Monday, 25 January 2016

Anka KOWALSKA - "Pestka"

Anka KOWALSKA - "Pestka"

To nie jest właściwe miejsce do zamieszczania szczegółów bogatego życia Anki Kowalskiej (1932 – 2008), m. in. wybitnej działaczki KOR-u.
Czytałem to w 1964, gdy miałem 21 lat; teraz, mając 73. z przyjemnością przekartkowałem, przypomniałem sobie cytat nawiązujący do tytułu:

"Każdy ma w sobie pestkę, każdy swoją. Jak owoc. Przylatują ptaki, przychodzi spustoszenie. Robak. Gnije to, co jest miąższem. Odpada. Ale pestkę trzeba uratować. Pestka musi zostać nietknięta. Pestką jest to, w co nie przestajemy wierzyć. Co najgłębiej jest nami, pomimo wszystko. Pomimo zła w nas. Pomimo naszych odstępstw, mimo wszystkich srebrników, jakieśmy wzięli. Kradnę, kłamię, cudzołożę - ale nie zabiję; tysiąc kompromisów, a kiedyś jednego nie; za żadną cenę, nigdy."

..i uważam, że furora, jaką ta książka zrobiła w połowie lat 60. jest zrozumiała, bo to jest całkiem niezły romans.
Kowalska jest wzorcowym autorem jednej jedynej książki, którą znają czytelnicy. To też sztuka, bo inni piszą dziesiątkami lat, by być zauważonym, a tu jeden romans, sukces i nic więcej. Odporną psychicznie była.
Nie mogę nie polecić, choćby ze względu na sentyment do własnej młodości