Sunday, 20 December 2015

Cezary ŁAZARKIEWICZ - "Sześć pięter luksusu"

Cezary ŁAZAREWICZ - "Sześć pięter luksusu"
Przerwana historia Domu Braci Jabłkowskich

Zainteresowałem się tą książką z trzech przyczyn: pierwsza to sentyment do własnego dzieciństwa, a z niego dwa wspomnienia związane z Domem Jabłkowskich: pierwsze to przeogromne zdjęcie "tatusia" Bieruta z dziećmi na łące, a drugie ciekawsze - kolejka elektryczna zajmująca prawie cały poziom zerowy. To był czarowny Dom Jabłkowskich, formalnie nazywany Centralnym Domem Dziecka, lecz tak jak do sąsiedniego wielopiętrowego sklepu przyjęła się nazwa CeDeTe, tak tego żaden warszawiak nigdy nie nazwał CeDeDe, lecz zawsze Domem Jabłkowskich; druga przyczyna to wspólne studiowanie z Tomkiem Jabłkowskim, synem Feliksa, spadkobiercą w linii prostej Domu, na Wydziale Chemii Politechniki Warszawskiej, począwszy od 1960 roku. Pierwsze litery naszych nazwisk są zbliżonymi literami alfabetu i tym sposobem los nas umieścił w jednej grupie. Przyznać muszę, że Tomek studiował krócej ode mnie gdyż był prymusem i nie przepadał za rozrywkami, w których ja gustowałem. Wreszcie trzecia przyczyna to wspomnienie wspólnych studiów na Wydziale Historycznym UW mamy Tomka i mojego ojca w połowie lat trzydziestych.

Autor, Cezary Łazarewicz (ur 1966), dziennikarz kiedyś GW, a teraz "Newsweeka", stał się popularny po awanturze o Rajmunda Kaczyńskiego, ojca tych-tych bliźniaków, jaki i reportażu o pedałach wśród kleru. Teraz odwalił kawał dobrej roboty rozszerzając historię Domu Jabłkowskich o tło historyczne dotyczące historii Warszawy, Polski, a nawet świata. Udało to mu się prawie bez usterek, których nie będę wytykał, by nie popsuć ogólnego świetnego wrażenia.

Niestety, to wrażenie psuje przybijający koniec książki informujący, że ćwierć wieku "wolnej" Polski nie przybliżyło Jabłkowskich do odzyskania swojej własności, i że bezradność w egzekwowaniu wyroków sądowych w Polsce jest przerażająca. Dziki Kraj!