Monday, 14 November 2016

Philipp MEYER - "Syn"

Philipp MEYER - "Syn"

Philipp Meyer (ur. 1974) - autor "American Rust", "The Son", jak i krótkich opowiadań. Zauważa się w jego twórczości wpływy modernistów takich jak Faulkner czy Hemingway. W notce na: http://www.polskieradio.pl/9/396/Artykul/1684632,Syn-wspaniala-wielka-powiesc
- znalazłem trafne słowa:
".....Jest w tej powieści wszystko, za co powinniśmy kochać literaturę. Pełnokrwiste postacie, rozmach, wspaniałe sceny, dobre dialogi, znakomite spostrzeżenie i - rzecz jasna - fascynująca historia. A także, co ważne, zderzenie z mitem. Mitem Ameryki, która powstała dzięki ciężkiej pracy i determinacji tych, którzy przybyli ze Starego Świata. Ale... No właśnie, mało kto dziś już w Stanach Zjednoczonych pamięta, że ci, którzy tworzyli kraj rozpostarty między dwoma oceanami, uciekali się do przemocy, odpowiadają za rzeź rdzennych mieszkańców, za wojny graniczne... Meyer wie, że to niewygodne i właśnie dlatego zdecydował się o tym napisać. Efekt? Najwyższe noty, zgodne uznanie czytelników i krytyków. To powieść, lektury której nie da się zapomnieć..."

Cokolwiek bym dodał do powyższych słów okaże się banałem, więc tylko powiem, że mnie staremu, w siedemdziesiątym czwartym roku życia, wylano wiadro zimnej wody na mój sklerotyczny łeb, dzięki czemu uświadomiłem sobie jak mało wiem o historii cywilizacji na kontynencie, który zamieszkuję od 26 lat.
Pozwalam sobie zacytować jedną ze słusznych uwag autora na temat historii amerykańskiej cywilizacji (s 172):
".....Ludzie uważają, że Henry Ford zapoczątkował epokę samochodu. Nieprawda. Wóz przed koniem. To odwiert Spindletop zapoczątkował wiek samochodu, Spindletop i Howard Hughes ze swoim cudownym wiertłem, które dokończyło dzieła. Nowoczesność rozpoczęła się od gejzera Lucasa, kiedy ludzkość zdała sobie nagle sprawę, ile ropy naftowej kryje się pod ziemią. Wcześniej ropa była tanim rozcieńczalnikiem używanym do mycia trybów i rowerowych łańcuchów, a ta, na której zarobił miliony Rockefeller płonęła w lampach naftowych zamiast łoju. To odwiert Spindletop i wiertło Hughesa otworzyły drogę autom, ciężarówkom, samolotom – temu wszystkiemu, czego istnienie zależy od taniej ropy, tak jak Kościół zależy od Boga…"

Proszę Państwa! Nie czytajcie recenzji, bierzcie się za lekturę książki, bo czeka na Was 1006 stron e-booka rewelacyjnej opowieści, od której oderwać się nie sposób.
Jeszcze słowo dlaczego 9, a nie 10 gwiazdek. Otóż, mnie nudziły drobiazgowe opisy życia np. Komanczów.