magdalena Środa: "Mało co jest równie cyniczne jak trzykrotny rozwodnik Trump-seksista, który zachwala rodzinę, mało co jest tak podłe jak tysiące zwolenników PiS, którzy wygwizdują Wałęsę,mało co jest tak głupie jak zachwyt nad wartościami konserwatywnymi. Przecież gdyby one zwyciężyły, to świat trwałby w bezruchu, zapatrzony w Kościół, w Inkwizycję, w bulle papieskie, monarchię, kolonializm i żaden z wyznawców Kaczyńskiego czy Trumpa nie miałby dziś ani praw ani wolności ani płatnej pracy. Nie mówiąc nic o kobietach. A życie ludzkie byłoby biedne, bez słońca, zwierzęce i krótkie."
Mój komentarz: "Pani Profesor! Jakie "podłe"? To motłoch umiejętnie ogłupiany i oszukiwany przez psychopatycznego kacyka, który mści się za wyrzucenie z Belwederu, i to w dodatku przez szofera!!"

10.07 Oświadczam, że ob. Jarosław Kaczyński usiłował mnie dzisiaj obrazić wygłaszając zdanie na temat WALESY:
"..Widocznie nie mają innych autorytetów, można im współczuć"
Słuchaj PATOLOGICZNY PSYCHOPATO, ŚMIECIU ŻYJĄCY NIENAWIŚCIĄ, GNOJU WYRZUCONY Z BELWEDERU PRZEZ SZOFERA, WARA CI OD MOICH AUTORYTETÓW!! Nawet ciebie przekląć nie mogę do piątego pokolenia, bo skarany zostałeś impotencją. Gdybym powiedział: "pies cię je..ł", ubliżyłbym psu. Apage kurduplu!

12.07 Twierdze, że nagłaśniany podatek 25 gr od paliw to KOZA ze starego szmoncesu, który w skrócie miał się tak: Żyd, w trudnej sytuacji mieszkaniowej udaje się do rabina po radę, a ten radzi wziąć do mieszkania starą ciotkę. Jest jeszcze gorzej, więc Żyd ponownie prosi o radę i słyszy, że ma wziąć pod dach starego żebraka. Za trzecim razem rabin każe wziąć kozę, a gdy zdesperowany Żyd przychodzi p raz czwarty, słyszy, że ma kozę wyrzucić z mieszkania. Następnego dnia przybiega radosny Żyd do rabina i mówi: "Och, rabbi! jakichś ty mądry! Wszystkie problemy znikły, jak wyrzuciłem kozę! Ile miejsca mamy teraz!". Ergo, sytuacja się pogorszyła, a Żyd rabinowi pozostaje wdzięczny. Analogicznie PiS nie wprowadzi zapowiedzianego podatku, a polski lud będzie wychwalał Kurdupla

13.07 Za komentarz do notki Balcerowicza dostałem 10 "like", w tym samego Autora:
"Jak można twierdzić że prokuratorzy nic nie robią?!! A oskarżać Frasyniuka i zakłócających wykrzykiwanie "Bolek!" zbereźnym jazgotem: "Wałęsa!" ? Ile milionów ludzi na świecie popełnia przestępstwo wykrzykując zakazane nazwisko laureata Nagrody Nobla ? Więc krzyczę: "Niech żyje Wałęsa!!" i czekam na wniosek ekipy Kurdupla o moją ekstradycje! Cały świat patrzy i jedni się z nas śmieją, inni współczują, a jeszcze inni gardzą! Żenada!"

Czytając "TP" z 8.07.2017
Nie podoba mnie się artykuł Rosiaka, który w przeddzień katastrofy gospodarczej (zwiastunem podwyżka paliw) i w czasie szczytu wojny polsko-polskiej pisze:
"Polska rozwija się i ma szansę na osiągnięcie stabilizacji gospodarczej i społecznej na poziomie, o którym nie śniło się pokoleniom Polaków".
Do tego adoracja Trumpa, bezpardonowy atak na Macrona i najweselsze stwierdzenie o Merkel:
"..powstrzymuje się od krytyki państw wschodnioeuropejskich (zwłaszcza Polski).. ..ze względów historycznych..."
Żartowniś czy idiota??? W każdym razie rozbawił mnie.

