Wednesday, 12 April 2017

Nathaniel HAWTHORNE - "Marmurowy faun"

Nathaniel HAWTHORNE - "Marmurowy faun" albo romans o Hrabim Monte Beni

Nathaniel Hawthorne (1804 – 1864) - "pisarz romantyczny, uważany za jednego z największych wpływowych twórców literatury amerykańskiej XIX wieku..." (Wikipedia). Przez 74 lata życia nie słyszałem o nim i w takiej niewiedzy pewnie bym umarł, gdyby nie mój drogi "Jonasz", który w ostatnim pakiecie książek "Marmurowego fauna" umieścił.

Książka ta ma na LC 5.7 (30 ocen i 1 opinia). Autorka tej jedynej opinii - "Kuro Neko" dała 7 gwiazdek i napisała:
".......Długie opisy miasta, obyczajów i rozmyślań z pogranicza etyki, sprawiają, że książka ta nie należy do gatunku "łatwych, lekkich i przyjemnych". Niemniej warto po nią sięgnąć ..."

Wikipedia:
"..'Marmurowy faun'– ostatnia powieść amerykańskiego pisarza i nowelisty Nathanieka Hawthorne'a z 1860. Utwór zwykło klasyfikować się do gatunku powieści gotyckiej ze sporym wpływem powieści psychologicznej. Marmurowy faun opowiada o przygodach trzech amerykańskich artystów: Hildy, Miriam i Kenyona w Rzymie oraz ich kontaktach z siłami nadprzyrodzonymi; dużą część utworu zajmują również osobiste obserwacje autora z jego podróży po Włoszech, którą odbył w 1857.
Tytułowy Marmurowy faun jest w istocie aktem greckiego rzeźbiarza okresu późnoklasycznego Praksytelesa, znajdującym się obecnie w galerii rzeźby w Rzymie. Faunem w powieści nazywany zostaje również hrabia Donatello Monte Beni - z początku radosny, cieszący się życiem Włoch, który na skutek nieszczęśliwej miłości zamienia się w ponurego i mrocznego bohatera romantycznego. "

Sam fakt tak szerokiego omówienia tej książki w Wikipedii, zmusza mnie do paru uzupełnień, a w tym, przypomnieć co to jest powieść gotycka. (na podstawie Wikipedii)

"...Typowymi elementami powieści gotyckiej były: tajemnicza czy wręcz upiorna atmosfera narracji, odczuwane podczas lektury poczucie grozy (stąd również nazwa: powieść grozy), nawiedzone budowle, zamki, pułapki, śmierć, choroba, szaleństwo, klątwa itp., zaś bohaterami zazwyczaj była jakaś antynomiczna para, gdzie jeden biegun reprezentowany był przez osobnika o wyraźnie demonicznych cechach (jak na przykład Manfred w utworze Walpole'a), zaś drugim biegunem była czysta i niewinna osoba (zazwyczaj jakaś dziewica), jak Antonia w Mnichu. Istotnym elementem powieści gotyckiej był fakt zaistnienia jakiejś ciemnej zbrodni, która odciskała piętno na fabule, a także wymowie ideowej powieści. Powieść gotycka była modyfikacją powieści sentymentalnej XVIII wieku. Wywarła znaczny wpływ na rozwój literatury romantycznej, a także horroru..."

To teraz już moje uwagi. Wbrew tytułowi i Wikipedii główną postacią jest la femme fatale - Miriam. Ich czworo i trup. Wątek kryminalny nie do końca jasny, a strony zapełnia problem "zbrodni i kary", szeroki opis psychiki bohaterów plus sprawozdanie, co Amerykanin Hawthorne zobaczył we Włoszech w trakcie dwuletniego tam pobytu.

Tylko, że ja "Zbrodnię i karę" Dostojewskiego już czytałem, a na temat rzymskich zabytków sam kiedyś kilkunastostronicową epistołę spłodziłem, nigdy we Włoszech nie będąc.

Gdyby nawet skrócić 400. stronicową powieść o połowę, to i tak czytelnik czułby się zawiedziony wskutek niedopowiedzeń i niejasności. Do tego w bardzo dobrym "Posłowiu" Krystyna Stamirowska zauważa (s. 402 – 403):
„...'Marmurowy faun' różni się znacznie od reszty twórczości Hawthorne'a. Dwuletni pobyt we Włoszech.... ..uświadomił mu też niewątpliwie przepaść dzielącą Nową Anglię od Europy, szczególnie od jej części najbardziej związanej z antyczną cywilizacją... ...w ostatniej powieści pisarza temat zła i upadku człowieka zyskuje dodatkowy wymiar: grzech i zbrodnia są udziałem mieszkańców Starego Świata, przeciwstawiona im jest niewinność amerykańskiej pary bohaterów Hildy i Kenyona..”

I jak się nie obśmiać ze słusznych kompleksów niższości autora wobec kultury europejskiej/ Ale się odegrał! Cha, cha!

Ze względu na wszechobecność autora w encyklopediach, leksykonach etc, książkę polecam, bo sam zadowolony jestem ze swojego intelektualnego wzbogacenia, lecz dać mogę tylko 6 gwiazdek, gdyż ten sposób narracji nie wytrzymał próby czasu.




...