Wednesday, 8 February 2017

Władysław GEISLER - "Ary Szternfeld - pionier kosmonautyki"

Władysław GEISLER - "ARY SZTERNFELD - Pionier kosmonautyki"

Świetna biografia genialnego "chłopaka" z Sieradza, wydana w 1981 r., a na LC ja muszę wprowadzać i szukać bezskutecznie jakiejkolwiek recenzji, mimo drugiego wydania po 35 latach. Nie rozumiem, bo w dobie zainteresowania kosmonautyką, skoro fenomenalny Szternfeld jest tak ostentacyjnie olewany, to musi być efektem zsumowanego antysemityzmu i wynikającej z rusofobii kompleksu wyższości wobec wszystkiego co rosyjskie. Co mnie pozostaje, tylko gorąco namawiać do przeczytania tej rewelacyjnie ciekawej książki. Zacznijmy od autora:
Władysław Geisler (1910 – daty śmierci nie udało mnie się ustalić) - inżynier po PW, jeden z założycieli Polskiego Towarzystwa Astronautycznego, w 1958 był inicjatorem, założycielem i pierwszym redaktorem czasopisma "Astronautyka". Zbierając materiały do książki goszczony był, w domu państwa Szernfeldów. Niestety Ary Szternfeld (1905 – 1980) premiery książki nie doczekał.

Najpierw cytat z przedmowy prof. dr hab. Mieczysława Subotowicza (1924 – 2001):
„...Ary Szernfeld swym pochodzeniem, życiem i swą działalnością związany był z czterema narodami: żydowskim, polskim, francuskim i radzieckim (rosyjskim). Przyswoił sobie kulturę tych czterech wielkich narodów Europy.... ...Dlatego też kilka narodów i krajów ma prawo uważać ten dorobek za własny.. ...Należal do drugiego pokolenia naukowych pionierów astronautyki. Przed nim byli: Konstanty Ciołkowski, Hermann Oberth i Robert Goddard..”

Z kolei Geisler we wstępie pisze:
„....Andrzej Trepka w pracy o Ciołkowskim pisze, że dziś na świecie uważa się Roberta Esnault – Pelterie, Goddarda, Obertha i Szternfelda za 'wielką czwórkę uczonych, których prace przygotowały ekspansję ludzi we wszechświat […] Bogaty dorobek naukowy Arego Szternfelda spina klamrą dwie epoki technologii: tę, która przygotowała astronautykę, oraz tę, która astronautykę zrodziła'...”

Nim przejdę do biografii dzielę się ciekawostką, że Szernfeld był szwagrem "one of the most distinguished economists of the 20th century.", nominowanego do Nobla (w otrzymaniu przeszkodziła śmierć) Michała Kaleckiego (1899 - 1970). Kto nie zna, warto zajrzeć do Wikipedii.

Szernfeld urodził się 14 maja 1905 roku w Sieradzu, w 1915 przeprowadzka do Łodzi, od 1923 - Uniwersytet Jagielloński, w 1924 - Francja, studia w Nancy, gdzie w 1927 dyplom inżyniera mechanika.... ale dalszy ciąg wyczytacie, Państwo, sami, bo mnie chodzi o związek z Polską, a ten związek na stałe umacnia, nie dzieciństwo i figle młodości, a śmierć bliskich. W momencie wybuchu wojny Szternfeld jest w ZSRR (od 1935), gdzie przyjął rosyjskie obywatelstwo w 1936, szwagier prof. Kalecki z żoną w Ameryce (powrócą w 1955), a reszta rodziny...(s. 37)
"....Losy rodziny Arego Szternfelda zakończyły się w czasie wojny tragicznie. Po zajęciu Łodzi przez hitlerowców zapędzono ich do getta, dokąd Ary, przebywający wtedy w Moskwie, przysyłał często paczki żywnościowe, pomagając w ten sposób wszystkim utrzymać się przy życiu.. ..Ojciec Arego uciekł z getta, ale Niemcy go odnaleźli i zastrzelili. Mąż Franki, Jakub Ostern, uciekł do lasu, ale został schwytany i zamordowany. Zginęła Franka, matka i wszyscy krewni, z wyjątkiem jednego wuja i siostrzenicy...”

Pasjonującą biografię kończy 8. stronicowe „Zamiast posłowia”, w którym sam Ary Szternfeld zwraca się do polskiego czytelnika. Dalej- kalendarium, nad którym wpadam w zadumę zauważając liczne doktoraty honoris causa, ale nie w Polsce.. W Polsce jeno się doczekał honorowego obywatela Sieradza. Jeszcze 80 zdjęć i pożegnanie, w którym ponownie Państwa zapraszam do lektury, gwarantując z niej zadowolenie.

I jeszcze fragment rozmowy Szternfelda z Andrzejem Trepką w roku 1976:
„......jest jakaś przemożna siła, która pcha mnie do Polski: 'I ptak tam ciągnie, gdzie się ulęgnie' - mówi nasze przysłowie”.