Sowiński pisze o Masłowskiej "Jak przejąć kontrolę nad światem nie wychodząc z domu":
"....Każdy tekst stanowi zamkniętą i niezależną literacko całość. Masłowska dokonuje w nich błyskotliwej, ale i bezlitosnej krytyki świata rządzonego przez patriarchat podszyty bieda-kapitalizmem. Na tej tandetnej scenie ludzie codziennie są zmuszani do toczenia krwiożerczych walk na śmierć i życie, z których zwycięsko wychodzą jedynie ci o najgrubszej skórze. Jednak to nie owa rzadko spotykana czułość i społeczna empatia decydują o niezwykłości antologii „JPKNŚNWZD”, ale właśnie zdolność do literackiego podsłuchiwania rzeczywistości w miejscach najmniej oczywistych. W toczącym się od dawna sporze między autonomicznymi estetami a zwolennikami upolitycznienia literatury pisarka jedynie znacząco się uśmiecha, bo w jej przypadku opozycja ta jest pozbawiona sensu. Jej teksty swoje literackie paliwo potrafią znaleźć absolutnie wszędzie, wypełniając jednocześnie szczelnie naszą rzeczywistość. Dlatego nic dziwnego, że wszyscy mówimy Masłowską."

Katarzyna Trzeciak o Wiesławie Myśiwskim:
"......„Powieści Myśliwskiego przedstawiające losy ludzkie w stanie »poruszenia« – w momencie przejścia pomiędzy archaiczną kulturą wsi a rzeczywistością nowoczesną – pokazują bohaterów poszukujących swej tożsamościowej narracji (czy narracyjnej tożsamości) we wspomnieniach, w pamięci dzieciństwa zanurzonego w kulturze dawnej – sytuują się także na styku oralności i piśmienności” – wskazywała Bogumiła Kaniewska w książce poświęconej Myśliwskiemu i zatytułowanej znacząco: „Opowiedziane”. Ten stan „poruszenia” bohaterów Myśliwskiego czy też przejściowość świata, w którym się znaleźli, sprawia, że mowa i język zyskują tu doniosłe, egzystencjalne znaczenie. Ale to także stan, który nie pozwala jednoznacznie zaklasyfikować autora „Widnokręgu” jako twórcę doczytanego do końca, a więc już oswojonego i funkcjonującego na prawach klasyka czy doskonałego „reprezentanta nurtu chłopskiego”. A takie ryzyko cały czas pojawia się i może zaowocować umieszczeniem w panteonie wielkich, czyli przeczytanych i opisanych. Wówczas wszyscy by pomilkli.

13.07 Czytając TP z 16.07.2017
Osica zachowuje political correctness, więc ekscytuje się wizytą Trumpa, skandaliczną, bo legitymizującą władzę autorytarnego kurdupla, by tylko w ostatnim zdaniu ośmielić się na uwagę:
".... Zakupy za Atlantykiem są ważnym elementem zacieśniania współpracy wojskowej, ale warto też dbać o równowagę w kontekście europejskim. Polska jest częścią obszaru gospodarczego i przemysłowego Europy. O geografii nie wspominając...."

Ciekawy artykuł Kajetana Prochyry o kwartecie jazzowym Wójciński/Szmańda, który jest na You Tube: https://www.youtube.com/watch?v=i0KkZ1cj3CI

Szymon Hołownia drwi:
".....Kochać nieprzyjaciół? A co z troską o przyjaciół? Umówmy się więc, że najwyższą formą miłości nieprzyjaciół będzie wojna prewencyjna: unieszkodliwienie ich, zanim jeszcze zdążą zgrzeszyć – robiąc nam jakąś krzywdę: „Śmierć wrogom Ojczyzny!”. Ojczyzna wasza jest w niebie? Wszyscy braćmi jesteście? No jasne, tak będzie w niebie, ale na razie bądźmy realistami. Najważniejszy jest naród, wiadomo: bliższa ciału koszula, ordo caritatis, co to za ojciec, co najpierw nie zadba o swoje dzieci itd. „Byłem głodny, a nakarmiliście mnie” – to niczego nie rozwiąże, tu potrzebne są rozwiązania systemowe. „Byłem przybyszem, a przyjęliście mnie” – oczywiście pod warunkiem, że nie byłeś Syryjczykiem. „Byłem w więzieniu, a odwiedziliście mnie” – areszt to nie pensjonat, więźniowie muszą odcierpieć, inaczej nie zrozumieją, że zrobili źle, i świat pogrąży się w chaosie..."
Jan Klata:
".....Pomysł PiS na sprawowanie władzy, czynienie sobie Polski poddaną, jest prosty jak budowa cepa, chamski jak Szyszko. My kontra oni. My-zdrowy rdzeń narodu. Oni-złodzieje....."

