Friday, 31 March 2017

Olgierd ŚWIERZEWSKI - "Zapach miasta po burzy"

Olgierd ŚWIERZEWSKI - "Zapach miasta po burzy"

UWAGA! ARCYDZIEŁO!!!!
Brak szczegółowych danych o autorze; jedyne istotne co znalazłem, to na http://www.webook.pl/autor-Olgierd_%C5%9Awierzewski.html

"Olgierd Świerzewski to prawnik i wykładowca. W wieku szesnastu lat wygrał konkurs dramaturgiczny pt. "Szukamy Polskiego Szekspira", a sam Tadeusz Różewicz zauważył w nim wielki talent. Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz Studium Zarządzania i Marketingu Szkoły Głównej Handlowej. Przez dłuższy czas zajmował się prawem i ekonomią, porzucając pisanie. Świerzewski doradzał także arcymistrzom szachowym - Anatolijowi Karpowowi i Garri Kasparowowi."

Ostatnie zdanie istotne dla książki, bo bohaterami są szachiści. Bohaterami głównego wątku, bo wątków tu co niemiara. Świerzewski stworzył wspaniałą epopeję o ZSRR/Rosji lat 1979 – 2000, z licznymi odwołaniami tak do okresów wcześniejszych jak i wydarzeń o znaczeniu światowym w rożnych zakątkach świata. A wszystko widziane oczami rosyjskiej inteligencji.

Tak, inteligencji, i to z najwyższej półki, bo ona, wbrew polskiej rusofobii i pogardy, istniała i istnieje. Tylko tym antyrosyjskimi trendami mogę sobie wytłumaczyć całkowity brak profesjonalnych recenzji tego arcydzieła, w którym mamy wszystko: sowiecki reżim, rosyjskie pijaństwo, lecz również koneserstwo w dziedzinie muzyki, literatury, sztuk pięknych etc , a ponad wszystko wspaniałą miłość i romantyczną, choć bezwzględną, rywalizację.

Tak, mimo reżimu, ludzie tam kochają się, wzajemnie sobie pomagają, pracują i doskonalą w swoich profesjach. Świerzewski to zna, doskonale wyczuwa sytuację, poglądy i tęsknoty tamtejszej inteligencji, choć trudno mnie pojąć skąd, bo dwóch dziadków Rosjan, o których autor wspomina we wstępie, to trochę za mało.

Jest to w y j ą t k o w a pozycja, ukazująca ZSRR/Rosję o b i e k t y w n i e i wiarygodnie. Ponadto piękny romans, i to nie jeden; dalej - super profesjonalne przedstawienie świata szachistów i ich wyczynów, które przeszły do historii osiągnięć ludzkiego umysłu... Do tego niezliczona ilość dygresji oraz ciekawych i śmiesznych anegdot, dowcipów etc.

Wszystko na wysokim poziomie intelektualnym i napisane „dobrym” językiem. Mimo dobrze opracowanych przypisów, książka wymaga od czytelnika pewnego zakresu wiedzy, bo autor nie tłumaczy, że Brik była kochanką Majakowskiego, ani głębokiej ironii w pytaniu skierowanym do głównego bohatera Olega (nota bene pochodzenia żydowskiego) dlaczego zachwyca się Majakowskim, a nie Mandelsztamem.

Historii autentycznych mamy sporo m.in. opis śmierci Władimira Wysockiego czy niesamowity życiorys Alechina (1892 – 1946). Oprócz postaci autentycznych Świerzewski stwarza postacie na bazie autentycznych bądź też cechy kilku postaci przypisuje jednej. Odnajdujemy tu i Bobby Fiszera, i Petrosjana, i wielu innych.

Proszę Państwa, mamy do czynienia z niedocenionym a r c y d z i e ł e m, dla którego warto zarwać, jak ja, trzy noce, rozchorować się z emocji i popłakać. A do tego, jak oni wódkę piją! I skąd Świerzewski tak perfekcyjnie zna się na wzlotach, upadkach i zmartwychwstaniach pijaków?.. Jedynie zdziwienie wywołuje, ze Oleg spirytus rozcieńcza wodą. To profanacja!