Tuesday, 21 July 2015

JA - "W wigilię 22"

W WIGILIĘ 22 LIPCA

W internecie znajduję kilka stron z tytułem lub pierwszymi słowami tekstu:
Najważniejsze święto PRL obchodzono 22 lipca
Forma bezosobowa, to sposób na wymigiwanie się od odpowiedzialności; zresztą tyle lat minęło, że istnieje możliwość nieuczestniczenia autora tych słów, w powszechnym święcie, ze względu na wiek. Ja, stary, muszę jednak pisać zgodnie z rzeczywistością w jakiej żyłem tzn:
Najważniejsze święto PRL obchodziliśmy 22 lipca
Nim powspominam, zacytuję Wikipedię:
„Narodowe Święto Odrodzenia Polski - najważniejsze polskie święto państwowe w okresie Polski Ludowej, obchodzone co roku 22 lipca (do 1989), na pamiątkę rocznicy ogłoszenia Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego w 1944 roku...
Dnia 22 lipca 1944 roku, po prawie 5 latach II wojny światowej, ogłoszony został Manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego...
Dzień 22 lipca ustanowiono świętem narodowym (i dniem wolnym od pracy) ustawą Krajowej Rady Narodowej w dniu 22 lipca 1945, czyli rok po podpisaniu Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego...
Na dzień 22 lipca starano się wyznaczać ważne rocznice i wydarzenia. W ten dzień otwarto m.in. Trasę W-Z (1949), Pałac Kultury i Nauki w Warszawie (1955), rozpoczęto produkcję Fiata 126p (1973), a także oddano do użytku Trasę Łazienkowską w Warszawie (1974)....”
No cóż, uprawiana „polityka historyczna” posunięta jest do takich absurdów, że nawet Wikipedia zachowując swoistą „political correctness” nie wspomina o najważniejszym wydarzeniu dla co najmniej dwóch pokoleń tj uchwaleniu Konstytucji PRL w dniu 22 lipca 1952 r.
Przez 44 lata świętowałem 22 lipca, radosne święto, dla szarego człowieka - utęskniony karnawał zabaw i rozrywek, CAŁKOWICIE ODERWANY od realiów i propagandy politycznej. Tzn ludzie się świetnie bawili, a aktywowi partyjnemu wybaczali celebrowanie, bo rozumieli, że takiej obłudy Moskwa oczekuje. Dyrektorzy fabryk, układając roczne plany produkcji, zabezpieczali część jej na „czyny” ku czci 1 maja czy też 22 lipca, a jeszcze na jesień, na rocznicę Rewolucji Pażdziernikowej.
Ale kto się tym przejmował? I czy się podoba propagandzistom z IPN czy nie, CAŁA POLSKA się bawiła, czyli tańczyła i ostro chlała. Na wszystkich placach, skwerach, w Domach Kultury i remizach ludzie się bawili, Żałujcie młodzi, bo dzisiaj gromadnie to możecie iść tylko na pielgrzymkę, a jeden lokalny Woodstock czy Jarocin to nie ta skala.
Nie żądam celebrowania tej rocznicy, ale zmowa milczenia wokół tego dnia jest żałosna. Jeszcze raz podkreślam: nie chodzi mnie o politykę. „zniewolenie” etc, ale takie głupie zacieranie ważności tego dnia nie przyniesie żadnych efektów. Naśladujecie władców PRL-u, którzy zmienili na warszawskim Grochowie ulicę Żymirskiego na Międzyborską, bo pomylili bohatera 1830 r. z Rolą-Żymierskim.
Ponadto brak logiki: dlaczego zachowujecie milczenie 17 stycznia („wyzwolenie” Warszawy), a nagłaśniacie 1 września ? Po cholerę męczycie dzieci rozbiorami Polski, i to aż trzema datami ?
Trochę finezji, psia krew. Uczcie się od Kościoła, który nawet 1 maja zrobił dniem „wspomnienia dowolnego Świętego Józefa Rzemieślnika”.
Apeluję: REAKTYWUJCIE 22 LIPCA ŚWIĘTO MOJEJ MŁODOŚCI pod płaszczykiem: 1.Dnia aproksymacji Pi (22/7); 2.Dzień Świętej Marii Magdaleny; 3. Dzień Bł. Augustyna Fangi; bądż 4. Dzień Nicefora od Jezusa i Marii
.