Agata Ponikwicka list z Dubaju kończy Benedyktem:

"......Benedykt XVI w posynodalnej adhortacji apostolskiej „Ecclesia in Medio Oriente” przypomina: „Kościół katolicki, wierny nauczaniu Soboru Watykańskiego II, patrzy z szacunkiem na muzułmanów. Oddają oni kult Bogu szczególnie przez modlitwę, jałmużnę i post, czczą Jezusa jako proroka, jednak bez uznania Jego boskości, i czczą Maryję, Jego dziewiczą Matkę. Wiemy, że spotkanie islamu z chrześcijaństwem często przybierało formę kontrowersji doktrynalnych. Niestety, te różnice doktrynalne posłużyły jednemu i drugiemu za pretekst do uzasadniania w imię religii praktyk nietolerancji, dyskryminacji, marginalizacji, a nawet prześladowania (...) Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie wierzą w jednego Boga, Stwórcę wszystkich ludzi. Oby żydzi, chrześcijanie i muzułmanie odkryli na nowo jedno z Bożych pragnień – pragnienie jedności i zgody rodziny ludzkiej. Oby żydzi, chrześcijanie i muzułmanie odkryli w innym wierzącym brata, którego należy szanować i kochać, aby na swej ziemi dać w pierwszym rzędzie piękne świadectwo pogody ducha i dobrego współżycia między synami Abrahama (...)”.
Amen. Tej nadziei się trzymam i z tą nadzieją Państwa zostawiam."

17.07 Ha! Ha! Długo nie czekałem; tylko 5 dni:
"...Zapadła decyzja o wycofaniu projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych, który wprowadzał nową opłatę paliwową - poinformował Polską Agencję Prasową prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński...."
Koza pomogła!!!!
Przykra sprawa! Mój List Otwarty do Adasia Michnika: "Jako stary adorator Twojej Osoby i Twojej Twórczości i wierny uczeń mimo mojego starszeństwa, wzywam Ciebie do usunięcia z Twojego otoczenia i Twojej gazety indywiduum jakim jest dr Janusz Sibora, gdyż niejako firmujesz swoim nazwiskiem brednie i steki nienawiści wygłaszane przez wymienionego. W przeciwnym razie przestanę Ciebie kochać miłością intelektualną, "pierwszą i czystą"!!"

18.07 PYTANIE RETORYCZNE: Czy elektorat PiS dotknęła pandemia specyficznej jaskry?? Bo widzą Trumpa, a nie zauważają jego żądania obecności WALESY, bo widzą brytyjską parę książęcą, a nie widzą ich spotkania z WALESA, a nie z Kurduplem. Na leczenie już chyba za późno!

20.07 RĘCE OPADAJĄ! Brzytwa Ockhama tnie zbędne byty, więc najwyższy czas, by sobie uświadomić, że jedynym samodzielnym bytem po prawej stronie jest Kaczyński. Nie istnieje np byt Duda czy Szydło. bo sa to pod-byty stworzone przez Kaczyńskiego i nigdy samodzielnymi, niezależnymi nie będą. A tymczasem, ludzie z drugiej strony przebijaja mistrzów teatru absurdu i kierują listy, petycje do Dudy, aby ten przeciwstawił się swojemu stwórcy - Kaczyńskiemu (a ten boki zrywa ze smiechu)). Toście chyba szaleju się najedli!! Wasze epistolograficzne talenty zostaną ukrócone, gdy Bereza Kartuska zostanie reaktywowana.

