Friday, 26 February 2016

Celia BRAYFIELD - "Boski Andy i przyjaciele"

Celia BRAYFIELD - "Boski Andy i przyjaciele"

Celia Brayfield (ur. 1945) zaczęła pisać późno, (pierwszą znalazłem w 1985) a omawianą, pod tytułem "Mister Fabulous and Friends" wydała w 2003 roku. Jak widać, tłumaczka zmieniła "Mister Fabulousa" na "Boskiego Andy'ego", choć w tekście powraca do (s. 18) "Mister Boski". Brak konsekwencji, pomijając fakt, że "fabulous" to bardziej - bajeczny, baśniowy. Na stronie 13 stoi:
"...umęczone pracą, zestresowane ludzkie wraki, obnosząc swą ironię w drodze do nieprzytomności i zapomnienia, siedziały zwrócone plecami do sceny..."

Nie rozumiem tej "ironii", ale jadę dalej. Dowiaduję się, ze ta bajka przedstawia (s. 16) "pięciu uciekinierów z rzeczywistości", którzy mają łącznie cztery żony i siedmioro dzieci, a ich (s. 17) "..łączny wiek przekraczał obecnie dwieście dwadzieścia dwa lata, a oni nadal żywili ciepłe uczucia wobec Ikettes."
Nie żywię żadnych uczuć wobec Ikettes, bo nie wiem kto zacz, natomiast uważam, że infantylne zachowania podstarzałych wykonawców R&B w kiepskim pubie kolidują z ich profesjonalnymi wizerunkami i powinny zaszkodzić ich karierze.
A w ogóle, jestem zatwardziałym wyznawcą poglądu, że każdy wiek ma swoje prawa, lecz również i obowiązki, że wszystko we właściwym czasie... I dlatego perypetie podstarzałych beatników, to nie moja bajka, toteż lekturę kończę tradycyjnie na stronie 100.. Bawcie się beze mnie.
Jeszcze cacko intelektualne (s.20):
"Jaka jest różnica między kaktusem a klubem starych pierdzieli ? Tak, że kaktus kłuje kolcami, a pierdziele kłują w oczy".
Ha, ha!!