Wednesday, 14 December 2016

Tadeusz KONWICKI - "Mała apokalipsa"

Tadeusz KONWICKI - "Mała apokalipsa"
Popularność zdobył prawie pół wieku temu, "Sennikem współczesnym" (1963), następnymi bestsellerami były opowiadania wydane pod tytułem "Ostatni dzień lata" (1973) i "Kronika wypadków miłosnych" (1974), a następnie w 1979 - omawiana. Recenzowałem obecnie tylko trzy jego utwory: "Sennik..." - 10 gwiazdek; zbiór "Ostatni dzień lata" - 7 gw oraz "W pośpiechu" - 9 gw., wywiad - rzekę przeprowadzony przez Przemysława Kanieckiego w 2011 roku i tam, bądź w wersji rozszerzonej na moim blogu wgwg1943 wszystko co ciekawe o Konwickim napisałem. Dlatego tutaj zajmę się wyłącznie książką.
Wikipedia:
"....Bohater oraz narrator książki jest pisarzem żyjącym w komunistycznej Polsce. Za namową znajomych z opozycji godzi się na dokonanie protestacyjnego aktu samospalenia przed budynkiem PKiN. Autor nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy bohater zdecydował się na ten ostateczny krok. Książka kończy się słowami "Ludzie, dodajcie mi sił. Ludzie, dodajcie sił każdemu na świecie, kto o tej porze idzie ze mną na całopalenie. Ludzie, dodajcie sił. Ludzie..."

Z kolei na stronie poświęconej "samospaleniu" czytam:
".....Niektóre systemy filozoficzne czy religijne dopuszczają jednak samospalenie jako poświęcenie się w imię wyższego celu...."

I teraz najkrótsza recenzja tej książki:
CZY WARTO PONIEŚĆ OFIARĘ ?????

Dopisek dla mniej kumających: Konwicki pozostawia wybór decyzji czytelnikowi, sam przedstawiając jedynie obiektywny materiał dowodowy. Ponura sprawa, bo zmusza do myślenia i wyboru, teoretycznego w przypadku czytelnika, lecz jednak wyboru.

Jeszcze odpowiednie zdanie z Wikipedii:
„....Konwicki ma zdolność tonowania największego patosu za pomocą sceptycyzmu oraz ironii i na odwrót - leczenia cynizmu, bądź zgorzkniałego pesymizmu, romantycznym porywem...”

Wszystko już powiedziano, pozostaje ocena. Oczywiście 10 gwiazdek!!!!