Czytając TP z 23.07.2013:
Boniecki trafnie kończy swoj felieton:
"..Jak mówi John Locke, uznanie absolutnego suwerena oznacza, „że ludzie są tak głupi, iż dążąc do uniknięcia szkód wyrządzanych im przez tchórze czy lisy, będą zadowoleni i będą się czuć bezpiecznie, kiedy pożrą ich lwy”.
Żeby to choć lwy były."
Tomasz Fiałkowski żegna Julię Hartwig i Liu Xiaobo. Paweł Śpiewak pisząc o Dawidzie ciekawie spostrzega niebezpieczeństwo kochania:
"....W tym miejscu ujawnia się jeszcze jedna właściwość Dawida: wiele razy w obu Księgach Samuela mowa o tym, że ktoś go ukochał. Miał w sobie jakiś wyjątkowy dar przyciągania ludzi. Był kochany, choć nie wiem, czy sam kochał. Jakby potrzebował uwielbienia i zaspokojenia swoich żądz, ale niewiele dawał czy umiał dać w zamian. W biblijnym tekście nie ma wzmianki o tym, że Dawid kogoś pokochał. Nie kochał, bo oznaczałoby to jakiś rodzaj zależności, uległości..."
Bo kochać, to się uzależnić.
O. Wacław Oszajca:
"...W styczniu na przejściu granicznym w Gronowie zgłosiły się do Straży Granicznej dwie obywatelki Tadżykistanu z prośbą o pomoc. Obie przeszły z islamu na chrześcijaństwo. Z tego powodu były wielokrotnie maltretowane, nawet przez najbliższych krewnych, grożono im śmiercią, ale według naszych władz to za mało, żeby dać im schronienie. Z relacji na portalu ekumenizm.pl wynika, że odeślemy je tam, skąd przybyły. Po co więc było z wielką pompą ogłaszać Jezusa Królem Polski, który przecież nie miał miejsca, gdzie by głowę skłonił? Na pośmiewisko? "
LEKTOR ciekawie recenzuje Sieniewicza "Plankton". (Muszę przeczytać). Kończy słowam:
".......rozbuchana wyobraźnia autora mnoży apokaliptyczne i groteskowe obrazy, a rzeczywistość, w której poruszają się bohaterowie, okazuje się coraz bardziej opresyjna. Ucieczka jest niemożliwa, bowiem ingerencja władzy sięga także umysłów. Religia przeniknęła całe życie społeczne i podporządkowała je sobie, by tym samym w istocie popełnić samobójstwo. W tej powieści jest nieco gorzkiego humoru i „straceńczej ironii”, jak to nazwał sam autor, dominuje jednak groza. Horror, horror... "
I DODATEK na temat "Action Reinhardt":
"....„Aktion Reinhardt” – największa ludobójcza operacja przeprowadzona w ramach ogólno- europejskiego planu „Endlösung der Judenfrage” („Ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”) – rozpoczęła się w Polsce, którą Niemcy wybrali również na miejsce masowego mordu. Celem „Aktion Reinhardt” – zgodnie z postanowieniami konferencji w Wannsee (styczeń 1942 r.) – było wymordowanie dokładnie 2 mln 284 tys. Żydów polskich, zamkniętych w gettach Generalnego Gubernatorstwa (nazwa operacji pochodzi od imienia Reinharda Heydricha, odpowiedzialnego za nią pierwotnie szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy)...."

21.07 Kurdupel myśli perspektywicznie o wyborach, bo zmiany w sądownictwie skutkują zmianami w Komisji Wyborczej:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22129210,po-przyjeciu-ustawy-o-sn-zmiany-w-skladzie-panstwowej-komisji.html
Lepiej późno niż wcale. ZNAK wywalił wreszcie na zbity pysk swojego byłeg naczelnego - GOWINA

22.07 LUDZIE TO KUPIĄ!! Co? Nową strategię Kaczyńskiego: ZIOBRO - zły, DUDA - dobry. Ziobro chce władzy, by zniewolić społeczeństwo, obronic swojego kolesia Kamińskiego, jak i zgnoić lekarzy winnych (??) śmierci ojca. Duda - zatroskany ojciec narodu (cha! cha!), który już pokazał gniew (cha! cha!) grzmiąc o nieistotnej poprawce (3/5 głosów). Dalsze kroki sygnalizują newsy. Dobry, troskliwy Duda zgodził się udzielić audiencji prof. Gersdorf (patrzcie jaki łaskawy!!!); Łapiński dzisiaj mówi:
"..- Prezydent jako prawnik zauważył, że podczas prac nad ustawą w Sejmie, w jakiś sposób z winy posłów, nie dochowano pewnej prawidłowości legislacyjnej. Tyle i aż tyle... ... Szczególne wątpliwości budzą dwa jej artykuły, które w różny sposób stwierdzają o wyborze pierwszego prezesa Sądu Najwyższego.... ...- Dla prezydenta jako prawnika, jeśli są dwa różne przepisy w tej samej sprawie w jednej ustawie - posłowie tego nie zauważyli i nie skorygowali - to burzy zasady prawidłowej legislacji.. ..Andrzej Duda może ją podpisać, zawetować, albo odesłać do Trybunału Konstytucyjnego...."
I o to chodzi! Duda, pod nieznaczącym, nic nie zmieniajacym pretekstem, odeśle jedną z ustaw do TK, by wykazać swoją prawniczą profesjonalność (cha,cha!) i "dobrą wolę" (cha, cha!) a lud będzie wdzięczny i przekonany, że to jego petycje wpłynęły na prezydenckie decyzje (cha, cha!). PISZTA SE DALEJ!!
Aby dać furtkę Dudzie i ocieplić w przyszłości jego wizerunek dzisiejsze media donoszą o szwagrze, Jakubie Kornhauserze, Ten opozycjonista, uczestnik manifestacji KOD, usprawiedliwia szwagra:
"...Jestem rozczarowany jego prezydenturą. Uważałem, że to jest samodzielny, racjonalnie myślący człowiek. Poglądy ma konserwatywne, ale nie zamordystyczne, wydawał mi się zawsze przedstawicielem katolicyzmu otwartego. Sądziłem, że będzie w stanie jako prezydent, który ma poważną legitymację społeczną, postawić na swoim. Ale z drugiej strony szczerze mu współczuję, bo widzę, jak on się męczy. Mam wrażenie, że został ubrany w buty, w których nie chciał się znaleźć – przekonuje..."
Czy to nie daje do myślenia?
Kurdupel jest znawcą psychologii tłumu i wie jak go ogłupieć i omamić. LUDZIE TO KUPIĄ!!!!

