Sunday, 7 February 2016

Geoffrey PAYZANT - "Glenn Gould"

Geoffrey PAYZANT - "Glenn Gould - muzyka i myśl"

UWAGA! GOULD - NIEWĄTPLIWIE GENIUSZ MUZYCZNY (Żył zaledwie 50 lat)
Geoffrey Payzant (1926 – 2004) nauczyciel, filozof, pisarz, organista, Ph D 1960, aktywny w wielu kierunkach, w tym w wydawaniu "Canadian Music Journal". Wyjątkowość dzieła Payzanta "Glenn Gould: Music and Mind" polega na tym, że ledwie dotyka osobistego życia i publicznych występów, a skupia się na istocie filozofii Goulda i jej wpływu na jakość, głębię, zakres i różnorodność jego sztuki.
W "Magazynie - Wino" z 16.11.2010 (magazynwino.pl/Artykul/801/o-naturalnosci) znalazłem ciekawy artykuł Andrzeja Daszkiewicza, którego fragment przytaczam:
"Nieżyjący już kanadyjski pianista Glenn Gould po kilku latach wielkiej kariery, ku zdziwieniu krytyków muzycznych i nie zważając na protesty uwielbiającej go publiczności zakończył w wieku zaledwie 32 lat działalność koncertową i skoncentrował się na nagraniach studyjnych. Stwierdził, że tylko mając pełną kontrolę nad wszystkimi aspektami wykonania i rejestracji muzyki będzie w stanie tworzyć dzieła satysfakcjonującej go jakości. Gdyby tylko do tego się ograniczył, jego decyzja nie budziłaby tylu kontrowersji, Gould jednak poszedł dalej – w niespotykanym przed nim w muzyce klasycznej stopniu zaczął głęboko ingerować w samą istotę nagrania.
Przed Gouldem rola producenta i realizatora dźwięku podczas sesji nagraniowej, czy to w studio, czy podczas publicznego występu sprowadzała się w zasadzie do jak najwierniejszego oddania brzmienia muzyki. Jedynie przy nagrywaniu większych kompozycji stosowano metodę zestawiania w jedną całość najlepszych wersji poszczególnych części: trzecia wersja allegra, druga andante i wreszcie piąta wersja finałowego ronda. Sam Gould też stosował tę metodę, choć posuwał się tu do pewnej skrajności, na przykład nagrywając swój płytowy debiut – Wariacje Goldbergowskie Johanna Sebastiana Bacha – już po nagraniu wszystkich trzydziestu wariacji siadł do fortepianu, by nagrać otwierającą dzieło Arię. Jak sam potem napisał musiałem nagrywać ją dwudziestokrotnie, zanim nadałem jej odpowiednią postać, wystarczająco neutralną, aby nie odbierać niczego głębokiemu zaangażowaniu, które pojawia się później w tym utworze. Puryści już za to mogliby się na Goulda oburzyć – przecież w ten sposób stworzył swym nagraniem dzieło nieistniejące, nieprawdziwe, nigdy w ten sposób w swej całości niezagrane.
Purystami Gould się jednak nie przejmował i w swych poszukiwaniach najlepszych interpretacji nagrywanych dzieł poszedł jeszcze dalej. W jednym z wywiadów dał przykład Fugi a-moll z I tomu Das Wohltemperierte Klavier Bacha. Na płycie trwa ona nieco ponad trzy minuty. Nagrano osiem jej wersji, z których wybrano dwie, żadna jednak nie satysfakcjonowała w pełni muzyka. Obie były dobre, jednak miały wadę – były monotonne. Dopiero pomysł pocięcia ich na kawałki i połączenia wybranych fragmentów w jedną całość pozwolił na stworzenie nagrania daleko doskonalszego od tego, czego mogliśmy dokonać w tym samym czasie w studiu. (...) Dzięki pomysłom, które przychodzą do głowy dopiero po nagraniu, możemy często pokonywać ograniczenia, jakie wykonanie nakłada na wyobraźnię...."
Na podstawie Wikipedii:
Glenn Herbert Gould (1932 - 1982) - kanadyjski kompozytor i pianista znany zwłaszcza ze swoich interpretacji utworów Bacha. Szczególna sławę przyniosły mu dwie odmienne interpretacje "Wariacji Goldbergowskich: (z roku 1955 i 1981), a także wykonanie "Die Kunst der Fuge" i "Das Wohltemperierte Klavier" oraz wiele innych. Współpracował z von Karajanem, Bernsteinem i Stokowskim. W 1964 roku porzucił występy przed publicznością, oddając się wyłącznie nagraniom płytowym.
Glenn Gould obdarzony był niezwykłą wyobraźnią muzyczną i słuchacze doceniali jego interpretacje rozciągające się od genialnie pomysłowych, aż do (czasami) kompletnie ekscentrycznych. Zdarzało mu się nagrywać zupełnie różne wersje tych samych utworów. Gra jego była niezwykle przejrzysta i precyzyjna, szczególnie w przypadku kontrapunktów. Wypracował technikę pianistyczną, która pozwalała mu stosować bardzo szybkie tempa bez utraty w zakresie klarowności gry i odrębności każdej nuty. Jednym z elementów tej techniki było zajmowanie bardzo niskiej pozycji przy fortepianie....
(Wikipedia nie pisze o efekcie przebytej - wg red. - choroby Heinego – Mediny. Anglojęzyczna Wikipedia mówi o skutkach niefortunnego upadku z łodzi:
„...he injured his back as a result of a fall from a boat ramp on the shore of Lake Simcoe. This incident is almost certainly related to the adjustable-height chair his father made shortly thereafter. Gould's mother would urge the young Gould to sit up straight at the keyboard. He used this chair for the rest of his life and took it with him almost everywhere. The famous chair was designed so that Gould could sit very low at the keyboard. The chair allowed him to pull down on the keys rather than striking them from above, a central technical idea of his teacher at the Conservatory, Alberto Guerrero.....”)

Tyle wprowadzenia, bo książka jest profesjonalna i trudna dla przeciętnego czytelnika, nie szuka też popularności przez ukazywanie przeróżnych chorób przypisywanych genialnemu muzykowi. Na pewno warto przeczytać!!
W tym wszystkim, co wyżej, brakuje mojej osobistej refleksji, więc informuję, że Glenn zawładnął moim sercem już na stronie 13, gdy wspomina, że przekonał swojego ojca (po 10 latach) do porzucenia wędkarstwa, co skomentował:
„...była to chyba największa rzecz, jakiej kiedykolwiek udało mi się dokonać”
A jednak mam w sobie element plotkarski, skoro brak życia prywatnego, w tym burzliwego związku z mężatką, powoduje obniżenie noty do 8.