Wednesday, 30 December 2015

Katarzyna BANACHOWSKA - JAŚKIEWICZ - "Ogród Króla Agrestów"

Katarzyna BANACHOWSKA – JAŚKIEWICZ -- "Ogród Króla Agrestów"

Mieszka, jak ja w Toronto, więc muszę mieć to na względzie, choć kumoterstwa nie toleruję. Urodziła się w "papieskich" Wadowicach; to znowu informacja nieobojętna. Znaczy, że muszę zachować ostrożność w ocenie książki. Teraz znowu odkrywam, że skleroza nie boli, lecz zmusza do większego wysiłku, bo musiałem wykreślić cały akapit o autorce, by nie powtarzać fragmentu z recenzji "Niepamięci". Bo to był jej debiut, i ja go czytałem, i 8 gwiazdek dałem, i tam umieściłem informacje o autorce, a teraz czytam jej tą, drugą książkę, i żywię nadzieję, że dam gwiazdek jeszcze więcej.

Sytuacja jest wyjątkowa, bo "Niepamięć" ma na LC jedną opinię - moją, a ta książka - moją oraz drugą, jednozdaniową. Jednym z tematów obu książek jest pokojowa koegzystencja Polaków i Żydów w Wadowicach, o czym wielokrotnie mówił Karol Wojtyła. W obu książkach wielką rolę w tworzeniu przyjaznej aury odegrał miejscowy proboszcz, który tym razem ukrywał w czasie niemieckiej okupacji dziadka bohaterek, ziemianina, Żyda.

Ze względu na podobieństwo tematyki, proszę Państwa o przeczytanie mojej recenzji "Niepamięci". W tej książce przyjaźń dzieci: Niemca, syna okupacyjnego prokuratora oraz Polki, wnuczki wspomnianego Żyda, służą przedstawieniu problemów koegzystencji przedstawicieli różnych narodów i wyznawców różnych religii.

Niestety, polski nacjonalistyczny katolicyzm krzewi w pospólstwie antysemityzm i umyślnie pomija bądź pomniejsza walkę JP II z antysemityzmem oraz unika eksponowania największej dozgonnej przyjaźni Karola Wojtyły z Żydem Klugerem. Tak więc zindoktrynowanym katopolakom taka literatura podobać się nie może. Natomiast jestem pewien, że czytelnicy myślący będą zachwyceni. Aby dać przedsmak "mądrości" zawartych w tej książce przytaczam fragment rozmowy dotyczący niezachwianej wiary ofiar okrutnych gwałtów i zbrodni w Ugandzie (s. 145):
"- Co chroni świat przed okrucieństwem? - spytała.....
- Miłosierdzie - odpowiedziałam odruchowo.... A może miała to być 'ofiara', a nie 'miłosierdzie' ...
- Po czymś takim jak można było zachować wiarę?...."

Drugi cytat dotyczy strachu przed Bogiem, przed 'karą bożą', który powszechnie tkwi w wiernych, mimo nauczania, że 'Bóg jest samą dobrocią' (149):
"...bałam się Boga,... ...potem doszłam do wniosku, że uwolnienie się od Boga uwalnia też od strachu... ...aż poznałam taki strach, po którym nie miałam już więcej czego się bać poza samym strachem..."

Gorąco polecam Państwu obie książki i gwarantuję jeśli nie zachwyt, to głębokie zadowolenie z mądrej i ciekawej lektury.