Tuesday, 1 November 2016

Katarzyna MILLER - "Słone ciasteczka"

Katarzyna MILLER - "Słone ciasteczka"

UWAGA!! PASKUDZTWO!!
Katarzyna Miller ma ponoć trzydziestoletnie doświadczenie w psychologii, a na pewno ma tupet. Tym razem nawet on nie pomógł, bo średnia ocena 50 czytelników jest 3,84. Przy tylu glosach, mój jest bez znaczenia, tym bardziej, ze moja ocena nie odbiega daleko od średniej.
A może odbiega, bo nikt tak mocnych słów nie użył, jakie mnie się cisną. Lecz z przyczyn zrozumiałych powiem tylko, że rynsztok to salon w porównaniu z językiem tego tworu. Nie chodzi o wulgarność czy obsceniczność, a o prostactwo, o prymitywny sposób wyrażania, o zwykłe chamstwo. Puścili to-to w WYDAWNICTWIE ZWIERCIADŁO SP Z O. O. Błąd jest w tej nazwie bo tu nie ma "ograniczonej odpowiedzialności", a jest całkowita NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ. Autorce zabrakło już pomysłów, więc dołączyła dziadowskie rymowanki, z których jedna przepisuję (s. 189):
"Nie zmywam makijażu/ nie piorę majtek/ sikam do umywalki/ nie rodzę dzieci/ patrzę prosto w oczy/ rzucam kochanków/ wściekam się/ myślę"
A fuj!!