Sunday, 2 February 2014

MICHNIK - KOŚCIÓŁ, LEWICA, DIALOG





Adam  MICHNIK    -  KOŚCIÓŁ,  LEWICA,  DIALOG

Z  całego  tomu  najlepsze  „POSŁOWIE”  pt  „Po  co  Pan  Bóg  stworzył  Michnika ?” -  napisane  przez  mojego  ukochanego   ks.  Józefa  TISCHNERA..  Odpowiada  Tischner  głosem  górali:  „Coby  mądry  zmądrzał,  a  głupi  jeszcze  barzyj  zgłupioł”.  W  posłowiu  jeszcze  dobry  cytat  z  Simone  WEIL:   „Kto  mieczem  wojuje,  od  miecza  ginie,  ale  kto odrzuci  miecz,  ten  ginie  na  krzyżu”.
Zacznijmy  od  końca,  czyli  samooceny  autora:  „...nakreśliłem  obraz  Kościoła  zbyt  rozjaśniony..”.  No  właśnie,  to  bardzo  delikatna  samoocena.  Przy  całej  wartości  książki,  denerwuje  czytelnika  strach  Michnika  przed  klerem.  I  przez  to  trochę  się  zawiodłem.
Autor  asekuruje  się  cytatami,  a  sam  odważa  sie  tylko  stwierdzić:  „..jak  dlugo  ludzie  Kościoła  nie  zrozumieją  całej  dwuznaczności  sojuszu  kleru  z  szowinizmem  narodowym..    ...tak  długo  grozić  im  będzie  niebezpieczeństwo  tłumaczenia  nauk  Ewangelii  na  język  politycznego  fanatyzmu...”. /podkr.moje/.
Skoro  Michnik  głównie  cytuje,  to  i  ja  kwintesencję  tej  książki  przedstawię  podając  myśli  innych.  Zacznijmy  od  Marksa,  nie  wyrywając  jego  „opium”  z  kontekstu:  „Religia  jest  westchnieniem  uciśnionego  stworzenia, sercem  nieczułego  świata,  jak  jest  duszą  bezdusznych  stosunków.  Religia  jest  opium  ludu”.
Katolicki  pisarz  i  poseł,  Jerzy  Zawiejski  wspomina:  „Bo  czymże  był  Kościół  i  katolicyzm  dla  nas,  byłych  socjalistów  i  katechumenów  w  dwudziestoleciu ?  Muszę  wyznać  z  bólem,  że  Kościół,  w  osobie  swych  urzędowych  przedstawicieli,  czyli  kleru,  stanowił  dla  nas  największą  przeszkodę  na  drodze  do  katocylizmu  i  wiary.  Katolicyzm  równał  się  dla  nas  z  antysemityzmem,  z  faszyzmem,  z   ciemnogrodem,  fanatyzmem  itd..”.  Skoro  Zawiejski,  katolik  o  nieposzlakowanej  opinii,  rzuca  takie  oskarżenia  polskiemu  klerowi,  to  ja  tylko  skromnie  dodam,  że  III  RP  coraz  bardziej  przypomina  Drugą.
Z  kolei,  najczęściej  obecnie  cytowana  kobieta -  Simone  Weil  /o  pierwszeństwo  z  nią  może  tylko  walczyć  Hannah  Arendt/  pisała:   „...żeby  Kościół  powiedział  otwarcie,  że  zmienił  się,  czy  też  chce  się  zmienić.  W  przeciwnym  razie  kto  weżmie  go  poważnie,  pamiętając  INKWIZYCJĘ ? ..... Kościół  pierwszy  położył  w  Europie XIII  wieku..   ..fundamenty  totalizmu..   ..A   sprężyną  tego  totalizmu  był  użytek  zrobiony  z  dwóch  małych  słów  ANATHEMA  SIT”.  /przyp.mój -  NIECH  BĘDZIE  PRZEKLĘTY/.
Ze  względu  na  aktualność  przytoczę  teraz  słowa  mego  mistrza  Kołakowskiego„..Jeśli  Kościół  nie  potrafi  przez  naucznie  swoje i  wpływ  duchowy..   ..ograniczać  grzechów,   ..jeśli  więc  posłanie  jego  jest  mało  skuteczne.. to  sam  siebie  winić  powinien,  niż  żądać  świeckiego  ramienia”.  
Aby  dopełnić  obrazu  dzieła  jeszcze  parę  istotnych  cytatów:  Kołakowskiego,  mówiącego  o  „zmorze   klerykalnego,  fanatycznego  i  tępego  katolicyzmu,  który  od  czterech  stuleci  przygniata  i  sterylizuje  naszą  kulturę  narodową”.Miłosza,  który,  co  ciekawe,  że  już w  1988 r, napisał:  „..w  Polsce  nastąpił  wzrost  tendencji  nacjonalistycznych,  które  mnie..  ..przypominają  alians  pomiędzy  Kościołem  katolickim,  a  prawicą  polityczną”,  a  także  on,  w  liście  do  Venclowy:  „...w  naszym  stuleciu  ostoją  mentalności  sarmackiej,  która  zrodziła  nowoczesny  nacjonalizm,  był  Kościół”.;  oraz  Michnika  powtarzającego  za  WolteremFeuerbachem  i  Marksem„...religia  jest  zawsze  jakąś  formą  protezy  psychologicznej,  wyrazem  słabości  duchowej,  rodzajem  ucieczki  od  odpowiedzialności”.

Kończę  swoją  opinię  słowami  niedawno  zmarłego  człowieka,  który  zawsze  uważnie  słuchał  adwersarzy  tj  Mazowieckiego:  „DIALOG  ma  zatem  miejsce  wtedy,  kiedy  zakłada  wprost  lub  pośrednio  -  gotowość  do  wniknięcia  w  odmienne  racje  i  w  odmienną  perspektywę  myślenia..”.  Maruda  jestem,  wiec  jeszcze  mądre  pouczenie  ks. Romana Rogowskiego: „..wiara  nie  jest  ASEKURACJĄ,  ale  WEZWANIEM.  Bóg  to  nie  ktoś,  kto  jest  swoistym  panaceum  na  wszelkie  niedostatki..”.