Monday, 12 March 2018

Christopher PRIEST - "Odwrócony świat"

Christopher PRIEST - "Odwrócony świat"

Christopher Priest (ur.1943) – brytyjski pisarz, autor wielu powieści fantastycznych. Ta ("Inverted World") z 1974 roku zdobyła nagrodę BSFA i była nominowana do Hugo w 1975. Na LC 7,13 (305 ocen i 52 opinie)

Wikipedia:
„....In the novel, an entire city and its residents travel slowly across an alien planet on railway tracks. The city's engineers must work to lay fresh track for the city, and pick up the old track as it moves. Many people are unaware that the city is even moving. A crisis ensues as its population decreases, the people grow unruly, and an obstacle looms ahead.... ....The opening sentence of this novel is "I had reached the age of six hundred and fifty miles," which has gathered comment by many readers. Critic Paul Kincaia writes that "it has justly become one of the most famous in science fiction.". James Timarco says similarly, "From the first sentence, 'I had reached the age of 650 miles,' readers are aware that something is deeply wrong about this world. We know it has something to do with the relationship between space and time, but beyond this we can only guess ..."

Wobec tak licznych opinii jestem onieśmielony, lecz jednak przedstawię swój odbiór tej książki.
Po pierwsze: to co powyżej przytoczyłem z Wikipedii to banialuki i dyrdymały; po drugie: nie mogę Państwu popsuć lektury tej w y b i t n e j książki; po trzecie: z powodu „po drugie” tylko zasygnalizuję co według mnie najważniejsze.

Clou na stronie 478:
„To nie zewnętrzny świat był inny, ale ich postrzeganie...”

„Miasto” to sekta, z typową strukturą władzy, kastami, a przede wszystkim posłuszeństwem obowiązującej doktrynie. Za mojej młodości wszyscy pracownicy umysłowi oraz aktyw robotniczy musieli zdać egzamin z „Krótkiego kursu historii WKP(b)” , a tutaj mamy (s,407):

„..Reedukacja przebiegała sprawnie. Zorganizowano serię cieszących się powodzeniem wykładów, podczas których opowiadano o nietypowych niebezpieczeństwach tego świata. Wzór hiperboli stał się symbolem miasta, a członkowie cechów zaczęli go nosić na piersi, gdzie był wpisany w okrąg...”

Nas zamiast „hiperboli” obowiązywał „sierp i młot”. No i przychodzą młodzi gniewni; w moim pokoleniu „komandosi”, a tutaj „wstrzymywacze” (W obu przypadkach „rewizjoniści”). Następuje „erozja systemu władzy”. Atak na konserwatywną elitę (s.349):

„...Wciąż powtarzasz to samo, nie patrząc na sprawy w szerszym świetle. Miasto musi się przemieszczać, miasto musi się przemieszczać. Nie przyjmuj tego jako prawdy absolutnej....”

I rozpaczliwa obrona:
„– Gdybyśmy przestali w to wierzyć, wszyscy byśmy zginęli...”

Dla elity dwie drogi: pozostać przy swoim bądź się „przefarbować”, a tego doświadczyliśmy po referacie Chruszczowa w 1956 i przy masowym oddawaniu legitymacji partyjnych po 1968. I już mostu nie będziemy budować, a przeogromny statek. Pomożecie ? - zapytał tow. Gierek

Zauważmy, że książka powstała w 1974 roku, a autorem jest przedstawiciel Imperium kolonialnego; więc i ten problem autor porusza (s. 342):
„...Nie wyzyskiwaliśmy tubylców za sprawą naszego bogactwa, posiadaliśmy jednak nadwyżkę dóbr, których brakowało na planecie Ziemi: jedzenia, paliwa i surowców. Brakowało nam siły roboczej, za którą płaciliśmy tym, czego nam zbywało. Proces został odwrócony, jednakże skutek był taki sam....”

i s.349:
„....Wkraczamy na tereny innych ludzi, wynajmujemy siłę roboczą do układania torów, sprowadzamy miejscowe kobiety, by uprawiały seks z nieznajomymi mężczyznami...”

Indoktrynacja doprowadziła do tego, że (s.463):
„....świat, w którym żyli, uległ odwróceniu. Nie tylko świat, ale wszystkie obiekty fizyczne we wszechświecie, w którym istnieli. Opisując swoje otoczenie, odwoływali się do kształtu, jaki nakreślił Destaine – świata zakrzywionego na północ oraz południe jak hiperbola – i który rzeczywiście korelował z dziwacznym kształtem słońca narysowanego przez Helwarda...”

A co z naszym poczciwym Helwardem, który w religię ojców uwierzył ? To już dowiecie się Państwo z lektury, którą oczywiście gorąco polecam. 10/10

PS Proszę porównać z "Seksmisją"