23.07 ZMOWA MILCZENIA
Przez 45 lat CAŁA POLSKA bawiła się na festynach organizowanych 22 lipca, a dzisiaj MILCZY. Można FAŁSZOWAĆ historię, zmieniać nazwy ulic, chwalić "chłopców od Andersa", a gnoić "zarazę od Berlinga" (choć wszyscy wyszli z tych samych sowieckich łagrów, gułagów i miejsc wywózki), można niszczyć pamięć podziemia wolnościowego przez zrównywaniu postakowców czy WiN-u z bandziorami wszelkiego autoramentu, lecz nie da sie wymazać z ludzkiej pamięci corocznego święta, jedynego w roku, w dniu którego cała Polska tańcowała.
Nie miejsce tu na dywagacje polityczne, a tylko na pytanie: czemu się boicie własnych wspomnień? Co macie do ukrycia? Bo ja mam najprzyjemniejsze wspomnienia związane z tym dniem, choćby dlatego, że zabawy organizowane z okazji tego świeta w czasie wakacji były wspaniałą okazją do "podrywu" najpiękniejszych miejscowych dziewcząt.
Dodatkowym drobiazgiem była możliwość kupienia deficytowej kiełbasy na tych fetynach.
No cóż, w kraju 3 mln członków PZPR (czyli co czwarty zatrudniony) zakłamanie sięga szczytów, bo wszyscy jak Piotrowicz byli Konradami Wallenrodami. Faktycznie, nie wspominajcie swoich tańców w dniu 22 lipca, bo oplujecie lustro.
Nie miejsce tu zachwalać wysiłku pokoleń w odbudowie i budowie powojennej Polski, opluwajcie swoich rodziców i dziadków dalej, lecz należy za Kisielem przypomnieć, że innej Polski nie było. (Stefan Kisielewski o PRL: „Bo ta POLSKA, powstała z kaprysu Stalina, czy jej ustrój komuś się podoba, czy nie jest jedynym państwem polskim, jakie istnieje na całym globie.... ...Stalin był wielkim mordercą narodów, ale Polskę po II w.św. stworzyl geopolitycznie logiczną”).
A ja ŚWIĘTO MOJEJ MŁODOŚCI CZULE WCZORAJ WSPOMINAŁEM!!

24.07 No i jak przewidziałem: KOZA ze starego szmoncesu!! Duda zawetował, opozycja przypisuje sobie sukces (nawet Balcerowicz), Kaczyński się cieszy, a jedynym przegranym jest pan Zbyszek. Duda - dobry! Ziobro - zły!! UWAGA!! TO JEST POCZĄTEK KOŃCA ZIOBRY; TO JEST POCZĄTEK ZEMSTY KACZYŃSKIEGO ZA NIELOJALNOŚĆ I PRÓBĘ RYWALIZACJI Z NIM!! Kaczyński sprytnie wskazuje target GNIEWU LUDU. Motloch zażąda krwi, więc wszystiemu winny okaże się ZIOBRO. A głupole niech mizdrzą się do niezależnego (cha! cha!) Pana Prezydenta

25.07 Wiadro zimnej wody, bo powszechna radość z KLĘSKI, z UPADKU NIEZALEŻNYCH SĄDÓW świadczy o pandemii szalonych mózgów:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22145754,nie-bedzie-trzeciego-weta-prezydent-podpisal-ustawe-o-ustroju.html

".....decyzja Dudy jest wyrokiem na prezesów sądów w całym kraju. Reforma sądów powszechnych dotknie kilkuset prezesów i wiceprezesów, którzy kierują pracą sądów, pilnują orzecznictwa, są zwierzchnikami sędziów, asesorów, referendarzy, asystentów. Będzie miała wpływ także na sędziów funkcyjnych: przewodniczących wydziałów w sądach i ich zastępców. W sumie zmiany mogą uderzyć w kilka tysięcy osób...."