Tuesday, 28 July 2015

Magdalena WITKIEWICZ - "Panny roztropne"

Magdalena WITKIEWICZ - "Panny roztropne"

Obserwując na LC duże zainteresowanie książkami Witkiewicz (ur. 1976) wypożyczyłem z biblioteki w Toronto trzy: drugą w jej dorobku pt "Panny roztropne" (2010), trzecią - "Opowieść niewiernej" (2012) oraz ósmą "Pensjonat marzeń" (2014). Nie można nie zauważyć, że autorka się "rozkręciła", publikując w ciągu trzech lat sześć książek.
Przypominam, że prowadzę walkę z idiotycznym określeniem "literatury dla kobiet", bo takie określenie sugeruje mniej wartościową, przeto nie przyjmuję tego określenia również w stosunku do Witkiewicz. Istnieje literatura dobra lub zła, przy czym nie każda musi być wysokich intelektualnych lotów. Trudno by było promować do Nobla np Joannę Chmielewską, której, "od zawsze" byłem fanem, bo lektura jej książek jest najwspanialszym dla mnie relaksem.

No i trafiłem w dziesiątkę, bo to następczyni Chmielewskiej. Zabawne wydaje się, że obie Panie zadebiutowały w wieku 32 lat, Chmielewska udanym "Klinem", a Witkiewicz "Milaczkiem", którego nie znam. Szczyt popularności Chmielewska zdobyła "Lesiem" w 1973 roku, gdy miała 41 lat, przeto, przez analogię, Witkiewicz to czeka w 2017 roku.
"Panny roztropne" to banalna historyjka, ale z dużym ładunkiem humoru i ironii. Nie będę wytykał niedoróbek, bo na to będzie czas po lekturze następnych dwóch książek wspomnianych na początku opinii. Przekonany jestem, że każda następna książka będzie lepsza, wiec tej daję 6 gwiazdek, by mieć czym progresywnie obdarowywać autorkę w przyszłości.