Saturday, 12 November 2016

Wojciech JARUZELSKI - "Stan wojenny. Dlaczego...."

Wojciech JARUZELSKI - "Stan wojenny. Dlaczego..."

Każdy wygłasza sądy, opinie, bo każdy Polak zna się na polityce, medycynie i samochodach szkoda, że czytać się nie chce. Po 24 latach od tej publikacji mamy na LC - 6 opinii: jedną bez gwiazdek, a pozostale to 10, 8, 2 x 7 i 6 gwiazdek. Czytelników w ogóle 34. Ten brak zainteresowania jest szkodliwy bo "audiatur et altera pars";
Wikipedia:
"Audiatur et altera pars, znana też jako Audi alteram partem (łac. należy wysłuchać drugiej strony) – podstawowa zasada w prawie procesowym rzymskim. Mówi ona: Niechaj druga strona też zostanie wysłuchana. W szerszym rozumieniu oznacza zakaz wydawania wyroku bez wysłuchania wszystkich argumentów za i przeciw....."

A tu jest jeszcze trzecia strona tj głos umęczonego anarchią społeczeństwa, które w olbrzymiej większości przyjęło stan wojenny jako wybawienie. Jeszcze obecnie, mimo pokoleniowej zmiany ankietowanych, czytamy:

Wikipedia: (hasło "Stan wojenny w Polsce 1981 - 1983")
"Według sondaży wykonywanych niemal corocznie od 1991 roku, większa część społeczeństwa niezmiennie popiera decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego....."

http://www.newsweek.pl/polska/sondaz--wiekszosc-polakow-za-stanem-wojennym,85559,1,1.html
(2011) "51 proc. Polaków popiera decyzję o wprowadzeniu w 1981 r. stanu wojennego - mówi sondaż TNS OBOP przed 30. rocznicą 13 grudnia.

http://www.tnsglobal.pl/wp-content/blogs.dir/9/files/2014/03/K.072-12_Raport_Stan_wojenny_O11_b-12.pdf
(2012) "..Ponad dwie piąte Polaków (43 %) uważa, że wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku było uzasadnione..."

Jako świadek tych wydarzeń przytaczam trzy przykłady świadczące o KONIECZNOŚCI działania.
1. Absurdalność strajków, które wymknęły się spod kontroli "Solidarności", objawiła się szczególnie jaskrawo w przedszkolach: najpierw starszaki, a za ich przykładem maluchy zastrajkowały i odmówiły przyjmowania posiłków
2. Komunikacja miejska strajkowała, więc moja żona wsiadła do taksówki, by dotrzeć do pracy, by nakarmić dzieci w Domu Dziecka. W połowie kursu (godzina 12) taksówkarz ogłosił solidarnościowy strajk. Dzieci dostały obiad opóźniony.
3. Od pół roku usiłowałem rozpocząć "działalność gospodarczą". Z powodu wyczerpania moich środków na łapówki pozostała kwestia dokumentu o mojej niekaralności. Pół roku mijało, a urzędniczka z wiele znaczącym uśmiechem twierdziła, że wskutek ogólnego bałaganu w Polsce, pożądany dokument nie doszedł. Dopiero po wprowadzeniu nadzoru komisarzy wojskowych w stanie wojennym, ów dokument się znalazł, datowany na wrzesień ubiegłego roku.

I patrzcie Państwo!! Ani słowa o "bolszewikach", o "sowieckiej interwencji" czy też w ogóle o polityce. Bo to wszystko niewiele mnie interesowało, wobec podstawowych egzystencjalnych problemów.
Tak samo nie wyjawię tu swojej opinii ani na temat Jaruzelskiego, ani tym bardziej Kuklińskiego bo nie chodzi o demonstrację moich poglądów, lecz o zachęcenie Państwa do przestudiowania tej niewątpliwie wartościowej pozycji.